Boisz się zaufać Bogu?

Boisz się zaufać Bogu?
(fot. shutterstock.com)
4 lata temu
Kevin O'Brien SJ

Nasz opór bierze się stąd, że wyobrażamy sobie Boga jako narzucającego nam swą boską wolę, by zmusić nas w ten sposób do zapłaty za nasz grzech.

Modlimy się w tym tygodniu kolejnym znaczącym ćwiczeniem w szkole modlitwy Ignacego: wezwaniem Chrystusa, naszego Króla. Królowanie (panowanie) Boga to kluczowy symbol w tradycji biblijnej. Królestwo Boże, jak każdy inny symbol, posiada wiele warstw znaczeniowych. W swym najbardziej podstawowym znaczeniu wyraża marzenie, jakie ma Bóg dla świata. Wyobraźmy sobie, jak wyglądałby świat, gdyby każdy człowiek uznał Boga za Pana i Stworzyciela i gdyby każdy przestrzegał Bożego prawa miłości i życia! Jezus mówił o kró­lestwie Bożym i najpełniej objawił to marzenie Boga o świecie przez swoje życie, nauczanie, uzdrawianie i służenie drugim.

Zwróć uwagę na łaskę, o którą prosimy w tym tygodniu. Będziemy prosić Boga, byśmy nie byli głusi na wezwanie Chry­stusa w naszym życiu i chętnie wypełniali to, o co nas prosi (ĆD 91). Modląc się tym ćwiczeniem, przypominamy sobie na­szą rozmowę z Jezusem pod krzyżem z pierwszego tygodnia: "Com powinien uczynić dla Chrystusa?" Chrystus wzywa nas powodowany ogromną miłością i troską o nas i nasz świat; idealnie będzie, jeśli odpowiemy mu, kierując się także mi­łością, a nie strachem lub obowiązkiem.

Czasami możemy nie chcieć otworzyć uszu na wezwanie Chrystusa, ponieważ boimy się tego, co możemy usłyszeć (możemy na przykład nie mieć ochoty zmieniać czegoś w na­szym życiu). Czasami nasz opór bierze się stąd, że wyobra­żamy sobie Boga jako narzucającego nam swą boską wolę, by zmusić nas w ten sposób do zapłaty za nasz grzech. Prze­ciwnie, Bóg wzywa nas, bo chce nas obdarzyć pełniejszym życiem nacechowanym głębszym sensem i autentyczną ra­dością (aczkolwiek nie bez wyrzeczeń będących nieodłączną częścią tego, że się jest uczniem). Boża wola - a może lepiej Boże pragnienie - nie jest nam wcale narzucane z góry. Prze­ciwnie, odnajdujemy je w naszych najgłębszych i najpraw­dziwszych pragnieniach.

Takie uczciwe przyznanie się przed sobą do własnych lę­ków i oporów bardzo nam pomoże. Jeśli nie potrafisz uczci­wie poprosić o łaskę tego tygodnia, wówczas Ignacy propo­nuje, by modlić się o pragnienie, by prosić o tę łaskę. Postaw sprawę uczciwie.

W tym miejscu Ćwiczeń nie musimy niczego Bogu ofia­rowywać ani do niczego się zobowiązywać, jeśli nie jesteśmy do tego gotowi. Na razie chcemy być dostatecznie otwarci, by słyszeć wezwanie Chrystusa i dać się poruszyć niezwykłą wizją Chrystusa, jaką ma dla nas i dla świata. Chcemy po­smakować misyjnej gorliwości uczniów. Pozwalamy Duchowi Boga inspirować w nas święte pragnienia. Pozwalamy Bogu, by w nas działał.

Modlitwa o łaskę

Modlę się o następujące łaski: by słuchać uważniej wezwa­nia Chrystusa w moim życiu, by mieć w sobie większą go­towość i żarliwość do tego, by czynić to, czego chce ode mnie Chrystus.

DZIEŃ 1

Kontemplacja królestwa Jezusa Chrystusa (ĆD 91-98). Ta kontemplacja składa się z dwóch części. Zaczyna­my, kontemplując wezwanie jakiegoś doczesnego władcy, co prowadzi nas do rozważania wezwania Chrystusa, naszego Króla. Proponując nam rozważanie przedstawiające skiero­wane do nas wezwanie doczesnego władcy, Ignacy posługuje się językiem i wyobrażeniami świata feudalnego, właściwymi dla jego czasów i jego osobistej historii życiowej jako mło­dego człowieka przygotowującego się do kariery rycerskiej:

Punkt 1. Przedstawić sobie jakiegoś króla ludzkiego, wybra­nego ręką samego Boga, Pana naszego, a któremu cześć i po­słuszeństwo okazują wszyscy władcy i wszyscy chrześcijanie.

