Rząd nie wprowadzi na razie limitów płac lekarzy. Ekspert wskazuje powód
zdj. poglądowe / fot. depositphotos.com
medonet.pl / DEON.pl/ red.
Rząd nie wprowadzi w najbliższym czasie limitów wynagrodzeń dla lekarzy. Według Marka Zubera, ekonomisty i doradcy finansowego, decyzja o przesunięciu tej reformy o rok to efekt obaw przed konfliktem ze środowiskiem medycznym w okresie przedwyborczym. Ekspert podkreśla, że choć uporządkowanie systemu płac lekarzy jest potrzebne, obecnie byłoby to politycznie zbyt ryzykowne.
Zuber zwraca uwagę w Medonecie, że pomysł ograniczenia zarobków lekarzy pojawił się w reakcji na głośne skandale, które wstrząsnęły opinią publiczną, zwłaszcza po ujawnieniu sytuacji w stołecznym Szpitalu Południowym. Jego zdaniem, wprowadzenie limitów upodobniłoby lekarzy do pracowników administracji publicznej, gdzie wynagrodzenia są odgórnie ustalane. Zaznacza jednak, że takie rozwiązania funkcjonują także w niektórych korporacjach prywatnych, co nadaje im pewien rynkowy charakter.
Ekonomista podkreśla, że rząd nie chce otwierać nowego frontu sporu z lekarzami tuż przed wyborami. Jak zauważa, reakcje środowiska medycznego na propozycję limitowania zarobków były bardzo stanowcze, a w debacie publicznej pojawiały się głosy, że "z lekarzami jeszcze nikt nie wygrał". Zuber ocenia, że wprowadzenie takich zmian mogłoby stać się kolejnym polem politycznej walki, na co rządzący nie chcą się narażać.
Wyzwania finansowe szpitali
Jednocześnie ekspert zwraca uwagę, że brak zmian w systemie wynagrodzeń lekarzy to poważne ryzyko dla szpitali. W niektórych placówkach nawet 90 proc. budżetu przeznaczane jest na pensje lekarzy, co powoduje niedobory środków na sprzęt, opłaty czy inne podstawowe potrzeby. Zuber podkreśla, że samo wprowadzenie limitów to tylko część rozwiązania — konieczna jest także zmiana zasad wynagradzania, zwłaszcza w przypadku procedur medycznych, które są wysoko wyceniane.
W opinii ekonomisty, argument lekarzy, że ich wynagrodzenie powinno być procentem od wartości procedury, którą wykonują, jest niepokojący. Zwraca uwagę, że ochrona zdrowia nie powinna być traktowana wyłącznie jak rynek, gdzie decydują popyt i podaż. Zuber zaznacza, że wynagrodzenia nie mogą być uzależnione tylko od tego, które procedury są najlepiej wyceniane przez system, ponieważ prowadzi to do dużych dysproporcji między specjalizacjami.
Milionowe kontrakty i niewłaściwe wyceny
Według Zubera, problem milionowych kontraktów dla lekarzy wynika przede wszystkim z niewłaściwej wyceny procedur medycznych. Ekspert przypomina, że temat ten powraca od lat, a idealnego systemu wycen prawdopodobnie nigdy nie uda się stworzyć, ponieważ procedury i technologie stale się zmieniają. Zauważa jednak, że wciąż istnieją obszary, gdzie wyceny są ewidentnie błędne, co może być efektem lobbingu lub innych czynników.
Zuber podkreśla, że korekta wycen procedur medycznych jest zadaniem, które rząd mógłby stosunkowo łatwo zrealizować. Jego zdaniem, choć taka zmiana również może wywołać konflikty, będą one mniejsze niż w przypadku wprowadzenia limitów wynagrodzeń.
Niedobór lekarzy i struktura zatrudnienia
Ekspert wskazuje, że wysokie wynagrodzenia lekarzy są efektem zarówno realnego niedoboru specjalistów, jak i wadliwego systemu finansowania świadczeń. Zwraca uwagę, że liczba lekarzy w Polsce — około 3,7 na 1000 mieszkańców — odpowiada średniej OECD, ale nie jest to poziom rekomendowany. W krajach takich jak Austria czy Niemcy wskaźnik ten jest wyraźnie wyższy, co pokazuje, że w Polsce rzeczywiście brakuje specjalistów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
Zuber zauważa, że problemem jest także rozbudowana sieć szpitali, szczególnie w zachodniej Polsce, gdzie ich liczba na mieszkańca jest dwukrotnie większa niż na wschodzie kraju. Próby likwidacji szpitali lub oddziałów spotykają się z oporem społecznym, co prowadzi do błędnego koła: utrzymanie dużej liczby placówek wymaga większej liczby lekarzy, których brakuje.
