Ładne "Kwiatki"

Ładne "Kwiatki"
rysował Przemysław Wysogląd SJ
11 lat temu
Jarosław Naliwajko SJ

Szesnasty odcinek "Tam w zakrystii", w którym to Stary sięga po nowe metody w celu rozwiązania starych problemów. Jak zwykle robi to na swój sposób.

Od samego rana Siostra niespokojnie kręciła się po zakrystii. To zdenerwowanie udzieliło się jako pierwszemu Średniemu. Ten jednak bał się zapytać Siostrę, w czym rzecz. Stał i trzymał w ręcę albę, nie wiedząc, co z nią zrobić. Chociaż było oczywiste, że musi ją założyć.

- Kto to widział? Kto to widział - powtarzała w kółko Siostra.

Tymczasem Stary, o zgrozo, był wyraźnie zadowolony. Dałbym sobie rękaw odciąć - gdybym go miał - że tego dnia nawet sobie pogwizdywał pod nosem. Chociaż, pewien tego nie jestem. Wiadomo przecież, że Stary był gorącym zwolennikiem porządku.

- No to teraz ma już z głowy problem z kwiatkami - tubalny głos Starego rozległ się w zakrystii. - Wystarczy włączyć codziennie na pięć minut i będą rosły jak zboże na wiosnę! Jak grzyby!
- Grzyby? - Średni niespokojnie zaczął rozglądać się po ścianach i suficie.

- To jakaś nowa metoda musi być - próbował zabłysnąć w rozmowie Młody.

- A niech by była i nowa. Tylko dlaczego ja mam być ofiarą tego eksperymentu? - zrezygnowana, Siostra poszła nalać wino do ampułek.
- Na początek parę minutek Brahmsa - rozumieją, taki początek romantyczny, aby zachęcić, sprowokować je nadzieją miłości - Stary, niewzruszony, zaczął swój wykład.

- No ładne mi kwiatki - Średni próbował nadążać, za pogonią myśli Starego, ale dziś łatwe to nie było.

- Potem Chopin, koniecznie etiuda rewolucyjna - tak, by je pobudzić, bo wiadomo, że najlepsze rezultaty daje terapia szokowa! - Stary kontynuował, niezważając na werbalne przeszkody Średniego.

- O rety! - zawołała Siostra, która, wracając od ołtarza, musiała usłyszeć tylko o rewolucji i terapi szokowej.

- A na koniec Mozart, tak na lekkie rozluźnienie. Na relaks, jak to dziś mówią - Stary postawił kropkę.
- I to wystarczy? - z niedowierzaniem zapytał Młody.
- Ma rację. Faktycznie to może być mało. W takim razie skończymy na Bachu. To będzie odpoczynek, jak w szabat - Stary uznał, że z równą precyzją jak w Starym Testamencie, dokończył dzieła tłumaczenia nowej metody pielęgnacji kwiatów.

- I to wszystko puszczane z tego zabytkowego gramofonu? - Średni z niedowierzaniem patrzył na sporej wielkości skrzynię, którą Stary dziś rano przytargał do zakrystii.

- Jakiego tam gramofonu - wycedził powoli Stary. - Przecież to wysokiej klasy magnetofon szpulowy.

- Wszystko pięknie, ale skąd dziś wziąć nagrania? - zapytał Młody.
- Mam całą szafę. Kiedyś to było moje hobby - odpowiedział z rozrzewnieniem Stary.

Mówię Wam, całą szafę, wytrwale nagrywanych z radia szpul. Okrągłych, płaskich, z metrami nawiniętej taśmy.

Słowniczek okołokościelny

Problem z kwiatami vel ładne kwiatki - dosłownie i w przenośni, sytuacja gdy nie jest tak, jak być powinno.

Chopin - rodzaj wódki.

Brahms, Mozart, Bach - marki jeszcze w miarę rozpoznawalne, choć nie na terytorium Polski.

Terapia szokowa - używając języka reklamy - metoda na głoda.

Etiuda rewolucyjna - dobra nazwa na jej istotę; szybkie zmiany tempa, doprowadzające słuchacza do punktu wyjścia, ale z gigantycznymi stratami.

Szabat - dla niektórych taka niedziela, dla innych- piątek.

Magnetofon szpulowy - obecnie nikt nie wierzy w ich istnienie, oprócz radiowców starej daty. Ale przecież wiadomo, co stary człowiek ma...

Hobby - odwrotność pracy zarobkowej, przynosi odprężenie, a zabiera pieniądze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ładne "Kwiatki"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.