W święto św. Macieja Apostoła Jezus mówi do uczniów słowa, które mogą poruszyć każdego: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". To Ewangelia o miłości, przyjaźni i odkrywaniu własnego miejsca w Kościele oraz w życiu. Chrystus nie szuka ludzi idealnych ani najsilniejszych, ale wybiera tych, którzy chcą trwać przy Nim i uczyć się prawdziwej miłości.
W święto św. Macieja Apostoła Jezus mówi do uczniów słowa, które mogą poruszyć każdego: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". To Ewangelia o miłości, przyjaźni i odkrywaniu własnego miejsca w Kościele oraz w życiu. Chrystus nie szuka ludzi idealnych ani najsilniejszych, ale wybiera tych, którzy chcą trwać przy Nim i uczyć się prawdziwej miłości.
Duch Prawdy, który "oznajmia rzeczy przyszłe" znaczy, że uzdolni nas, aby "powtarzać, ponownie zapowiadać, interpretować". Proroctwo chrześcijańskie to nie horoskop. Ono "polega na widzeniu teraźniejszości w świetle przeszłości Jezusa". To nie wizjonerstwo, lecz ufność i wiara.
Duch Prawdy, który "oznajmia rzeczy przyszłe" znaczy, że uzdolni nas, aby "powtarzać, ponownie zapowiadać, interpretować". Proroctwo chrześcijańskie to nie horoskop. Ono "polega na widzeniu teraźniejszości w świetle przeszłości Jezusa". To nie wizjonerstwo, lecz ufność i wiara.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
"Umycie nóg", które w Ewangelii Jana zastępuje ustanowienie Eucharystii zmienia radykalnie i obnaża pseudowartości, jakie dominują w naszych społecznościach. Egoistyczne skoncentrowanie na sobie zostaje zastąpione darem z siebie i służbą. To jest prawdziwa cecha apostoła: bycie sługą, narzędziem w ręku Boga. Każda inna "wielkość" jest zwodnicza i szkodliwa.
"Umycie nóg", które w Ewangelii Jana zastępuje ustanowienie Eucharystii zmienia radykalnie i obnaża pseudowartości, jakie dominują w naszych społecznościach. Egoistyczne skoncentrowanie na sobie zostaje zastąpione darem z siebie i służbą. To jest prawdziwa cecha apostoła: bycie sługą, narzędziem w ręku Boga. Każda inna "wielkość" jest zwodnicza i szkodliwa.
W świecie pełnym napięcia, obowiązków i niepokoju, słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią jak zaproszenie do zatrzymania się. W liturgiczne wspomnienie św. Katarzyna Sieneńska Kościół przypomina o prostocie wiary i obietnicy, która nie traci aktualności: ukojenie jest możliwe, ale nie tam, gdzie zwykle go szukamy.
W świecie pełnym napięcia, obowiązków i niepokoju, słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią jak zaproszenie do zatrzymania się. W liturgiczne wspomnienie św. Katarzyna Sieneńska Kościół przypomina o prostocie wiary i obietnicy, która nie traci aktualności: ukojenie jest możliwe, ale nie tam, gdzie zwykle go szukamy.
Życie nie przekazywane obumiera. "Egoizm jest bezpłodny". Ziarno, które za wszelką cenę chciałoby zachować siebie, pozostanie samo i przestaje być "ziarnem", nie przekaże dalej życia. Życie zatrzymane dla siebie, nieprzekazywane dalej, jest noszeniem śmierci i trwaniem w niej.
Życie nie przekazywane obumiera. "Egoizm jest bezpłodny". Ziarno, które za wszelką cenę chciałoby zachować siebie, pozostanie samo i przestaje być "ziarnem", nie przekaże dalej życia. Życie zatrzymane dla siebie, nieprzekazywane dalej, jest noszeniem śmierci i trwaniem w niej.
Na Golgocie Jezus nie zostawia uczniów samych. W chwili największego cierpienia daje im coś więcej niż słowa, daje Matkę. W Święto NMP Matki Towarzystwa Jezusowego wracamy pod krzyż, by odkryć, że ten gest nie był tylko dla jednego ucznia. To dar dla każdego, kto chce przyjąć Maryję do swojego życia i pozwolić się Jej prowadzić.