Punkt 2. Patrzeć, jak ten król zwraca się do wszystkich swo­ich ludzi, tak mówiąc: Wolą moją jest zdobyć całą ziemię nie­wiernych. I dlatego ten, co chciałby pójść za mną, powinien zadowolić się tym samym pożywieniem co i ja, tym samym napojem i odzieżą itd. Podobnie winien tak samo jak ja praco­wać za dnia, a czuwać po nocy itd., aby wreszcie stał się uczest­nikiem mego zwycięstwa, jak był uczestnikiem moich trudów.

Punkt 3. Rozważyć, co powinni odpowiedzieć królowi tak szczodremu i ludzkiemu dobrzy jego poddani. A zatem, jeśliby ktoś nie przyjął wezwania takiego króla, jakże bardzo byłby godny nagany i potępienia ze strony wszystkich jako rycerz przewrotny [i tchórzliwy]. (ĆD 92-94).

Jeśli ta średniowieczna metaforyka sprawia ci trudność, pomyśl o tym, jak mogłaby inspirować cię jakaś współczesna ci osoba będąca uosobieniem zasad moralnych i prawości, walcząca z niesprawiedliwością, trudząca się na rzecz osób uciskanych i marginalizowanych. Może to być jakiś przywód­ca polityczny, współczesny święty bądź wizjoner lub twój osobisty przyjaciel. Możesz też wyobrazić sobie w roli wzy­wającej cię osoby postać literacką lub filmową. Niech to bę­dzie ktoś, kto jest dla ciebie inspiracją i kto potrafi obudzić w tobie zapał do tego, by przemienić świat i uczynić go lep­szym dla ludzi i bardziej sprawiedliwym.

DZIEŃ 2

Ciąg dalszy kontemplacji Królestwa Jezusa Chry­stusa. W tym dniu rozważamy wezwanie Jezusa Chrystu­sa. Zwróć uwagę na powtarzające się słowa "bardziej" (lub "więcej") oraz "za mną". Chrystus wydobywa z nas to, co naj­lepsze, wzywając nas do magis, do większej służby i wiel­koduszności. To dobrze, jeśli unikamy perfekcjonizmu i praco­holizmu, z drugiej jednak strony staramy się jak najdoskonalej trudzić dla królestwa. W odpowiedzi ucznia nie ma miejsca na bylejakość. Stawka jest zbyt wysoka, a Bóg zbyt dobry, by nasza odpowiedź miała być nijaka. Co więcej, Chrystus zapra­sza nas, byśmy pracowali z nim jako Jego towarzysze, a nie służalczy poddani ślepo wypełniający rozkazy. Jesteśmy dla Chrystusa partnerami, a to oznacza również, że współdziała­my z innymi uczniami Chrystusa:

Jeżeli w pierwszym punkcie rozważamy takie wezwanie króla doczesnego [skierowane] do jego poddanych, o ileż bardziej rozwagi godną jest rzeczą widzieć Chrystusa, Pana naszego, Króla wiecznego, a przed Nim wszystek świat, i jak On go wzy­wa i każdego człowieka z osobna i mówi: Wolą moją jest podbić świat cały i wszystkich nieprzyjaciół i tak wejść do chwały Ojca mego. Przeto ten, co zechciałby pójść za mną, powinien ze mną się trudzić, aby idąc za mną w cierpieniu, szedł też za mną i w chwale (ĆD 95; podkreślenie K.O.).

W tym momencie Ignacy sugeruje nam dwie odpowie­dzi. Obie są pełnymi miłości odpowiedziami wielkodusznego ucznia. Odpowiedź pierwsza to ofiarowanie się ucznia, który poświęca się całkowicie pracy dla królestwa Bożego:

Rozważyć, że wszyscy ludzie, mający rozsądek i zdrowy ro­zum, ofiarowaliby się całkowicie na trud [razem z Chrystusem] (ĆD 96).