Przejrzystość systemu kontraktów
Zdaniem eksperta, system przyznawania kontraktów lekarzom nie jest wystarczająco przejrzysty, skoro dochodzi do głośnych przypadków nadużyć. Zuber podkreśla, że większość informacji o bardzo wysokich zarobkach dotyczy lekarzy pracujących na kontraktach, często na kilku jednocześnie lub z przekroczonymi normami czasu pracy. Wskazuje, że analizując wynagrodzenia, należy brać pod uwagę formę zatrudnienia, liczbę kontraktów oraz rzeczywistą liczbę przepracowanych godzin.
Zarobki lekarzy w Polsce i za granicą
Ekspert zaznacza, że trudno jest podać jedną średnią zarobków lekarzy w Polsce ze względu na różnorodność form zatrudnienia i specjalizacji. Dla porównania, lekarz specjalista z 20-letnim doświadczeniem w Austrii zarabia miesięcznie od ośmiu do 12 tys. euro, pracując siedem—osiem godzin dziennie. W wielu krajach bogatszych wprowadza się limity czasu pracy lekarzy, a praca ponad normę jest niechętnie widziana. Zuber podkreśla, że jeśli w Polsce wynagrodzenia lekarzy zbliżają się do tych poziomów, należy zastanowić się, czy jest to uzasadnione sytuacją gospodarczą kraju.
Wpływ pandemii na rynek wynagrodzeń
Pandemia COVID-19 była jednym z czynników, które wpłynęły na wzrost wynagrodzeń lekarzy. Zuber przypomina, że już w 2020 r. ostrzegano, iż wysokie stawki za dyżury w czasie pandemii mogą uruchomić spiralę płacową, którą trudno będzie zatrzymać. W jego ocenie, oczekiwania płacowe lekarzy wzrosły, ponieważ uznali, że skoro wysokie stawki były możliwe w czasie pandemii, powinny obowiązywać także później.
Jak ograniczyć dysproporcje w zarobkach?
Ekspert podkreśla, że kluczowe jest posiadanie rzetelnych danych na temat rzeczywistych zarobków lekarzy, których obecnie brakuje. Szacuje, że wynagrodzenia lekarzy pochłaniają około 25—30 proc. budżetu NFZ, czyli w tym roku około 70 mld zł. W niektórych szpitalach powiatowych koszty osobowe sięgają nawet 85 proc. budżetu. Zuber zaznacza, że poziom wynagrodzeń lekarzy powinien być analizowany w kontekście możliwości finansowych państwa, a obecne dysproporcje mogą być zbyt duże w stosunku do sytuacji gospodarczej Polski.
Zwiększenie liczby lekarzy i rola sektora prywatnego
Według Zubera, jednym z podstawowych problemów jest zbyt wolny wzrost liczby miejsc na studiach medycznych. Zauważa, że informacje o wysokich zarobkach lekarzy zwiększyły zainteresowanie młodych ludzi tym kierunkiem studiów, co pokazuje, jak ważny jest aspekt finansowy. W krótkim okresie można korzystać z lekarzy z zagranicy, jednak barierą są kwestie językowe i weryfikacja kwalifikacji.
Ekspert zwraca uwagę na dualizm polskiego systemu ochrony zdrowia. W tym roku na ochronę zdrowia w ramach NFZ przeznaczono około 217 mld zł, a Polacy wydają dodatkowo co najmniej 130 mld zł prywatnie na usługi medyczne. Zuber uważa, że większa część tych prywatnych wydatków powinna zostać włączona do systemu publicznego poprzez zwiększenie kontraktowania prywatnych placówek przez NFZ.
Potrzeba większego finansowania ochrony zdrowia
Zuber podkreśla, że aby poprawić dostęp do ochrony zdrowia, konieczne jest zwiększenie jej finansowania. Jako możliwe rozwiązania wskazuje podniesienie składki zdrowotnej lub wprowadzenie powszechnego parapodatku na ten cel. Zaznacza jednak, że niezależnie od wybranej metody, system potrzebuje więcej środków.
Ekspert przyznaje, że należy walczyć z marnotrawstwem i poprawiać efektywność wydatkowania pieniędzy, ale przekonanie, że wystarczy lepiej zarządzać obecnymi środkami, jest zbyt optymistyczne. Jego zdaniem, żaden system ochrony zdrowia na świecie nie jest wolny od strat, dlatego potrzebne są zarówno większa efektywność, jak i realne zwiększenie finansowania.
Perspektywy zmian w systemie wynagrodzeń
Zuber uważa, że kluczowe dla ograniczenia presji na wzrost wynagrodzeń jest zwiększenie liczby lekarzy, co jednak wymaga czasu. Jego zdaniem, jakaś forma limitów lub ograniczeń może okazać się konieczna, choć będzie to temat trudny i wymagający rozmów z samorządem lekarskim oraz szerokiej debaty publicznej.
Ekspert przewiduje, że poważne reformy w systemie wynagrodzeń lekarzy zostaną podjęte dopiero po wyborach. Bez względu na to, kto obejmie władzę, będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z finansowaniem ochrony zdrowia, liczbą lekarzy i rosnącymi kosztami wynagrodzeń.
Źródło: Medonet
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł