Na dobranoc i dzień dobry - J 1, 29-34

(fot. WanderingtheWorld (www.ChrisFord.com) / Foter.com / CC BY-NC)
Mariusz Han SJ

Dać świadectwo o jedności…

Świadectwo Jana Chrzciciela

Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi.

Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.

Opowiadanie pt. "O jedności"

Złota legenda dawnych wieków opowiada o Abdalwahidzie, który chciał wiedzieć kto będzie jego sąsiadem w raju, i usłyszał odpowiedź: - O Abdalwahidzie, twoją sąsiadką będzie Mimuna Murzynka. - A gdzież ona jest, ta Czarna Mimuna - pytał dalej z większą zuchwałością niż dyskrecją Abdalwahid. - U Banu - Un - Tel w Kufie.

Udał się więc do Kufy i zapytał o Mimunę. Powiedziano mu, że jest to obłąkana, która pasie owce w pobliżu cmentarza. Znalazł ją modlącą się. Stado pasło się samo, a było to tym dziwniejsze, że owce pomieszane były z wilkami i że wilki nie zjadały owiec, a owce nie bały się wilków.

Abdalwahid zapytał: - Jak to się dzieje, że te wilki tak dobrze żyją z owcami? Mimuna odpowiedziała mu: - Ja naprawiłam moje stosunki z moim Bogiem, a mój Bóg sprawił, że wilki i owce żyją w zgodzie.

Refleksja

Wielu z nas ucieszyło się sytuacją w życiu, kiedy poczuł jedność z drugą osobą lub nawet całą grupą osób. Taka jedność świadczy o przyjęciu razem pewnej wizji widzenia, działania, ale też ucieszenia się bycia razem. W ten sposób, wspólnym siłami, jesteśmy w stanie zrobić więcej, ubogacając siebie i innych swoim powołaniem…

Jezus w spotkaniu z innymi ludźmi dzielił się z nimi swoim Duchem. Ten Duch ubogacał innych tak mocno, że odchodzili od Niego przeminieni i uleczeni nie tylko fizycznie, ale w konsekwencji także duchowo. W ten sposób ich życie nabierało większego sensu. Nie tylko we własnych oczach, ale też i innych ludzi wzrastali oni w wierze, nadziei i miłości…  

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego wszyscy chcemy jedności?

2. Dlaczego mówimy, że "dwie głowy, to nie jedna"?
3. Jak wzajemnie najlepiej siebie wspomagać?

I tak na koniec...

Przyjaźń to rozległa przestrzeń, która prowadzi do jedności (Piotr Augustyn Faliński)

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Na dobranoc i dzień dobry - J 1, 29-34
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.