Skolim wystąpił w rezydencji prezydenta. Andruszkiewicz odpowiada na krytykę
Koncert Skolima podczas spotkania młodych z prezydentem Karolem Nawrockim w Juracie wywołał kontrowersje. Krytycy zwracali uwagę na wulgarny i seksualny charakter części tekstów artysty. Adam Andruszkiewicz z Kancelarii Prezydenta broni jednak decyzji o jego zaproszeniu. – Skoro młodzi ludzie chcą słuchać tego typu muzyki, dlaczego im tego nie udostępnić? – mówił w programie „Tłit” Wirtualnej Polski.
W nadmorskiej rezydencji prezydenckiej w Juracie zorganizowano spotkanie dla około tysiąca młodych osób. Jak przekonywał Andruszkiewicz, wydarzenie było czymś bezprecedensowym, ponieważ rezydencja została otwarta dla tak dużej grupy. – Młodzi ludzie mają chemię z prezydentem – ocenił.
Kontrowersje po występie Skolima
Jednym z najgłośniej komentowanych elementów wydarzenia były występy Skolima i Kubańczyka. Krytycznie do zaproszenia artystów odnieśli się m.in. Anna i Adam Weberowie, zwracając uwagę na treści pojawiające się w ich utworach.
Andruszkiewicz odrzucił te zarzuty. Zapewnił, że podczas koncertu w Juracie nie pojawiały się seksistowskie zwroty znane z części piosenek Skolima.
– Była dobra muzyka, była dobra zabawa. Widocznie artysta sam uznał, że akurat rezydencja Prezydenta RP to miejsce, gdzie trzeba dać łagodniejszy przekaz – powiedział.
Wiceszef Kancelarii Prezydenta zaznaczył również, że uczestnicy wydarzenia byli pełnoletni. – U nas nie było małych dzieci, wszyscy byli pełnoletni – stwierdził. Dodał, że sam w młodości słuchał Liroya, którego teksty były znacznie mocniejsze.
Jak przekazał Andruszkiewicz, sam Karol Nawrocki nie pojawił się na koncercie Skolima.
Skomentuj artykuł