Na Golgocie Jezus nie zostawia uczniów samych. W chwili największego cierpienia daje im coś więcej niż słowa, daje Matkę. W Święto NMP Matki Towarzystwa Jezusowego wracamy pod krzyż, by odkryć, że ten gest nie był tylko dla jednego ucznia. To dar dla każdego, kto chce przyjąć Maryję do swojego życia i pozwolić się Jej prowadzić.
Można widzieć, słyszeć i doświadczać, a mimo to nie uwierzyć. W dzisiejszej Ewangelii Jezus uderza w sam środek ludzkiego sceptycyzmu i jednocześnie daje jedną z najbardziej poruszających obietnic: nikogo, kto do Niego przychodzi, nie odrzuci. To słowo o nadziei, która nie wyklucza nikogo, nawet tych, którzy wciąż się wahają.
Można widzieć, słyszeć i doświadczać, a mimo to nie uwierzyć. W dzisiejszej Ewangelii Jezus uderza w sam środek ludzkiego sceptycyzmu i jednocześnie daje jedną z najbardziej poruszających obietnic: nikogo, kto do Niego przychodzi, nie odrzuci. To słowo o nadziei, która nie wyklucza nikogo, nawet tych, którzy wciąż się wahają.
Tłum szuka Jezusa, ale On demaskuje ich intencje: nie chodzi o znaki ani o wiarę, lecz o zaspokojenie głodu. W tej Ewangelii pada jedno z najprostszych i jednocześnie najtrudniejszych wezwań: uwierzyć. Bo to właśnie wiara, a nie pogoń za tym, co chwilowe, jest drogą do życia, które naprawdę trwa.
Tłum szuka Jezusa, ale On demaskuje ich intencje: nie chodzi o znaki ani o wiarę, lecz o zaspokojenie głodu. W tej Ewangelii pada jedno z najprostszych i jednocześnie najtrudniejszych wezwań: uwierzyć. Bo to właśnie wiara, a nie pogoń za tym, co chwilowe, jest drogą do życia, które naprawdę trwa.
Noc, wiatr i fale, które odbierają poczucie kontroli. Uczniowie są sami, a Jezus "jeszcze nie przyszedł". Właśnie w tej ciemności rodzi się lęk i zwątpienie. A jednak to tam, gdzie wydaje się najbardziej nieobecny, On przychodzi najbliżej. I mówi tylko jedno: "To Ja jestem. Nie bójcie się".
Noc, wiatr i fale, które odbierają poczucie kontroli. Uczniowie są sami, a Jezus "jeszcze nie przyszedł". Właśnie w tej ciemności rodzi się lęk i zwątpienie. A jednak to tam, gdzie wydaje się najbardziej nieobecny, On przychodzi najbliżej. I mówi tylko jedno: "To Ja jestem. Nie bójcie się".
Poczucie sprawczości i sukces mogą działać jak narkotyk. Mamy duży problem z tym, aby zdać się na działanie Opatrzności - w tym, co dotyczy nas samych, ale i naszych wspólnot oraz całego Kościoła. Misja ewangelizacyjna nie jest naiwnym oczekiwaniem, że rzeczy same się zadzieją. Zaufanie do Opatrzności w rzeczach potrzebnych do funkcjonowania wspólnoty jest ważne, ale nie eliminuje ludzkiej zapobiegliwości.
Poczucie sprawczości i sukces mogą działać jak narkotyk. Mamy duży problem z tym, aby zdać się na działanie Opatrzności - w tym, co dotyczy nas samych, ale i naszych wspólnot oraz całego Kościoła. Misja ewangelizacyjna nie jest naiwnym oczekiwaniem, że rzeczy same się zadzieją. Zaufanie do Opatrzności w rzeczach potrzebnych do funkcjonowania wspólnoty jest ważne, ale nie eliminuje ludzkiej zapobiegliwości.
"Tak bowiem Bóg umiłował świat..." – te słowa zna niemal każdy, ale nie każdy naprawdę im wierzy. W spotkaniu z Nikodemem Jezus odsłania coś kluczowego: Bóg nie chce cię osądzić, tylko ocalić. A jednak wciąż uciekamy przed światłem. Dlaczego?
