Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Jezus uzdrawia niemowę, wyrzuca złego ducha i z litością patrzy na ludzi "znękanych i porzuconych jak owce niemające pasterza". Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Chrystus nie tylko działał dwa tysiące lat temu – nadal wychodzi naprzeciw człowiekowi i zaprasza każdego z nas do udziału w Jego misji.
Jezus uzdrawia niemowę, wyrzuca złego ducha i z litością patrzy na ludzi "znękanych i porzuconych jak owce niemające pasterza". Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Chrystus nie tylko działał dwa tysiące lat temu – nadal wychodzi naprzeciw człowiekowi i zaprasza każdego z nas do udziału w Jego misji.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.
Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.
Paralityk przyniesiony do Jezusa odzyskuje nie tylko sprawność, ale przede wszystkim wolność od grzechu. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że największym cudem nie jest fizyczne uzdrowienie, lecz przebaczenie, które podnosi człowieka i daje mu nowe życie.
Paralityk przyniesiony do Jezusa odzyskuje nie tylko sprawność, ale przede wszystkim wolność od grzechu. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że największym cudem nie jest fizyczne uzdrowienie, lecz przebaczenie, które podnosi człowieka i daje mu nowe życie.
Opinie o Jezusie zmieniały się dwa tysiące lat temu i zmieniają się także dziś. Jednak Chrystus nie zatrzymuje się na tym, "co mówią ludzie". Zwraca się do każdego z nas z pytaniem, które potrafi odmienić całe życie.
Opinie o Jezusie zmieniały się dwa tysiące lat temu i zmieniają się także dziś. Jednak Chrystus nie zatrzymuje się na tym, "co mówią ludzie". Zwraca się do każdego z nas z pytaniem, które potrafi odmienić całe życie.
Trędowaty był skazany na samotność i odrzucenie. Jezus nie tylko go uzdrawia, najpierw robi coś znacznie ważniejszego: wyciąga rękę i dotyka człowieka, którego według prawa nie wolno było dotknąć. Ta Ewangelia przypomina, że Bóg nie boi się naszej słabości i zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje.
Trędowaty był skazany na samotność i odrzucenie. Jezus nie tylko go uzdrawia, najpierw robi coś znacznie ważniejszego: wyciąga rękę i dotyka człowieka, którego według prawa nie wolno było dotknąć. Ta Ewangelia przypomina, że Bóg nie boi się naszej słabości i zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Codzienne obowiązki, rachunki, niepewność o przyszłość i niekończące się listy spraw do załatwienia potrafią odebrać spokój. W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie zachęca do lekkomyślności, ale pokazuje drogę wyjścia z pułapki nieustannego zamartwiania się. Przypomina, że człowiek nie jest pozostawiony sam sobie, a prawdziwe bezpieczeństwo rodzi się z zaufania Bogu, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami.
Codzienne obowiązki, rachunki, niepewność o przyszłość i niekończące się listy spraw do załatwienia potrafią odebrać spokój. W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie zachęca do lekkomyślności, ale pokazuje drogę wyjścia z pułapki nieustannego zamartwiania się. Przypomina, że człowiek nie jest pozostawiony sam sobie, a prawdziwe bezpieczeństwo rodzi się z zaufania Bogu, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami.
Wszelkie dobra, jakie są na ziemi, są darem Ojca niebieskiego dla Jego dzieci i mamy dzielić się nimi z braćmi. Nam, zarówno wychowanym w ideologicznym i przymusowym socjalizmie, jak i młodszym, skoncentrowanym na indywidualistycznym kapitalizmie, mówienie o braterstwie, przeznaczeniu dóbr dla wszystkich – słowa te źle się kojarzą. Jezus jednak mówi do swoich uczniów: dobra tej ziemi są dla wszystkich.
