Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Codzienne obowiązki, rachunki, niepewność o przyszłość i niekończące się listy spraw do załatwienia potrafią odebrać spokój. W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie zachęca do lekkomyślności, ale pokazuje drogę wyjścia z pułapki nieustannego zamartwiania się. Przypomina, że człowiek nie jest pozostawiony sam sobie, a prawdziwe bezpieczeństwo rodzi się z zaufania Bogu, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami.
Codzienne obowiązki, rachunki, niepewność o przyszłość i niekończące się listy spraw do załatwienia potrafią odebrać spokój. W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie zachęca do lekkomyślności, ale pokazuje drogę wyjścia z pułapki nieustannego zamartwiania się. Przypomina, że człowiek nie jest pozostawiony sam sobie, a prawdziwe bezpieczeństwo rodzi się z zaufania Bogu, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami.
Wszelkie dobra, jakie są na ziemi, są darem Ojca niebieskiego dla Jego dzieci i mamy dzielić się nimi z braćmi. Nam, zarówno wychowanym w ideologicznym i przymusowym socjalizmie, jak i młodszym, skoncentrowanym na indywidualistycznym kapitalizmie, mówienie o braterstwie, przeznaczeniu dóbr dla wszystkich – słowa te źle się kojarzą. Jezus jednak mówi do swoich uczniów: dobra tej ziemi są dla wszystkich.
Wszelkie dobra, jakie są na ziemi, są darem Ojca niebieskiego dla Jego dzieci i mamy dzielić się nimi z braćmi. Nam, zarówno wychowanym w ideologicznym i przymusowym socjalizmie, jak i młodszym, skoncentrowanym na indywidualistycznym kapitalizmie, mówienie o braterstwie, przeznaczeniu dóbr dla wszystkich – słowa te źle się kojarzą. Jezus jednak mówi do swoich uczniów: dobra tej ziemi są dla wszystkich.
Modlitwa nie zaczyna się od słów, ale od relacji. Jezus przypomina dziś, że Bóg nie oczekuje od nas idealnie ułożonych formuł. Zanim wypowiemy pierwsze zdanie, Ojciec już zna nasze potrzeby. Najważniejsze jest więc nie to, ile powiemy, ale czy naprawdę pozwolimy Mu wejść do naszego życia.
Modlitwa nie zaczyna się od słów, ale od relacji. Jezus przypomina dziś, że Bóg nie oczekuje od nas idealnie ułożonych formuł. Zanim wypowiemy pierwsze zdanie, Ojciec już zna nasze potrzeby. Najważniejsze jest więc nie to, ile powiemy, ale czy naprawdę pozwolimy Mu wejść do naszego życia.
Dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, by inni zauważyli nasze dobre uczynki, modlitwę czy wyrzeczenia? Jezus w Kazaniu na Górze przypomina, że najcenniejsze rzeczy w relacji z Bogiem dokonują się nie na oczach ludzi, lecz w ukryciu serca, gdzie czeka Ojciec, który widzi więcej niż zewnętrzne gesty.
Dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, by inni zauważyli nasze dobre uczynki, modlitwę czy wyrzeczenia? Jezus w Kazaniu na Górze przypomina, że najcenniejsze rzeczy w relacji z Bogiem dokonują się nie na oczach ludzi, lecz w ukryciu serca, gdzie czeka Ojciec, który widzi więcej niż zewnętrzne gesty.
Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.
Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.
Błogosławieństwa ubogich nie sankcjonują niesprawiedliwości społecznej, ale ją podważają. Ubóstwo niektórych ma nas boleć. Bogactwo, które nie jest współdzielone obciąża nasze sumienia. Świat stanie się braterski i sprawiedliwy tylko wtedy, gdy odrzucimy jego kryteria oceny i niesprawiedliwość.
Błogosławieństwa ubogich nie sankcjonują niesprawiedliwości społecznej, ale ją podważają. Ubóstwo niektórych ma nas boleć. Bogactwo, które nie jest współdzielone obciąża nasze sumienia. Świat stanie się braterski i sprawiedliwy tylko wtedy, gdy odrzucimy jego kryteria oceny i niesprawiedliwość.
Śmierć pozostaje jednym z największych ludzkich lęków. Saduceusze próbują postawić Jezusa pod ścianą pytaniem o życie po śmierci, ale otrzymują odpowiedź, która wykracza daleko poza teologiczny spór. Chrystus przypomina, że Bóg nie stworzył człowieka do przemijania, lecz do życia, które nie ma końca.
Śmierć pozostaje jednym z największych ludzkich lęków. Saduceusze próbują postawić Jezusa pod ścianą pytaniem o życie po śmierci, ale otrzymują odpowiedź, która wykracza daleko poza teologiczny spór. Chrystus przypomina, że Bóg nie stworzył człowieka do przemijania, lecz do życia, które nie ma końca.
Jezus zachęca nas do gorliwej modlitwy o otrzymanie tych darów, które są nam niezbędne do życia jako uczniowie Pana. Modlitwa to nie "koncert życzeń" ani paleta zachcianek. To przeżywanie każdej chwili życia jako elementu realizacji swojego powołania. Dostajemy tylko to, co służy nam do wypełnienia woli Boga.
Jezus zachęca nas do gorliwej modlitwy o otrzymanie tych darów, które są nam niezbędne do życia jako uczniowie Pana. Modlitwa to nie "koncert życzeń" ani paleta zachcianek. To przeżywanie każdej chwili życia jako elementu realizacji swojego powołania. Dostajemy tylko to, co służy nam do wypełnienia woli Boga.
