Byłem sztywny jak kołek, do mnie nie można było podejść na pięć centymetrów, bo od razu raziłem prądem i wypuszczałem wszystkie jadowe kolce, jakie były - powiedział dziennikarz. Co sprawiło, że zmienił swoje podejście?
DEON.PL POLECA
W tym wypadku same inicjały MM pozwalają nam dotknąć tego, co w inny sposób jest nieosiągalne. Nie ma znaczenia, czy gwiazda rzeczywiście z tego korzystała, czy reklamowałaby ten produkt za życia. Ma znaczenie, że w tej jednej chwili jesteśmy prawie jak Monroe. (Więcej: Marilyn Monroe. Wszystkie twarze bogini)
Skomentuj artykuł