"Ja" albo "my" zapatrzone w siebie niszczy wspólnotę. Jedność Kościoła to przynależność do Pana

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pedro Lima / Unsplash

Jeśli nie naśladujemy Pana, który jest Barankiem ofiarnym, a nadmierną wagę przypisujemy sobie albo wspólnocie, odpadamy od jedności z Chrystusem. Jedność Kościoła to przynależność do Pana, a nie do konkretnej wspólnoty. Jeśli nie jesteśmy zapatrzeni w Niego, nie należymy do wspólnoty Kościoła.

Słowo na dziś (Łk 9,46-50)

Z Ewangelii wg św. Łukasza: Przyszła im też myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki». Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».

DEON.PL POLECA



Komentarz do Ewangelii (Poniedziałek, 28 września 2026 roku)

Obraz: Ewangelista Łukasz konstruuje swój tekst w bardzo specyficzny sposób. Publiczną działalność Jezusa przedstawia jako drogę do Jerozolimy, aby tam dokonać dzieła zbawienia. W jej trakcie Jezus poucza, czyni cuda i formuje swoich uczniów. Uczestniczę w tej wędrówce, pozwalając, aby Pan mnie prowadził.

Myśl: Jezus objawia uczniom tajemnicę prawdziwej wielkości. Syn Najwyższego staje się najmniejszym i niewolnikiem wszystkich. Pokora jest bramą zbawienia, pycha prowadzi do zatracenia. Łukasz pisze te słowa z perspektywy tych, którzy poznali Jezusa przez świadectwo Jego świadków. Nie jest kronikarzem. Jest to refleksja Kościoła, który żyje w następnych pokoleniach. Właśnie oni słyszą, że hierarchia we wspólnocie jest inna niż proponuje świat. Największy jest ten, kto naśladuje Jezusa, stając się najmniejszym i sługą wszystkich.

Emocja: Zapatrzeni w siebie czy w Pana. Ja albo my zapatrzone w siebie niszczy wspólnotę. Jeśli nie naśladujemy Pana, który jest Barankiem ofiarnym, a nadmierną wagę przypisujemy sobie albo wspólnocie, odpadamy od jedności z Chrystusem. Jedność Kościoła to przynależność do Pana, a nie do konkretnej wspólnoty. Jeśli nie jesteśmy zapatrzeni w Niego, nie należymy do wspólnoty Kościoła.

Wezwanie: Poproszę o łaskę i umiejętność cieszenia się dobrem, jakie Bóg dokonuje we wszystkich. Podziękuję za doświadczenie Jego chwały, która jest pokorą i małością osoby, która prawdziwie kocha.
Zakończę modlitwą św. Ignacego: Zabierz, Panie, i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę mą całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś - Tobie to, Panie, oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni wedle swojej woli. Daj mi jedynie miłość Twą i łaskę, albowiem to mi wystarczy. Amen.

DEON.PL POLECA


DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Ja" albo "my" zapatrzone w siebie niszczy wspólnotę. Jedność Kościoła to przynależność do Pana
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.