Mieczysław Łusiak SJ
Gdy Jezus siedział przy stole, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: "Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym".
Gdy Jezus siedział przy stole, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: "Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym".
Stanisław Biel SJ
W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół przypomina nam Jezusowe błogosławieństwa. Błogosławieństwa kryją w sobie pewien paradoks. Jezus nazywa szczęśliwymi – ubogich, cierpiących, cichych, prześladowanych, walczących o pokój i sprawiedliwość, miłosiernych…
W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół przypomina nam Jezusowe błogosławieństwa. Błogosławieństwa kryją w sobie pewien paradoks. Jezus nazywa szczęśliwymi – ubogich, cierpiących, cichych, prześladowanych, walczących o pokój i sprawiedliwość, miłosiernych…
Stanisław Biel SJ
Na szlaku pielgrzymim z Jerycha do świątyni jerozolimskiej siedziało wielu żebraków. Jednym z nich był Bartymeusz, ślepy od urodzenia.Bartymeusz zna swoje miejsce. Ale jest w nim wielka wiara i nadzieja, która każe mu krzyczeć, wołać: Synu Dawida, ulituj się nade mną. Nędza, ubóstwo Bartymeusza jest jego bogactwem. Bartymeusz woła i staje się cud.
Na szlaku pielgrzymim z Jerycha do świątyni jerozolimskiej siedziało wielu żebraków. Jednym z nich był Bartymeusz, ślepy od urodzenia.Bartymeusz zna swoje miejsce. Ale jest w nim wielka wiara i nadzieja, która każe mu krzyczeć, wołać: Synu Dawida, ulituj się nade mną. Nędza, ubóstwo Bartymeusza jest jego bogactwem. Bartymeusz woła i staje się cud.
Czytania na niedzielę, 25 października
Czytania na niedzielę, 25 października
Stanisław Biel SJ
W drodze do Jerozolimy Jezus przepowiada swoją mękę i śmierć. Być może oczekuje odrobiny współczucia od bliskich uczniów. I w tym momencie podchodzą dwaj z nich, Jan i Jakub, z dość niestosowną prośbą: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie.
W drodze do Jerozolimy Jezus przepowiada swoją mękę i śmierć. Być może oczekuje odrobiny współczucia od bliskich uczniów. I w tym momencie podchodzą dwaj z nich, Jan i Jakub, z dość niestosowną prośbą: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie.