Runął symbol włoskiego wybrzeża. Sztorm zniszczył słynną atrakcję turystyczną
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji włoskiego wybrzeża Adriatyku przestała istnieć. W regionie Salento w Apulii zawalił się naturalny Łuk Świętego Andrzeja, znany jako Łuk Miłości. Formacja skalna runęła w nocy po walentynkach w wyniku gwałtownego sztormu i intensywnych opadów.
Symbol włoskiego wybrzeża zniknął w jedną noc
Do zawalenia doszło w rejonie gminy Melendugno w prowincji Lecce, na południu Włoch. Łuk Świętego Andrzeja był jedną z najbardziej charakterystycznych formacji skalnych regionu Salento i od lat przyciągał turystów z całego świata.
Naturalna formacja skalna, utworzona z wapienia i skał osadowych, znajdowała się w morzu naprzeciwko stromego klifu. Z lądem łączył ją skalny most, który nadawał miejscu wyjątkowy, malowniczy charakter. To właśnie ten fragment konstrukcji zawalił się pod wpływem ekstremalnych warunków pogodowych.
Gwałtowny sztorm i ulewy przyczyną katastrofy
Eksperci wskazują, że przyczyną zawalenia się łuku były gwałtowne zjawiska atmosferyczne. W sobotni wieczór nad wybrzeżem przeszły intensywne opady deszczu, burze, gradobicie oraz silny wiatr.
Połączenie ulew i wzburzonego morza doprowadziło do osłabienia struktury skalnej, która ostatecznie nie wytrzymała naporu żywiołu. Naturalne formacje tego typu są szczególnie podatne na erozję, która postępuje stopniowo przez lata, aż do momentu nagłego zawalenia.
Miejsce szczególnie popularne wśród zakochanych
Łuk Świętego Andrzeja był znany również pod nazwą Łuku Miłości. Swoją popularność zawdzięczał nie tylko spektakularnemu wyglądowi, ale także symbolice.
Miejsce to szczególnie chętnie odwiedzały pary oraz fotografowie. Naturalna formacja skalna tworzyła romantyczną scenerię, która stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów wybrzeża Salento.
Zawalenie łuku nastąpiło zaraz po walentynkach, co dla wielu mieszkańców ma również symboliczny wymiar.
Skomentuj artykuł