Byłem sztywny jak kołek, do mnie nie można było podejść na pięć centymetrów, bo od razu raziłem prądem i wypuszczałem wszystkie jadowe kolce, jakie były - powiedział dziennikarz. Co sprawiło, że zmienił swoje podejście?
DEON.PL POLECA
Zostaję w Kościele, ponieważ głęboko wierzę, że w nim jest sam Jezus. Gdy On odejdzie, i ja odejdę. Chcę być tam, gdzie On. (Mateusz Filipowski OCD, Marcin Jakimowicz, Modlitwa zmęczonych Kościołem)
Skomentuj artykuł