Tego rodzaju ofiarowanie się to sprawa rozsądku i zdrowe­go rozumu; skoro sensowne jest pójście za jakimś szlachet­nym doczesnym przywódcą, tym bardziej będziemy chcieli pójść za Chrystusem. Drugie ofiarowanie się wskazuje na jesz­cze bardziej wielkoduszną i płynącą jeszcze bardziej z głębi serca odpowiedź. Ktoś poświęca się teraz nie tylko po to, by pracować dla królestwa, lecz także po to, by być z Chrystusem i naśladować całkowicie Jego sposób życia:

Ci zaś, co chcieliby więcej [Go] kochać i odznaczyć się we wsze­lakiej służbie swego Króla wiecznego i Pana wszech rzeczy, nie tylko ofiarują się całkowicie na trud, ale nadto działając przeciw własnej zmysłowości i przeciw swej miłości cielesnej i świato­wej, złożą z siebie ofiarę większej wartości i większej wagi, tak mówiąc: Odwieczny Panie wszystkich rzeczy! Oto przy Twej ła­skawej pomocy składam ofiarowanie swoje w obliczu nieskoń­czonej Dobroci Twojej i przed oczami chwalebnej Matki Twojej i wszystkich świętych dworu niebieskiego [oświadczając], że chcę i pragnę i taka jest moja dobrze rozważona decyzja, jeśli to tylko jest ku Twojej większej służbie i chwale, naśladować Cię w znoszeniu wszystkich krzywd i wszelakiej zniewagi i we wszelkim ubóstwie tak zewnętrznym, jak i duchowym, jeżeli tylko najświętszy Majestat Twój zechce mię wybrać i przyjąć do takiego rodzaju i stanu życia. (ĆD 97- 98; podkreślenie K.O.).

Spytaj siebie: Jakie pragnienia, marzenia, troski, lęki lub nadzieje budzi we mnie zaproszenie Chrystusa? Do jakiej od­powiedzi mnie skłania?

DZIEŃ 3

Powtórzenie. Ignacy proponuje nam kilka odpowiedzi na we­zwanie Chrystusa, ty natomiast zastanów się nad własną odpo­wiedzią, wypowiedzianą własnymi słowami, uczciwie i szcze­rze, w kontekście aktualnych okoliczności twojego życia.

DZIEŃ 4

Przeczytaj Mt 4, 18-25 (Powołanie uczniów). Rozważaj we­zwanie Jezusa i odpowiedź uczniów.

DZIEŃ 5

Przeczytaj Mt 3, 13-17. Towarzysz Jezusowi w drodze nad Jordan. Bądź z nim podczas Jego chrztu. Zobacz, jak Duch Święty obdarza Go głębszą świadomością własnego powoła­nia. W rozmowie z Nim podziel się twoimi nadziejami, ma­rzeniami i pragnieniami, by iść w swoim życiu za Duchem.

DZIEŃ 6

Przeczytaj Iz 42, 1-9 ("Oto mój Sługa, którego podtrzymuję"). Co inspiruje cię w misji ucznia? W jaki sposób Bóg wzywa cię do roli sługi?

DZIEŃ 7

Smakuj łaski tego tygodnia.

Treści do dalszej refleksji

Na świecie jest dzisiaj wielu przywódców i liderów, których słowa i czyny inspirują nas do służby bliźnim i którzy mogą przypomnieć nam o jeszcze większym wezwaniu, które kie­ruje do nas Chrystus. Jeden z moich ulubionych tekstów to fragment przemówienia, które wygłosił w 1910 roku na Sor­bonie prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt:

To nie krytyk się liczy; nie ten, kto wskazuje upadek silne­go człowieka lub pokazuje, gdzie ten, który coś robi, mógłby zrobić to lepiej. Uznanie należy się temu, kto naprawdę stoi w ringu z twarzą umazaną błotem, krwią i potem; kto męż­nie podejmuje wyzwanie i walczy; kto błądzi i niejednokrotnie rezultat jego działania jest poniżej oczekiwań, ponieważ żad­ne wysiłki i starania nie są wolne od błędów i niepowodzeń; lecz zarazem to on naprawdę stara się coś zrobić; on wie, co to entuzjazm i poświęcenie; on, który spala się całkowicie dla słusznej sprawy; który w najlepszym wypadku zna najle­piej smak triumfu towarzyszącego wspaniałemu osiągnięciu, a w najgorszym, jeśli mu się nie uda, wie przynajmniej, że nie udało mu się, chociaż bardzo się starał i dlatego jego miejsce nigdy nie będzie obok tych zimnych i lękliwych ludzi, którzy nie wiedzą ani co to zwycięstwo, ani co klęska.

*  *  *

Ćwiczenia Duchowe to nowy cykl przygotowany z myślą o tych, którzy chcieliby poznać, czym są Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego Loyoli i wiedzieć, jak stosować je w praktyce. Przez kolejne tygodnie krok po kroku pokażemy ich kolejne etapy oraz przedstawimy cenne techniki związane z modlitwą. W każdy piątek tylko na DEON.pl

Wszystkie odcinki cyklu znajdziesz TUTAJ

*  *  *

Tekst pochodzi z książki "Ćwiczenia Duchowe" Kevina O'Briena SJ

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Boisz się zaufać Bogu?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.