Jak przetrwać falę gorąca. Rady znanego benedyktyna
Benedyktyński mnich Anselm Grün przyznaje wprost: tradycyjny czarny habit podczas fali upałów bywa prawdziwym wyzwaniem i niedogodnością. Znany autor zdradza, jak w opactwie Münsterschwarzach zakonnicy radzą sobie z temperaturami przekraczającymi 30 stopni. W rozmowie z portalem katholisch.de dzieli się prostymi metodami na przetrwanie skwaru i tłumaczy, dlaczego gorąco może być zaproszeniem do duchowego wyciszenia.
„Kiedy wychodzę na zewnątrz w słońce, habit staje się nieprzyjemny. W naszym czarnym stroju robi się wtedy bardzo szybko strasznie ciepło” – mówi Anselm Grün w wywiadzie dla redakcji katholisch.de. Zakonnik przyznaje, że przy wysokich temperaturach tradycyjna odzież bywa obciążeniem, choć w budynkach klasztornych udaje się zachować znośną temperaturę.
Krótkie spodenki pod habitem
Aby poradzić sobie z gorącem, mnisi stosują praktyczne rozwiązania, które nie są widoczne na pierwszy rzut oka. „Przy dużych upałach nosimy pod habitem krótkie spodnie, dzięki czemu do środka wpada trochę powietrza. To zapewnia pewne chłodzenie” – wyjaśnia benedyktyn. Dodaje przy tym, że misjonarze w Afryce z tego właśnie powodu świadomie noszą habity w kolorze białym.
Grün zaznacza jednak, że nie zawsze musi występować w pełnym stroju zakonnym. Podczas pracy administracyjnej w biurze wybiera koszulę z krótkim rękawem, dostosowaną do sytuacji. Habit pozostaje jednak obowiązkowy podczas oficjalnych wystąpień i wykładów, co wiąże się wtedy z intensywnym poceniem się.
Chłodne mury i woda z kranu
W walce z temperaturą kluczowa okazuje się klasztorna architektura. Anselm Grün potwierdza, że stare budynki z grubymi murami są w uprzywilejowanej sytuacji w porównaniu do nowoczesnego budownictwa. „Miejsca takie jak krużganki czy jadalnia zazwyczaj pozostają przyjemnie chłodne nawet podczas największych upałów” – mówi zakonnik.
Oprócz wykorzystywania naturalnego chłodu murów, mnich dba o odpowiednie wietrzenie pomieszczeń nocą oraz zaciemnianie pokoi w ciągu dnia. Jeśli praca musi być wykonana w warsztacie, zakonnicy pilnują, aby odbywała się w cieniu. Ważnym elementem dnia pozostaje także woda z kranu, o której piciu Grün musi sobie czasem świadomie przypominać.
Drzemka i unikanie słońca
Plan dnia w opactwie nie zmienia się drastycznie z powodu pogody, ale zawiera elementy ułatwiające regenerację. „W południe robimy sobie drzemkę, ale to u nas standard. Co najmniej pół godziny odpoczynku należy do stałego rytmu” – podaje Anselm Grün. Gdy słońce operuje najmocniej, mnisi starają się unikać bezpośredniej ekspozycji i szukają schronienia w cieniu.
Redakcja katholisch.de zapytała również o nietypowe metody, jak mrożenie habitu w zamrażarce. Benedyktyn odrzuca ten pomysł jako zbyt skomplikowany i przyznaje z uśmiechem, że nie posiada nawet zamrażarki. Podobne tematy chłodzenia się pod habitem poruszał w przeszłości także inny znany zakonnik, Nikodemus Schnabel.
Upał jako zaproszenie do ciszy
Dla Anselma Grüna wysoka temperatura ma także wymiar duchowy. Proponuje on, aby potraktować skwar jako okazję do zwolnienia tempa życia. „Upał można rozumieć jako zaproszenie do tego, by robić nieco mniej i stać się spokojniejszym. Usiąść, medytować i pozwolić sobie na nicnierobienie – to służy duszy i ciału” – mówi benedyktyn.
W tym kontekście pojawia się również rola kościołów jako „chłodnych azylów”. Wiele diecezji promuje świątynie jako miejsca odpoczynku od słońca, co mnich ocenia pozytywnie, choć z pewnym zastrzeżeniem. Jego zdaniem kościół to przede wszystkim miejsce spotkania z Bogiem i siły płynącej z modlitwy wielu pokoleń, a nie tylko schronienie przed słońcem.
Klucz do spokoju tkwi w głowie
Najważniejszą radą, jaką Anselm Grün kieruje do osób zmagających się z falą gorąca, jest praca nad własnym nastawieniem. Zakonnik sugeruje, aby nie dawać zewnętrznym okolicznościom zbyt dużej władzy nad swoim samopoczuciem.
„Dla mnie ważne jest, by nie narzekać, tylko po prostu iść swoją drogą i pozostać przy sobie. Wtedy upał nie przeszkadza już tak bardzo” – podsumowuje mnich w rozmowie z portalem katholisch.de. Ta postawa pozwala mu zachować spokój wewnętrzny niezależnie od wskazań termometru.
katholisch.de/łs
Skomentuj artykuł