"To jest najtrudniejsze. My jak znamy czyjeś grzechy, to mówimy: ty się do niczego nie nadajesz, ty nabroiłeś, naszalałeś, narozrabiałeś. To my już takiemu człowiekowi nie uwierzymy".
DEON.PL POLECA
Każdy z nas musi nauczyć się przechodzenia od bałaganu wywołanego kryzysem do nowego uporządkowania. Oczywiste, że staniemy się przez to bardziej popękani i odkryjemy w sobie więcej szczelin – ale dzięki temu będzie też w nas więcej światła.
Skomentuj artykuł