Na dobranoc i dzień dobry - Mk 6, 45-52

(fot. AndyWilson / Foter.com / CC BY-NC-ND)
Mariusz Han SJ

Codziennie jeden odważny krok…

Jezus chodzi po Jeziorze

Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.

Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć.

Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się.

Lecz On zaraz przemówił do nich: "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się". I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył. Oni tym bardziej byli zdumieni w duszy, że nie zrozumieli sprawy z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.

Opowiadanie pt. "O smoku i psychiatrze"

Pewien człowiek przyszedł do psychiatry ze skargą, że każdej nocy nawiedza go olbrzymi smok, trzydzieści metrów długi, o trzech głowach. Pacjent prosiło pomoc, bo już jest na wykończeniu; myślał nawet o samobójstwie.

- Wierzę, że mógłbym ci pomóc - powiedział psychiatra - ale muszę cię ostrzec, że będzie to trwało około dwóch lat i kosztowało 3 tysiące dolarów. - Co? Trzy tysiące dolarów - zawołał chory - może pan zapomnieć. To wolę wrócić do domu i po prostu zaprzyjaźnić się z tym potworem!

Refleksja

Bardzo często brakuje nam cierpliwości w znoszeniu codziennych trudów. Chcemy często od razu przeskoczyć codzienne problemy i żyć pełnią życia. Tymczasem tylko krok po kroku jesteśmy w stanie niwelować wszystkie przeszkody, które pojawiają się w naszym życiu. Nie jest to łatwe, bo ciężej nam się żyje na drodze niepewności, lęku czy bezradności. Boimy się zrobić jakikolwiek krok, bo lęk przyszywa nasze serce…

Jezus jest tym, który zachęca nas do zrobienia pierwszego kroku. I mimo, że się boimy, bo przyszłość jest niepewna i pełna niebezpieczeństw, tylko ufając Jego słowu, jesteśmy w stanie przełamać nasz lęk, uprzedzemia i obawy. Warto "ryzykować" w życiu z Jezusem, gdyż tylko On jest w stanie wyrzucić z nas paraliżujący lęk, który nie pozwala zrobić nam ani jednego kroku naprzód...

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy jesteś cierpliwy w codzienności?
2. Czy jest w Tobie lęk przed życiem?
3. Czy ufasz Bogu, gdy jest w Tobie lęk?

I tak na koniec...

Podróż przez tysiące mil musi rozpocząć się od pierwszego kroku (Lao Cy)

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Na dobranoc i dzień dobry - Mk 6, 45-52
Komentarze (3)
AC
Anna Cepeniuk
9 stycznia 2014, 10:28
Z lękiem to chyba jednak nie jest taka prosta sprawa.... Bo, gdyby była, to ludzie pobożni nie bali się permanentnie wszystkiego.... i we wszystkim widzieli zagrożenie... To raczej owoc niewłaściwie przeżytych lęków... i wtedy raczej sama modlitwa nie wystarcza.....
J
Joanna
9 stycznia 2014, 06:34
Na sposób Boski działa ten, kto odda sie Bogu - "Bądź wola Twoja. Jezu troszcz sie Ty"
mm
8 stycznia 2014, 22:02
Panie daj, aby ufać...