Modlitwa dziecka pod sercem matki

Modlitwa dziecka pod sercem matki
(fot. shutterstock.com)
o. Kasper Mariusz Kaproń OFM

"Dobro jest zawsze bardziej pierwotne i silniejsze niż zło; słowo, którym Bóg potwierdza nasze życie, jest głębsze niż wszelkie nasze formy negacji... jedność przewyższa konflikt". - słowa papieża Franciszka z encykliki Światło wiary wyznaczają niejako metodologię jego pasterskiej posługi.

Papież naucza i często odnosi się do kwestii trudnych do przyjęcia dla współczesnego świata, czyni to jednak zawsze używając języka pozytywnego, głęboko przeświadczony, że należy ukazywać przede wszystkim Dobro, które ma moc zapalić serca, aby pójść za nim. To przeświadczenie stanowi zresztą linię przewodnią adhortacji na temat głoszenia Ewangelii we współczesnym świecie Evangelii Gaudium. Pisze w niej o licznych rzeszach ogarniętych tęsknotą i pragnących poznać Boga, szukających Go w skrytości, również w krajach o starej tradycji chrześcijańskiej. "Chrześcijanie mają obowiązek głoszenia Ewangelii, nie wykluczając nikogo, nie jak ktoś, kto narzuca nowy obowiązek, ale jak ktoś, kto dzieli się radością, ukazuje piękną perspektywę, wydaje upragnioną ucztę. Kościół bowiem rośnie nie przez prozelityzm, lecz «przez przyciąganie»". Czy do prawdy Ewangelii - pytał papież Franciszek w czasie jednej ze swoich homilii wygłoszonych w Domu św. Marty - mogą przekonać chrześcijanie z wiecznie strapioną i zgorzkniałą miną.

Niestety - chyba powinniśmy się do tego przyznać - nasz język (także ten kościelny) został zdominowany przez styl bardzo mocno emocjonalny. W prowadzonych rozmowach używamy dużej ilości przymiotników o typowo pejoratywnej konotacji, często uciekamy się do stosowania groźby, straszenia. Retorycznym jest pytanie czy taki język jest w stanie kogokolwiek przekonać do naszych racji?

Niewielka książeczka pt. "Modlitwa dziecka pod sercem matki", która ukazała się staraniem wydawnictwa WAM, zachwyca swym pozytywnym językiem. Autorem tego dość specyficznego modlitewnika - nowenny jest jeden z najbliższych współpracowników Papieża Franciszka, jeszcze z czasów, gdy ten był arcybiskupem Buenos Aires, Víctor Manuel Fernández. Jako rektor Papieskiego Uniwersytetu Katolickiego Argentyny brał udział w charakterze eksperta w V Konferencji Generalnej Episkopatu Latynoamerykańskiego i Karaibów w Aparecida (2007) i miał ogromny wpływ na ostateczną redakcję dokumentu końcowego Konferencji. Efektem współpracy kard. Jorge Mario Bergoglio, przewodniczącego komisji odpowiedzialnej za przygotowanie dokumentu oraz profesora Fernándeza, potrafiącego świetnie łączyć wiedzę naukową ze zmysłem praktycznym jest tekst, który potrafi zauroczyć swoim prostym i sugestywnym językiem i mocnym przekazem nadziei.

W Dokumencie z Aparecidy, podobnie jak i w późniejszych tekstach już papieskiego nauczania (Evangelii Gaudium, Laudato si’) bardzo ważne miejsce zajmuje kwestia ochrony życia już od samego momentu poczęcia. Papież Franciszek - wcześniej jeszcze jako kard. Bergoglio - zdecydowanie podkreślał, że kwestia ochrony życia poczętego nie podlaga dyskusji, nie może być przedmiotem jakiś reform lub «modernizacji» i Kościół nie zmieni swojego stanowisko w tej sprawie. Papież wskazuje jednak, że "uczyniliśmy niewiele, aby odpowiednio pomagać i towarzyszyć kobietom znajdującym się w bardzo ciężkiej sytuacji, w której aborcja jawi się jako szybkie rozwiązanie ich poważnych problemów, szczególnie gdy rozwijające się w nich życie zaistniało w wyniku gwałtu lub w kontekście krańcowego ubóstwa. Któż może nie zrozumieć tak bolesnych sytuacji?" (EG 214 por. DA 467-468g; LS 117-121).

Aborcja jest konsekwencją - wskazuje papież - globalizacji obojetności: nieumiejetności otwarcie się na "ty", zdolnego do poznania i miłowania. Jest konsekwencją braku wrażliwości na cierpienia innych, tych najsłabszych i bezbronnych. Aby temu przeciwdziałać należy promować inną globalizację, tę którą charakteryzuje solidarność, sprawiedliwość i która prowadzi do kontemplowania twarzy tych, którzy cierpią. Wśród nich są kobiety, które jakże często są wykluczane i wykorzystywane, są chłopcy i dziewczęsta zmuszane do dziecięcej prostytucji, są również dzieci - ofiary aborcji (por. DA 64-65).

"Modlitwa dziecka pod sercem matki" wspaniale ukazuje papieski sposób przekazu Ewangelii i przeciwstawienia się kulturze śmierci i odrzucenia. Skromna w formie, lecz przebogata w treści książeczka pobudza do kontemplowania piękna twarzy osób najsłabszych i najbardziej bezbronnych - dzieci nienarodzonych, ale również piękna twarzy ich matek. Pozycja bez wątpienia pro-live, a jednocześnie jakże odległa od form działania wielu organizacji antyaborcyjnych. Papież wskazuje, że należy przede wszyskim ukazywać piekno i wartość życia, my niestety często walcząc o dobro preferujemy ukazywać zło.

Cieszę się, że pozycja ta ukazała się w Polsce w przeddzień rozpoczynającego się w październiku Synodu ds. Rodziny. Pozwala bowiem zrozumieć lepiej papieską myśl na temat rodziny i wartości życia poczętego z dala od wszelkich medialnych prób starających się przedstawić Franciszka jako liberała dążącego do wprowadzenia rewolucyjnych zmian w nauczaniu Kościoła. Papież - co nieustannie podkreśla - przekazuje tylko to, czego naucza Kościół. Zwraca jednak uwagę, że język przepowiadania musi ulec zmianie. Do pojścia za Prawdą nikogo już dzisiaj nie przekona język gróźb i straszenia. Człowiek może natomiast skierować swe kroki ku Bogu, gdy zostanie ukazane mu Piękno jakie jest w Bogu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Modlitwa dziecka pod sercem matki
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.