Kierownik przytuliska: nadopiekuńczość rodziców jedną z przyczyn bezdomności [PODCAST]

Fot. Depositphotos / Nano Banana / AI

W najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!", Piotr Kosiarski gościł brata Jana Janusia, albertyna, który od lat kieruje przytuliskiem przy ul. Skawińskiej w Krakowie. Rozmowa porusza problem bezdomności, który wbrew pozorom nie dotyczy tylko osób starszych czy dotkniętych nałogami, ale coraz częściej ludzi młodych, nieprzygotowanych do dorosłego życia. Gość podcastu mówi również o tzw. "wyuczonej bezradności" i dzieli się osobistym świadectwem.

Przytulisko. Miejsce "przytulenia" i twardych zasad

Nazwa "przytulisko", choć brzmi surowo, wywodzi się od słowa "przytulić". Brat Jan podkreśla jednak, że pomoc albertynów to nie tylko ciepły posiłek czy nocleg, ale przede wszystkim stawanie w prawdzie. Osoby zgłaszające się do placówek przy ul. Skawińskiej czy ul. Saskiej w Krakowie muszą wykazać wolę zmiany swojego życia i przestrzegać regulaminu. Pomoc obejmuje nie tylko zaspokojenie głodu, ale także wsparcie psychoterapeutyczne oraz aktywizację zawodową.

Brat Jan Januś dzieli się również osobistym świadectwem. "Miałem taki etap w życiu, że byłem na najlepszej drodze, żeby samemu zamieszkać w naszym przytulisku" - mówi gość podcastu.



Zmieniające się oblicze bezdomności

Współczesny profil osoby doświadczającej bezdomności ewoluuje. Na ulicę trafiają młodzi ludzie, często zmagający się z nowymi typami uzależnień (dopalacze) lub skutkami cyfrowej izolacji, która niszczy umiejętność budowania realnych więzi. Co zaskakujące, jedną z przyczyn nieporadności życiowej bywa nie tylko zaniedbanie, ale i nadopiekuńczość rodziców, prowadząca do "wyuczonej bezradności".

Czego naprawdę potrzebuje człowiek na ulicy?

Brat Jan zwraca uwagę, że największym głodem osób bezdomnych nie jest brak jedzenia, lecz głód relacji i zauważenia. Dawanie pieniędzy na ulicy często jest jedynie sposobem na uspokojenie własnego sumienia i "wykupienie się" od poświęcenia czasu drugiemu człowiekowi.

Mądra pomoc to:

- Dostrzeżenie godności w drugim człowieku, nawet pod warstwą brudu
- Wspieranie sprawdzonych dzieł, takich jak łaźnia czy kuchnie społeczne
- Finansowe wsparcie instytucji, które zawodowo zajmują się wychodzeniem z bezdomności, a obecnie borykają się z brakiem rąk do pracy i rosnącymi kosztami

Rozmowa z bratem Janem to poruszające świadectwo o tym, że bezdomność jest stanem, z którego można wyjść, o ile znajdzie się ktoś, kto nie odwróci wzroku i pomoże przejść przez brutalny świat urzędów i własnych słabości.

JAK MOŻESZ POMÓC? Dzieło Brata Alberta w Krakowie (ul. Skawińska 6) to 72 miejsca dla potrzebujących, łaźnia i kuchnia. Ty też możesz wesprzeć ich misję:
- Wsparcie finansowe na utrzymanie przytuliska: https://albertyniprzytulisko.pl/jak-mozesz-pomoc
- Darowizny rzeczowe (odzież, żywność).
- Wolontariat i "ręce do pracy"
- Więcej: https://www.fundacjaalbertynow.pl/nasze-placowki

DEON.PL POLECA


DEON.PL POLECA

 

 

Dziennikarz, podróżnik, bloger i obserwator świata. Laureat Pierwszej Nagrody im. Stefana Żeromskiego w 30. edycji Konkursu Nagrody SDP przyznawanej za publikacje o tematyce społecznej. Autor książki "Bóg odrzuconych. Rozmowy o Kościele, wykluczeniu i pokonywaniu barier". Od 10 lat redaktor DEON.pl. Interesuje się historią, psychologią i duchowością. Lubi wędrować po górach i szukać wokół śladów obecności Boga. Prowadzi autorskiego bloga Mapa bezdroży. Można go śledzić na Instagramie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kierownik przytuliska: nadopiekuńczość rodziców jedną z przyczyn bezdomności [PODCAST]
Komentarze (1)
JJ
~Just Just
18 kwietnia 2026, 22:34
W ramach uczenia samodzielności może zniknie nakaz dla rodziców przyprowadzania uczniów do klasy, a może nawet pozwoli się dzieciom samodzielnie ubierać i rozbierać w przedszkolnej szatni nie mówiąc o szkolnej. Tak jak w czasie pandemii przedszkolak żegnał się w drzwiach i sam przebierał się i szedł do sali.Może zniknie kara dla rodziców za błędy dzieci tylko konsekwencje będą dla sprawcy.