Byłem sztywny jak kołek, do mnie nie można było podejść na pięć centymetrów, bo od razu raziłem prądem i wypuszczałem wszystkie jadowe kolce, jakie były - powiedział dziennikarz. Co sprawiło, że zmienił swoje podejście?
DEON.PL POLECA
W świecie zdominowanym przez ekrany smartfonów nasz układ nerwowy funkcjonuje w stanie niemal nieustannego skupienia. Mózg do pełnego, głębokiego odpoczynku potrzebuje bodźców, które kojarzą się z bliskością, ciepłem i domowym bezpieczeństwem. (Duchowy cocooning, Przemysław Gwadera SJ)
Skomentuj artykuł