"Tak bowiem Bóg umiłował świat..." – te słowa zna niemal każdy, ale nie każdy naprawdę im wierzy. W spotkaniu z Nikodemem Jezus odsłania coś kluczowego: Bóg nie chce cię osądzić, tylko ocalić. A jednak wciąż uciekamy przed światłem. Dlaczego?
Judasz był blisko Pana. Jak inni uczniowie uczestniczył w życiu Apostołów. Świętokradztwo to wielki grzech, a mimo to Jezus powie do Judasza w Getsemani - "Przyjacielu". Dramatem Judasza jest odrzucenie miłosierdzia.
Judasz był blisko Pana. Jak inni uczniowie uczestniczył w życiu Apostołów. Świętokradztwo to wielki grzech, a mimo to Jezus powie do Judasza w Getsemani - "Przyjacielu". Dramatem Judasza jest odrzucenie miłosierdzia.
Gest Marii z Betanii nie jest tylko pięknym symbolem – to moment, który odsłania prawdę o człowieku. W domu pełnym zapachu drogocennego olejku zderzają się miłość, służba i ukryta chciwość. Wielki Poniedziałek przypomina, że prawdziwa relacja z Bogiem zaczyna się tam, gdzie przestajemy kalkulować, a zaczynamy kochać bez miary.
Gest Marii z Betanii nie jest tylko pięknym symbolem – to moment, który odsłania prawdę o człowieku. W domu pełnym zapachu drogocennego olejku zderzają się miłość, służba i ukryta chciwość. Wielki Poniedziałek przypomina, że prawdziwa relacja z Bogiem zaczyna się tam, gdzie przestajemy kalkulować, a zaczynamy kochać bez miary.
Jezus po raz kolejny staje wobec agresji i odrzucenia. Nie odpowiada jednak gniewem, ale cierpliwie prowadzi do prawdy, pokazując, że o Jego tożsamości świadczą nie tylko słowa, lecz także dzieła. To Ewangelia o wierze, która rodzi się pośród napięcia, sprzeciwu i niezrozumienia.
Jezus po raz kolejny staje wobec agresji i odrzucenia. Nie odpowiada jednak gniewem, ale cierpliwie prowadzi do prawdy, pokazując, że o Jego tożsamości świadczą nie tylko słowa, lecz także dzieła. To Ewangelia o wierze, która rodzi się pośród napięcia, sprzeciwu i niezrozumienia.
Tłum mówi różne rzeczy. Jedni widzą w Jezusie Mesjasza, inni podważają wszystko, co o Nim wiedzą. Pojawia się chaos, opinie, naciski i wątpliwości. W samym środku tego zamieszania staje Nikodem – spokojny, szukający prawdy. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, jak łatwo się pogubić… i jak bardzo potrzeba wewnętrznego światła, by nie dać się zwieść.
Tłum mówi różne rzeczy. Jedni widzą w Jezusie Mesjasza, inni podważają wszystko, co o Nim wiedzą. Pojawia się chaos, opinie, naciski i wątpliwości. W samym środku tego zamieszania staje Nikodem – spokojny, szukający prawdy. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, jak łatwo się pogubić… i jak bardzo potrzeba wewnętrznego światła, by nie dać się zwieść.
Wiara nie domaga się znaków i cudów. "Cudowności" nie są konieczne. Ważne, by umieć odczytywać znaczenie rzeczywistości, w jakiej przychodzi nam żyć. Cudem nie jest przywrócenie życia choremu synowi. To wiara ojca jest tym "cudem", który winniśmy zauważyć i dać się zainspirować.
Wiara nie domaga się znaków i cudów. "Cudowności" nie są konieczne. Ważne, by umieć odczytywać znaczenie rzeczywistości, w jakiej przychodzi nam żyć. Cudem nie jest przywrócenie życia choremu synowi. To wiara ojca jest tym "cudem", który winniśmy zauważyć i dać się zainspirować.
To jedna z najbardziej niewygodnych przypowieści Jezusa. Pokazuje, że do Boga bliżej ma nie ten, kto wylicza swoje zasługi, ale ten, kto staje przed Nim w prawdzie.
To jedna z najbardziej niewygodnych przypowieści Jezusa. Pokazuje, że do Boga bliżej ma nie ten, kto wylicza swoje zasługi, ale ten, kto staje przed Nim w prawdzie.