Próby są częścią życia ucznia. Możemy mieć dobre chęci, ale "ciało jest słabe". Zostaliśmy jako ludzie powołani do wielkich rzeczy i jesteśmy "ukierunkowani na dobro", ale słabość ludzkiej natury jest faktem i musimy się z nią liczyć. Bóg to wie i dlatego Jezus zachęca nas, abyśmy wytrwali.
Próby są częścią życia ucznia. Możemy mieć dobre chęci, ale "ciało jest słabe". Zostaliśmy jako ludzie powołani do wielkich rzeczy i jesteśmy "ukierunkowani na dobro", ale słabość ludzkiej natury jest faktem i musimy się z nią liczyć. Bóg to wie i dlatego Jezus zachęca nas, abyśmy wytrwali.
"Czy kochasz Mnie?". To pytanie skierowane tutaj do Piotra, jest w istocie kierowane do każdego z uczniów. Nasze relacje we wspólnocie Kościoła i spełniana posługa jest kształtowana przez miłość. Jeśli nie, nie ma nic wspólnego z Jezusem i Jego misją. Kościół, także ten instytucjonalny, ma miłość jako zasadę działania i "dobro-wolność" jako swoje powołanie i cel.
"Czy kochasz Mnie?". To pytanie skierowane tutaj do Piotra, jest w istocie kierowane do każdego z uczniów. Nasze relacje we wspólnocie Kościoła i spełniana posługa jest kształtowana przez miłość. Jeśli nie, nie ma nic wspólnego z Jezusem i Jego misją. Kościół, także ten instytucjonalny, ma miłość jako zasadę działania i "dobro-wolność" jako swoje powołanie i cel.
W ostatnich chwilach przed męką Jezus wypowiada słowa, które do dziś poruszają swoją prostotą i głębią. Nie modli się o sukces, siłę czy władzę uczniów. Prosi o jedno, aby byli zjednoczeni w miłości. To przesłanie pozostaje aktualne także dziś, w świecie pełnym podziałów, lęku i samotności.
W ostatnich chwilach przed męką Jezus wypowiada słowa, które do dziś poruszają swoją prostotą i głębią. Nie modli się o sukces, siłę czy władzę uczniów. Prosi o jedno, aby byli zjednoczeni w miłości. To przesłanie pozostaje aktualne także dziś, w świecie pełnym podziałów, lęku i samotności.
W święto św. Macieja Apostoła Jezus mówi do uczniów słowa, które mogą poruszyć każdego: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". To Ewangelia o miłości, przyjaźni i odkrywaniu własnego miejsca w Kościele oraz w życiu. Chrystus nie szuka ludzi idealnych ani najsilniejszych, ale wybiera tych, którzy chcą trwać przy Nim i uczyć się prawdziwej miłości.
W święto św. Macieja Apostoła Jezus mówi do uczniów słowa, które mogą poruszyć każdego: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". To Ewangelia o miłości, przyjaźni i odkrywaniu własnego miejsca w Kościele oraz w życiu. Chrystus nie szuka ludzi idealnych ani najsilniejszych, ale wybiera tych, którzy chcą trwać przy Nim i uczyć się prawdziwej miłości.
Duch Prawdy, który "oznajmia rzeczy przyszłe" znaczy, że uzdolni nas, aby "powtarzać, ponownie zapowiadać, interpretować". Proroctwo chrześcijańskie to nie horoskop. Ono "polega na widzeniu teraźniejszości w świetle przeszłości Jezusa". To nie wizjonerstwo, lecz ufność i wiara.
Duch Prawdy, który "oznajmia rzeczy przyszłe" znaczy, że uzdolni nas, aby "powtarzać, ponownie zapowiadać, interpretować". Proroctwo chrześcijańskie to nie horoskop. Ono "polega na widzeniu teraźniejszości w świetle przeszłości Jezusa". To nie wizjonerstwo, lecz ufność i wiara.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
"Umycie nóg", które w Ewangelii Jana zastępuje ustanowienie Eucharystii zmienia radykalnie i obnaża pseudowartości, jakie dominują w naszych społecznościach. Egoistyczne skoncentrowanie na sobie zostaje zastąpione darem z siebie i służbą. To jest prawdziwa cecha apostoła: bycie sługą, narzędziem w ręku Boga. Każda inna "wielkość" jest zwodnicza i szkodliwa.
"Umycie nóg", które w Ewangelii Jana zastępuje ustanowienie Eucharystii zmienia radykalnie i obnaża pseudowartości, jakie dominują w naszych społecznościach. Egoistyczne skoncentrowanie na sobie zostaje zastąpione darem z siebie i służbą. To jest prawdziwa cecha apostoła: bycie sługą, narzędziem w ręku Boga. Każda inna "wielkość" jest zwodnicza i szkodliwa.
W świecie pełnym napięcia, obowiązków i niepokoju, słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią jak zaproszenie do zatrzymania się. W liturgiczne wspomnienie św. Katarzyna Sieneńska Kościół przypomina o prostocie wiary i obietnicy, która nie traci aktualności: ukojenie jest możliwe, ale nie tam, gdzie zwykle go szukamy.
W świecie pełnym napięcia, obowiązków i niepokoju, słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią jak zaproszenie do zatrzymania się. W liturgiczne wspomnienie św. Katarzyna Sieneńska Kościół przypomina o prostocie wiary i obietnicy, która nie traci aktualności: ukojenie jest możliwe, ale nie tam, gdzie zwykle go szukamy.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}