"To chyba jedna z najdziwniejszych historii uzdrowień, o jakich w życiu przyszło mi słyszeć" - wyznał. Posłuchaj opowieści o tym, jak chorej osobie... zmieniła się grupa krwi.
"Lekarz trzymał dokumentację medyczną i mówił, że to niemożliwe, że to jakiś cud" - opowiada Marcin Zieliński. - "Sam stwierdził, że po modlitwie tej wspólnoty zmieniła się jej grupa krwi. Ta osoba została w cudowny sposób uzdrowiona i to zostało potwierdzone medycznie."
"Nasz Bóg jest Bogiem, dla którego nie ma nic niemożliwego!" - podsumowuje.
Opowiadał także o swojej posłudze i pragnieniach z nią związanych:
Mam wielką potrzebę w sercu, by wejść głębiej - mówił. - Czuję, że doszedłem w życiu do takiego poziomu, gdy widzę pewne rzeczy, posługuję, modlę się za ludzi, ale naprawdę rozeznaję wielkie zaproszenie Pana Boga, żeby zrobić krok dalej.
Skomentuj artykuł