Jeśli Jezus zapyta cię: "czy chcesz być zdrowy"?, to co odpowiesz?

Jeśli Jezus zapyta cię: "czy chcesz być zdrowy"?, to co odpowiesz?
(fot. Michał Lewandowski)

Jego ręce zapewne też już nie mają w sobie wielkiej siły. Nie ma kłopotu z głową, ma kłopot z mięśniami. Oczywiście, potem problem obejmuje także głowę. Wiecie dlaczego? Kiedy Jezus mu mówi: „Chcesz być zdrowy?”, to on odpowiada takie słowa.

Przywołajmy dobrze znaną opowieść z Ewangelii Janowej o człowieku uzdrowionym przez Jezusa przy sadzawce Betesda (por. J 5,1–18), bo ona właśnie o tym mówi. Na czym polega problem tego człowieka? Na tym, że trzydzieści osiem lat leży w sadzawce, która ma pięć krużganków. U Jana to wszystko jest symboliczne. Tych pięć kruż - ganków to symbol pięciu ksiąg Tory. Czyli mamy oto człowieka, który został położony w samym sercu Biblii, w samym sercu słowa Bożego. Leży trzydzieści osiem lat „obłożony” Biblią, Torą. Zna słowo Boże na wyrywki.

Ale zmaga się z bezsilnością – jego mięśnie są w zaniku, przez trzydzieści osiem lat leży na noszach, na których go codziennie przynoszą i potem wynoszą. Jego ręce zapewne też już nie mają w sobie wielkiej siły. Nie ma kłopotu z głową, ma kłopot z mięśniami. Oczywiście, potem problem obejmuje także głowę. Wiecie dlaczego? Kiedy Jezus mu mówi: „Chcesz być zdrowy?”, to on odpowiada: „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki” (J 5,7).

Wszyscy, którzy komentują tę Ewangelię, stwierdzają, że to jest typowy sposób obrony, „nie moja wina, leżę tu, bo nigdy nikt nie pomógł mi wstać”. Tkwił tu trzydzieści osiem lat i będzie tkwił nadal, dobrze mu z tym, już się przyzwyczaił. Na samą myśl, że mogłoby się coś zmienić, ogarnia go strach. Niemoc objęła więc także jego głowę i serce, wolę, pragnienia. Wszystko w nim jest stępiałe, choć... − powtórzmy: wszystko wie, ułożony w samym środku Tory.

To jest diagnoza, jaką nam daje św. Jan w tym fragmencie odnośnie do nas: ostatecznie dary Ducha, te, których nam brakuje, odnoszą się do naszej zdolności, do naszej siły, której w nas nie ma. Dlaczego nie ma w nas siły?

Dam najprostszą odpowiedź przykładem, który noszę w sobie od wielu lat. Jako młody ksiądz zamieszkałem w Krakowie przy kościele św. Marka. Razem z nami mieszkał tam m.in. niezwykły ksiądz pułkownik Roman Daca. To był lwowski kapłan, który przyszedł do Krakowa po wojnie. Niezwykły człowiek.

Czekaliśmy wszyscy z nim na szlify generalskie, ale nie dane mu było ich doczekać. Jest pochowany w głównej alei cmentarza na Salwatorze. Mawiał, że jego mama urodziła go dwa razy w życiu. Pierwszy raz, kiedy go po prostu urodziła jako niemowlę, ale drugi raz w czasie wojny, kiedy na plebanię, gdzie mieszkał, przyszli Ukraińcy, żeby go zabić. Jego matka wepchnęła go do piwnicy pod podłogą, przykryła tę podłogę jakimś deklem i na ten dekiel przesunęła szafę, której normalnie dwóch osiłków by nie przepchnęło.

Skąd miała taką siłę, to sami sobie odpowiedzcie. Dostała zastrzyk jakiejś niesłychanej mocy, więc mordercy, którzy przyszli po księdza, nie mieli ani cienia podejrzenia, że pod tą szafą jest piwnica, a w niej ten, którego szukają. Oczywiście zabili matkę i poszli, ksiądz Roman słyszał, jak ta, która dała mu życie, umiera. Wiedział więc, co mówi, kiedy powtarzał, że jego matka urodziła go dwukrotnie, za każdym razem w bólach. Powiem wam dla całości obrazu, że ten sam ksiądz nas uczył: „Nie potępiajcie Ukraińców, zabili mi matkę, ale też trzy razy uratowali mi życie”. Nie ma prostych ocen, nie ma łatwych osądów. Tę lekcję księdza Dacy zapamiętałem na całe życie, ponieważ wtedy, kiedy on nam to wszystko opowiadał, rzymscy katolicy z grekokatolikami w Przemyślu kłócili się o katedrę. „Jak tu Ukraińcom oddawać kościół?”.

Jak zwykle w takich wypadkach każdy z nas – domowników miał i wypowiadał swoje własne, stanowcze i nieomylne zdanie na temat relacji polsko-ukraińskich. Jedynym człowiekiem, który wypowiadał się z dystansem, umiarem, wrażliwością, i – śmiem powiedzieć – miłością był ksiądz Daca. Matka urodziła go dwa razy. Wiecie, skąd się bierze siła?

Fragment pochodzi z książki "Stworzeni na nowo"

doktor habilitowany nauk humanistycznych specjalizujący się w dziedzinie historii Kościoła, arcybiskup metropolita łódzki od 2017 r.. Autor takich książek jak "Moc wiary", "Moc słowa" i "Skandal miłosierdzia".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
abp Grzegorz Ryś

Bóg może swoim słowem i swoim działaniem zacząć cię kompletnie od nowa, stworzyć cię kompletnie od nowa. Nie troszeczkę poprawić, tylko na nowo stworzyć.
abp Grzegorz Ryś

Bóg każdego z nas chce uczynić kimś...

Skomentuj artykuł

Jeśli Jezus zapyta cię: "czy chcesz być zdrowy"?, to co odpowiesz?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.