Ekrany niszczą mózg niemowlaka. Naukowcy ostrzegają przed falą lęku u nastolatków

Ekrany niszczą mózg niemowlaka. Naukowcy ostrzegają przed falą lęku u nastolatków
fot. depositphotos.com
Aleteia.org / jh

Nowe badanie pokazuje coś, co powinno wstrząsnąć rodzicami małych dzieci. Smartfon lub tablet jako "darmowa niania" stał się codziennym standardem. Tymczasem naukowcy alarmują: ten chwilowy spokój ma wysoką, długofalową cenę – realnie zmienia rozwijający się mózg dziecka i zwiększa ryzyko zaburzeń lękowych w wieku nastoletnim.

Ekran w rączce niemowlęcia to nie niewinna zabawka

Jeszcze niedawno ostrzeżenia przed ekranami u najmłodszych zbywano wzruszeniem ramion. "Trochę bajek nie zaszkodzi" – słyszy wielu rodziców. Problem w tym, że to "trochę" często oznacza kilka godzin dziennie: w wózku, przy jedzeniu, w samochodzie, przed snem. Rynek już dawno dostosował się do tej praktyki – dostępne są uchwyty na smartfony do montowania przy łóżeczkach i bujakach.

DEON.PL POLECA

 

 

Dziś jednak pojawiły się twarde dane, których nie da się zignorować.

Mózg niemowlęcia buduje się przez kontakt z rzeczywistością

Mózg małego dziecka nie jest "pomniejszoną wersją" mózgu dorosłego. To organ w fazie intensywnej budowy sieci neuronalnych, które powstają w odpowiedzi na realne bodźce: dotyk, ruch, kontakt wzrokowy z drugim człowiekiem, mimikę, głos, przestrzeń. To w tych pierwszych latach powstają fundamenty regulacji emocji, koncentracji, podejmowania decyzji i odporności na stres.

Ekran dostarcza bodźców innego rodzaju – szybkich, intensywnych, oderwanych od fizycznej rzeczywistości. I właśnie to, jak pokazują badania, zmienia tor rozwoju mózgu.

Co odkryli naukowcy?

W czasopiśmie EBioMedicine opublikowano wyniki wieloletniego badania singapurskiej kohorty GUSTO. Dzieci obserwowano od niemowlęctwa aż do wieku nastoletniego. Nie opierano się na deklaracjach rodziców, lecz na obiektywnych danych: neuroobrazowaniu mózgu, testach funkcji poznawczych oraz standaryzowanych skalach lęku.

DEON.PL POLECA


Wynik był spójny i jednoznaczny:

Im więcej czasu przed ekranem w pierwszych dwóch latach życia, tym bardziej zaburzony rozwój sieci mózgowych odpowiedzialnych za integrację bodźców wzrokowych i kontrolę poznawczą w wieku przedszkolnym.

A to dopiero początek kaskady zmian.

Przyspieszona "dojrzałość" mózgu – ale w złym kierunku

Badacze opisują zjawisko przyspieszonej topologicznej dojrzałości sieci neuronalnych. W praktyce oznacza to, że mózg dziecka zbyt wcześnie reorganizuje się pod wpływem nadmiaru intensywnych bodźców wizualnych.

Brzmi jak rozwój? W rzeczywistości to skrócenie niezwykle ważnego etapu, w którym dziecko powinno uczyć się:

  • powolnego przetwarzania bodźców,

  • regulowania pobudzenia,

  • łączenia doznań z emocjami,

  • budowania stabilnej uwagi.

Efekt w późniejszych latach? Dzieci w wieku 8–9 lat wolniej podejmują decyzje, mają trudność w ocenie ryzyka, częściej "zawieszają się" w działaniu i oczekują, że dorosły zdecyduje za nie.

A w wieku nastoletnim – jak pokazuje badanie – wzrasta poziom lęku i podatność na zaburzenia emocjonalne.

"Ale moje dziecko tylko patrzy..."

To częsty argument rodziców. Tymczasem u niemowlęcia patrzenie nie jest bierne. To intensywny proces uczenia się: co jest ważne, co można zignorować, jak łączyć obraz z ruchem, dotykiem i emocją. Gdy większość tych doświadczeń zastępuje ekran, mózg uczy się świata w sposób zubożony i nienaturalnie przyspieszony.

Autorzy badania wskazują również na możliwe zaburzenia przetwarzania sensorycznego jako kluczowy mechanizm tych zmian.

Ostrzegali już wcześniej – dziś mamy twarde dowody

Praktycy zajmujący się rozwojem dzieci od lat mówili o zjawisku "technoprzebodźcowania" mózgu. Psychiatra Victoria Dunckley opisywała je jako "zespół stresu elektronicznego" – stan chronicznego przeciążenia układu nerwowego dziecka przez media ekranowe.

Różnica polega na tym, że dziś dysponujemy badaniami podłużnymi i neuroobrazowaniem, które pokazują fizyczny ślad tych zmian w strukturze i funkcjonowaniu mózgu.

To już nie publicystyka. To dane.

To moment decyzji

Smartfon w rączce niemowlaka bywa dziś traktowany jak niewinna pomoc wychowawcza. Tymczasem coraz więcej dowodów wskazuje, że dla rozwijającego się mózgu jest to bodziec porównywalny z silną używką.

Pierwsze dwa lata życia to czas, w którym kształtuje się architektura mózgu na całe życie. To nie moment na eksperymentowanie w imię wygody dorosłych.

Co rekomendują specjaliści?

  • 0–2 lata: zero kontaktu z ekranami

  • 2–6 lat: maksymalnie 1 godzina dziennie, najlepiej na dużym ekranie, wspólnie z dorosłym

  • brak ekranów przy jedzeniu i przed snem

  • żadnych ekranów jako "uspokajacza" emocji

To najprostsza i najtańsza profilaktyka zdrowia psychicznego przyszłych nastolatków.

Wiedza już jest. Teraz czas na odpowiedzialność

Wielu rodziców nie łączy późniejszych trudności rozwojowych dziecka z wczesnym kontaktem z ekranami. Dlatego ta wiedza musi krążyć szeroko. Im wcześniej zrozumiemy skalę problemu, tym więcej dzieci uniknie niepotrzebnych trudności w przyszłości.

Czasem najważniejszą decyzją rodzicielską jest... odłożenie telefonu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Monika Szubrycht

To, że jesteśmy mniejsi, nie oznacza, że nasze problemy również takie są.

Dzieci. Doświadczają odrzucenia, chorują na depresję, zaburzenia lękowe, samookaleczają się, targają się na własne życie. One równie mocno, co dorośli, doświadczają kryzysów psychicznych....

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Ekrany niszczą mózg niemowlaka. Naukowcy ostrzegają przed falą lęku u nastolatków
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.