Nie czas na zakupy!

Nie czas na zakupy!
(fot. Lars Plougmann / flickr.com / CC BY)
5 lat temu
Logo źródła: TakRodzinie dr Błażej Szostek / slo

Dzisiaj ludzie często się przepracowują. Mają mniej czasu dla siebie, dla swoich bliskich, zdarza się, że w gonitwie codzienności zapominają o Stwórcy. W życie wdziera się chaos, trudno odróżnić, kiedy kończy się praca, a zaczyna odpoczynek.

Nie czas na zakupy!

Polacy należą do najbardziej pracowitych narodów w Europie. W pracy spędzamy blisko 42 godziny tygodniowo. Dla porównania: Holendrzy na pracę poświęcają około 30 godzin tygodniowo, średnia europejska to 37,4 godziny.  Każdy z nas, aby mógł normalnie funkcjonować, musi odpoczywać. Odpoczynek pozwala nam zregenerować siły, zgromadzić energię potrzebną do dalszego życia. Odpoczynek to przestrzeń do szukania wewnętrznej harmonii. Okazją do takiego właśnie odpoczynku jest dzień Pański - niedziela. Ten dzień może być sposobnością do spotkania z samym sobą, ale przede wszystkim okazją do spotkań ze swoimi bliskimi. Spotkań przez duże "S".

W ciągu tygodnia widujemy się, rozmawiamy ze sobą, ale często rozmowom tym towarzyszy pośpiech, a co za tym idzie - napięcie. Aby rozmawiać, a przy okazji usłyszeć w pełni, co chce mi powiedzieć druga osoba, jest potrzebny czas. 

Styl życia

Coraz trudniej nam go wygospodarować dla siebie i rodziny. Nierzadko tracimy zdrowy punkt odniesienia, który mógłby nam wskazać, co jest normą, a co poza tę normę wykracza, powodując zmęczenie i grożąc poluzowaniem więzów domowych. W obecnych czasach rodzina coraz częściej przeżywa kryzysy kończące się niejednokrotnie destrukcją. Wyjątkowo podatne są na to młode rodziny, których członkowie postrzegają świętowanie jako okazję do zakupów czy nadrobienia zaległości w pracy. Przestrzeń wspólnego świętowania może być cudem dla naszych rodzin. To bardzo ważne - szczególnie w czasach, kiedy więzi stają się coraz mniej trwałe.

Wspólna Eucharystia, wspólny obiad, wspólny spacer na łonie przyrody mogą nam dać wiele wytchnienia i dużo radości potrzebnej na kolejny tydzień obowiązków. Prawdziwe świętowanie niedzieli i innych świąt chrześcijańskich uczy także chrześcijańskiego stylu życia w codzienności. Świętując razem, możemy poczuć się kochani, zrozumiani przez najbliższych. W dni świąteczne szybciej możemy odstawić na bok codzienne problemy i niesnaski. 

Wspólnota stołu

Niezwykle ważny jest stół, przy którym spożywamy posiłek. Powinniśmy mieć możliwość spoglądania na siebie nawzajem, wymieniać nie tylko myśli, ale także spojrzenia. Móc zobaczyć w oczach drugiego człowieka jego emocje i uczucia to kolejny cud po cudzie spotkania z Chrystusem we wspólnej Eucharystii, którego możemy doświadczyć, świętując razem. Dialog prowadzony przez członków rodziny powinien być rzeczywistością dotykającą nie tylko codziennych spraw i obowiązków, ale dotyczyć także Słowa Bożego, które było proklamowane. Zestawienie rodzinnych trudności z żywym słowem może nam dać inną perspektywę funkcjonowania i może być wspaniałą okazją do dzielenia się własnym doświadczeniem działania Boga w życiu codziennym. 

Szansa dla rodziny

Wspólne rodzinne świętowanie jest szansą, przed którą staje każda rodzina. Wykorzystanie tej szansy zależy przede wszystkim od małżonków. Matka i ojciec powinni starać się dbać o dobre świętowanie, stanowić przykład dla dzieci, aby następne pokolenia potrafiły odróżnić rzeczy ważne od mniej ważnych i by słowo "rodzina" nie stało się tylko mitem zamierzchłych czasów.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Nie czas na zakupy!
Komentarze (4)
MR
Maciej Roszkowski
1 czerwca 2014, 11:45
Bywam niekiedy bardzo zapracowany, ale staram się niedzieę poświęcić na wypoczynek. Żadnych telefonów poza rodziną i przyjaciółmi, żadnych zakupów. Unieśmy myśl ku sprawo wyższym i przyjemnym, bo jedno nie wyklucza drugiego
S
studentka
31 maja 2014, 16:53
Rzeczywiście, odpoczywając i poświęcając się Bogu w niedziele, łatwiej później znaleźć siłę do zmagania się z trudnościami w tygodniu, ale skąd wziąć czas na kompletny odpoczynek w niedziele? Np. będąc studentką wymagającego kierunku, nie mogę sobie pozwolić na odejście od książek przez cały dzień. Albo nie umiem?
MF
Michał Faflik
20 listopada 2014, 10:25
To się nazywa "ostrzenie piły". Jeśli będziesz piłowała bez ostrzenia to wkrótce będzie to bezproduktywne machanie narzędziem. Odpuść sobie w niedzielę, a w pozostałe dni nie marnuj czasu. Spotkaj w niedzielę Boga i człowieka a jeśli książkę, to nie podręcznik ze studiów.
TM
tak myślę
20 listopada 2014, 11:58
skoro masz czas na czytanie artykulów na Deonie i komentowanie ich...

Skomentuj artykuł

Nie czas na zakupy!
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.