Wszelkie dobra, jakie są na ziemi, są darem Ojca niebieskiego dla Jego dzieci i mamy dzielić się nimi z braćmi. Nam, zarówno wychowanym w ideologicznym i przymusowym socjalizmie, jak i młodszym, skoncentrowanym na indywidualistycznym kapitalizmie, mówienie o braterstwie, przeznaczeniu dóbr dla wszystkich – słowa te źle się kojarzą. Jezus jednak mówi do swoich uczniów: dobra tej ziemi są dla wszystkich.
Modlitwa nie zaczyna się od słów, ale od relacji. Jezus przypomina dziś, że Bóg nie oczekuje od nas idealnie ułożonych formuł. Zanim wypowiemy pierwsze zdanie, Ojciec już zna nasze potrzeby. Najważniejsze jest więc nie to, ile powiemy, ale czy naprawdę pozwolimy Mu wejść do naszego życia.
Modlitwa nie zaczyna się od słów, ale od relacji. Jezus przypomina dziś, że Bóg nie oczekuje od nas idealnie ułożonych formuł. Zanim wypowiemy pierwsze zdanie, Ojciec już zna nasze potrzeby. Najważniejsze jest więc nie to, ile powiemy, ale czy naprawdę pozwolimy Mu wejść do naszego życia.
Dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, by inni zauważyli nasze dobre uczynki, modlitwę czy wyrzeczenia? Jezus w Kazaniu na Górze przypomina, że najcenniejsze rzeczy w relacji z Bogiem dokonują się nie na oczach ludzi, lecz w ukryciu serca, gdzie czeka Ojciec, który widzi więcej niż zewnętrzne gesty.
Dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, by inni zauważyli nasze dobre uczynki, modlitwę czy wyrzeczenia? Jezus w Kazaniu na Górze przypomina, że najcenniejsze rzeczy w relacji z Bogiem dokonują się nie na oczach ludzi, lecz w ukryciu serca, gdzie czeka Ojciec, który widzi więcej niż zewnętrzne gesty.
Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.
Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.
Błogosławieństwa ubogich nie sankcjonują niesprawiedliwości społecznej, ale ją podważają. Ubóstwo niektórych ma nas boleć. Bogactwo, które nie jest współdzielone obciąża nasze sumienia. Świat stanie się braterski i sprawiedliwy tylko wtedy, gdy odrzucimy jego kryteria oceny i niesprawiedliwość.
Błogosławieństwa ubogich nie sankcjonują niesprawiedliwości społecznej, ale ją podważają. Ubóstwo niektórych ma nas boleć. Bogactwo, które nie jest współdzielone obciąża nasze sumienia. Świat stanie się braterski i sprawiedliwy tylko wtedy, gdy odrzucimy jego kryteria oceny i niesprawiedliwość.
Śmierć pozostaje jednym z największych ludzkich lęków. Saduceusze próbują postawić Jezusa pod ścianą pytaniem o życie po śmierci, ale otrzymują odpowiedź, która wykracza daleko poza teologiczny spór. Chrystus przypomina, że Bóg nie stworzył człowieka do przemijania, lecz do życia, które nie ma końca.
Śmierć pozostaje jednym z największych ludzkich lęków. Saduceusze próbują postawić Jezusa pod ścianą pytaniem o życie po śmierci, ale otrzymują odpowiedź, która wykracza daleko poza teologiczny spór. Chrystus przypomina, że Bóg nie stworzył człowieka do przemijania, lecz do życia, które nie ma końca.
Jezus zachęca nas do gorliwej modlitwy o otrzymanie tych darów, które są nam niezbędne do życia jako uczniowie Pana. Modlitwa to nie "koncert życzeń" ani paleta zachcianek. To przeżywanie każdej chwili życia jako elementu realizacji swojego powołania. Dostajemy tylko to, co służy nam do wypełnienia woli Boga.
Jezus zachęca nas do gorliwej modlitwy o otrzymanie tych darów, które są nam niezbędne do życia jako uczniowie Pana. Modlitwa to nie "koncert życzeń" ani paleta zachcianek. To przeżywanie każdej chwili życia jako elementu realizacji swojego powołania. Dostajemy tylko to, co służy nam do wypełnienia woli Boga.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}