Od wielu lat próbuję wytłumaczyć młodym ludziom, że miłość nie boi się czasu. Miłość umie czekać, jeśli jest autentyczna, gdy nie jest pożądaniem, ale gotowością dawania.
Kiedyś sam zabijał nienarodzone dzieci. Po tym, co przeżył w sanktuarium maryjnym, dr John Bruchalski, zwolennik aborcji, stał się żarliwym obrońcą życia.
Szczęśliwego Nowego Roku! To życzenie będzie powtarzane miliony razy dziś, jutro i w najbliższych dniach, w domach, na zabawach, na ulicach, w pracy, w SMS-ach i listach. Szczęśliwego, czyli jakiego? Czego potrzebujemy do osiągnięcia szczęścia?
Jarosław Naliwajko SJ
No i nastał ten dzień, o którym Stary zawsze dobrze wiedział, że nadejdzie, mimo że od lat wiedzę tę spychał w niebyt. Ale, jak wiadomo, wszystko ma swój początek i koniec.
Astrologia, której promocja nieustannie trwa w prawie każdym czasopiśmie noworocznym, swymi korzeniami sięga V wieku przed Chrystusem. Już wówczas była podmiotem ostrej krytyki ze strony myślicieli starożytnego świata.
Coraz rzadziej wśród młodzieży widzimy zawieszoną na szyi małą blaszkę z wizerunkiem Maryi czy świętych. Mowa oczywiście o medaliku.
„W imię Boże” - wchodzimy w nowy rok. „W imię Boże” – rozpoczynały się przed wojną pierwsze strony szkolnych zeszytów.
Dzieciństwo to czas zabawy i beztroski. Dla milionów dzieci jednak to okres niewolniczej pracy. Zamiast nauki w szkole – tkanie dywanów; zamiast zabawy lalkami – prostytucja; zamiast kopania piłki na podwórku – szycie piłek.
Pojęcie czasu jest nie tylko jednym z najdonioślejszych doświadczeń człowieka, roztrząsanym przez najtęższe filozoficzne głowy, ale też jednym z najtrudniejszych problemów praktycznych. Receptą na to stawały się kalendarze.
Realistyczna ocena kondycji współczesnych społeczeństw nie pozwala na zupełne potępienie wszelkiego rodzaju wojny jako takiej. Takie potępienie mogłoby być równoznaczne z ułatwieniem bezkarnego działania cynicznej, nieodpowiedzialnej agresji w stosunkach międzynarodowych. Dopóki więc nie dojdzie do powstania jakiejś władzy międzynarodowej, zdolnej do rozstrzygania sporów i wymuszania swych decyzji, dopóty nie można odmawiać rządom prawa do wojny, z przypomnieniem, by wpierw wyczerpały wszystkie możliwe środki pokojowych rokowań.
To nie był dobry pomysł: zatrudnić syna alkoholika do pracy w składzie win, gdzie za pracę częściowo płacono w bonach na alkohol. Matt, drugie z dwanaściorga dzieci robotnika portowego, nie wyniósł z domu ani dobrego wychowania, ani wiary, ani wykształcenia. Alkohol zastępował mu wszystko, więc nawet zmiana pracy i porządne lanie, jakie otrzymywał od ojca za przychodzenie do domu po pijanemu, nie było w stanie powstrzymać go od picia. Butelka była jego całym światem.
Urodził się w bardzo dobrej, królewskiej rodzinie, dosłownie królewskiej. Mimo to jego ojciec, chociaż był dobrym człowiekiem, miał na swoim sumieniu najcięższe grzechy. W taki sposób możemy rozpocząć historię o wspaniałego władcy Izraela. Żył w XI-X wieku przed narodzeniem Chrystusa. Ale nie to nas interesuje najbardziej. Historia jego rodziny, splot wierności i grzechu, pokazują do jakiego stopnia życie ojca może wpłynąć na powołanie syna.
O przyczynach popadania w nałóg, objawach bycia w nim i drodze do wolności rozmawiamy z ks. Grzegorzem Kudlakiem, psychologiem i terapeutą, współprowadzącym program „Rozmównica” w religia.tv.
Jeśli nawet uznalibyśmy, że Boga nie ma, a świat i nasze życie podlegają wyłącznie prawom ewolucji, to fakt istnienia religii przemawia za tym, że była nam ona do czegoś potrzebna. Wykształciła się, bo miała ważne znaczenie adaptacyjne.
Tej nocy Mary długo nie mogła zasnąć. Leżąc w łóżku, próbowała objąć myślami zarówno ostatnie wydarzenia, jak i przyszłość założonego przez nią zgromadzenia. Na zmianę albo dopadał ją lęk tak silny, że pragnęła umrzeć, zanim nastanie poranek, albo wypełniała ją głęboka ufność w to, że Bóg jej nie opuści.
SEOwiec, e-PRowiec, specjalista social media - to nowe zawody, na które bardzo szybko rośnie zapotrzebowanie. Specjalistów jest jednak na razie niewielu.
Rok temu, pisząc zapowiedź najważniejszych wydarzeń nadchodzących miesięcy, wspominałem o decyzjach, które będą kluczowe dla Polski i polskiej polityki na długie lata. Wiele się od tamtego czasu zmieniło… A zaczęło się od tragedii, która nas nie zmieniła.
Zazwyczaj nie jest posiadaczem własnego M, ale wynajmuje, mieszka z rodzicami, żyje na kredyt. Mój typowy rówieśnik ma co najwyżej namiastkę domu. Czy prawdziwym domem można nazwać wynajmowane mieszkanie, życie po ślubie wspólnie z rodzicami, czy własne lokum na trzydziestoletni kredyt?
O kompleksie i podziwie, fenomenie Jožina z Bažin, oraz Masaryku-playboyu z Mariuszem Suroszem, autorem książki "Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów", rozmawia Marcin Wilk.
Zimowy numer „Życia Duchowego” poświęcony jest antynomii miłości i nienawiści. W naszym ludzkim rozwoju do miłości dochodzimy bowiem poprzez nieustanne zmaganie się z pokusą nienawiści. Żyjemy na granicy miłości i nienawiści i to od nas zależy, po której stronie tej granicy będzie się toczyć nasze życie.
{{ article.description }}