Lekarze sugerowali, by ich abortować. Teraz bliźniacy zostali księżmi

Lekarze sugerowali, by ich abortować. Teraz bliźniacy zostali księżmi
(fot. youtube.com)
3 lata temu
catholicnewsagency.com / jp /kw

"Jak mogę twierdzić, że nasze życie to nie efekt Bożego działania?" Paulo i Felipe, bliźniacy, mieli być abortowani. Teraz służą Bogu jako kapłani. Przeczytaj niesamowitą historię bliźniaków uratowanych od aborcji.

Dwaj bliźniacy z Chile - Paulo i Felipe Lizama - mówią, że determinacja ich matki ochroniła ich przed aborcją. Pomimo porad lekarza, nie zdecydowała się na aborcję. Cała historia pomogła jej też później w przyjęciu i zrozumieniu decyzji bliźniaków i ich powołania do kapłaństwa.

- Jak mogę twierdzić, że nasze życie to nie efekt Bożego działania? - mówi jeden z nich, Paulo Lizama - To wydarzenie wzmocniło moje powołanie i dało mi konkretną siłę. Dzięki łasce Boga jestem przekonany o tym, w co wierzę, kim jestem i o czym mówię.

Paulo i Felipe urodzili się w 1984 roku w chilijskim mieście, Lagunillas de Casablanca. Zanim ich matka, Rosa Silva, dowiedziała się o ciąży, naraziła się na działanie promieni rentgenowskich, kiedy wykonywała swoje obowiązki jako ratownik medyczny.

Po potwierdzeniu ciąży, lekarz przeprowadził badanie USG i poinformował, że na zdjęciu widzi coś dziwnego. Dziecko ma trzy ramiona i zaplątane stopy. Ma także dwie głowy.

Pomimo tego, że aborcja w tym czasie była już legalna w Chile i lekarze mówili o zagrożeniu życia matki, ta nie chciała się jej podjąć i postanowiła przyjąć to, co daje jej Bóg.

Okazało się, że ciąża była bliźniacza: - Nie wiem, czy lekarze się pomylili, czy nie wiedzieli, co chcą zrobić - mówi Felipe.

- Zawszę myślę z wyjątkową miłością i czułością w sercu o mamie, która otrzymała dla nas życie - dodaje Paolo.

Felipe urodził się pierwszy i kiedy łożysko nie chciało się oddzielić, lekarze sugerowali, żeby coś w z tym zrobić. Silva odrzuciła ich porady, dlatego, że czuła, że kolejne dziecko również chce wyjść na świat. Paulo urodził się 17 minut później.

- Ostatni szczegół był dla mnie bardzo znaczący - mówi Paulo - Lekarze umieścili w organizmie narzędzia, żeby móc wyciągnąć łożysko. Moja mama wiedziała, że ja jestem jeszcze w środku. Trochę się spóźniłem, ale wyszedłem. Gdyby lekarze podjęli się działania, byłbym poważnie uszkodzony.

Bracia dowiedzieli się o okolicznościach swoich urodzin dopiero, gdy byli na szóstym roku w seminarium.

- To na pewno mądrość naszej mamy podpowiadała jej, żebyśmy się dowiedzieli o tym wszystkim w odpowiednim czasie - mówi Paulo. Dotychczas myślał, że jego kapłańskie powołanie pojawiło się w czasie dorosłości, ale później zdał sobie sprawę z tego, że Bóg wybrał go od początku i że stało się to dzięki mamie, która powiedziała mu "tak".

Pomimo tego, że dorastali w katolickim domu, w pewnym momencie odeszli od wiary i od uczestnictwa we Mszach Świętych. Separacja i późniejszy rozwód rodziców zaprowadziły ich z powrotem do Kościoła, w którym otrzymali sakrament bierzmowania.

Paulo powiedział, że stracił przekonanie do swojej wiary, ale został przyciągnięty przez Najświętszy Sakrament, chorał gregoriański i cichą, pełną szacunku modlitwę.

Felipe wspomina, że został przyciągnięty do Boga poprzez jednego kapłana, który później został kierownikiem formacji w jego seminarium: - Bóg mnie wzywał. Zdałem sobie sprawę z tego, że w Bogu i w rzeczach z nim związanych jestem szczęśliwy. Nie miałem już wątpliwości: chciałem zostać księdzem - wspomina ks. Felipe.

Pomimo tego, że bracia byli ze sobą blisko, nie rozmawiali o swoich powołaniach: - Nie wiemy kto pierwszy poczuł wezwanie - mówi Paulo - Myślę, że Bóg robi rzeczy w odpowiedniej kolejności, żeby dać nam wolną przestrzeń na odpowiedź.

W marcu 2003 roku obaj wstąpili do seminarium. Rodzinie było trudno zaakceptować decyzję braci, ale matka powiedziała, że jest spokojna, jeśli tylko oni są szczęśliwi.

W 2012 roku zostali wyświęceni na księży i celebrowali swoją pierwszą Mszę Świętą w Lagunillas. Teraz oboje służą w parafiach.

- Bóg chciał nas widzieć szczęśliwymi. Kapłaństwo to piękne powołanie, które czyni nas naprawdę szczęśliwymi - mówi Felipe.

- Pójście za Jezusem nie jest łatwe, ale jest piękne - dodaje Paulo - Jezus, Kościół i świat potrzebują nas. Potrzebują młodych ludzi, przenikniętych Bożą prawdą, przekazujących życie, uśmiech, nadzieję, wiarę i miłość.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Lekarze sugerowali, by ich abortować. Teraz bliźniacy zostali księżmi
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Lekarze sugerowali, by ich abortować. Teraz bliźniacy zostali księżmi
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.