Zakładnicy sukcesu. Kłopoty perfekcjonistów

Zakładnicy sukcesu. Kłopoty perfekcjonistów
(fot. shutterstock.com/AJ)
4 lata temu
Richard Winter

Dążenie do doskonałości to naturalne pragnienie, ale może wymknąć się spod kontroli. Zwłaszcza jeżeli motywowane jest presją i kompleksami. Jak sobie z nim poradzić?

Perfekcjonizm może cię zniszczyć, ale może też okazać się narzędziem służącym do samorozwoju.

Magazyny poświęcone zdrowiu, dietom i fitnessowi obiecują życie wolne od zmarszczek, a także oferują informacje o ostatnich odkryciach, jak uzyskać idealną wagę czy zapomnieć o zmęczeniu, jak wydać wojnę starzeniu się i pozostać na zawsze młodym i pełnym wigoru. Viagra na seks, botoks na twarz! Już niedługo, jeśli nie ugniesz się przed pokusą operacji plastycznych, możesz zacząć się czuć brzydka i staroświecka.

Gdzieś w głębi ducha mam świadomość, że nie należy sądzić powierzchownie, po pozorach, ale żyjemy w świecie zdominowanym przez kulturę obrazkową, w którym najważniejszych zalet charakteru nie sposób ukazać z taką siłą wyrazu, jak aspektów wyglądu zewnętrznego. Cechy wewnętrzne rozwijają się stopniowo i niezauważalnie. Wielu naszych kulturowych bohaterów podziwia się bardziej za sukcesy czy zdolności atletyczne, siłę i urodę niż za ich charakter i prawe postępowanie.

Człowiek nie jest produktem

W każdej dziedzinie życia technologia oddaje nam ogromne przysługi poprzez większą szybkość, skuteczność i wzornictwo artystyczne. Technologia przynosi też obietnicę przełamania naszych słabości i braków,  przemieniając nas w ludzi silniejszych, szczęśliwszych i bardziej inteligentnych.

Nadchodzi era dzieci na życzenie. Na razie w poszukiwaniu doskonałego dziecka używamy innego pozytywnego narzędzia technologii - ultradźwięku, aby wykrywać niedoskonałości w organizmach dzieci jeszcze przed ich urodzeniem. Aborcja jest możliwa i często zalecana.

W niektórych dziedzinach życia to dążenie do doskonałości postawiło przed nami bardzo trudne problemy etyczne i filozoficzne. Do jakiego stopnia wolno nam wkraczać w sprawy umysłu, ciała i genów, usiłując stworzyć "doskonałego" człowieka i rzucić wyzwanie śmierci?

Osiągnięcia technologii podsycają nasze nadzieje i aspiracje, pobudzają nasze pragnienia i tęsknotę za doskonałością, ale często pozostawiają też zawiedzionymi frustratami, bo ciągle się nam przypomina, że niedoskonali ludzie nie zachowują się jak możliwe do udoskonalenia maszyny. Nie zmniejsza się przestrzeń między marzeniami i rzeczywistością, szczególnie w sferze stosunków międzyludzkich i indywidualnej samorealizacji. Blednie nasza nadzieja a znaczny postęp w kwestii osiągnięcia doskonałości.

Zrozumieć perfekcjonizm

Zgłębianie tematu powinniśmy zacząć od stwierdzenia, jak ludzie zazwyczaj określają perfekcję i perfekcjonizm. Czy ustalają go standardy kulturowe, rodzice, rówieśnicy czy Bóg? W dziejach ludzkości możemy odnaleźć wiele poglądów na naturę doskonałości i na to, czy można ją osiągnąć w tym życiu. Dopiero w latach trzydziestych słowo perfekcjonista zostało zaakceptowane jako opisujące "osobę, która zadowala się jedynie najwyższymi standardami.

Perfekcjonizm określa więc pragnienie bycia bezbłędnym i bez skazy w jednej lub we wszystkich dziedzinach życia. To właśnie do tej współczesnej definicji perfekcjonizmu będziemy odnosić się przy dalszym zgłębianiu tego problemu, zadając konkretne pytanie: Czy jest coś zdrożnego w tym, że ktoś stara się w każdej sferze życia być najlepszy, robiąc wszystko, na co go tylko stać?

W literaturze naukowej w ciągu ostatnich dwudziestu lat toczyła się debata, czy perfekcjonizm, ogólnie biorąc, jest szkodliwy i destruktywny, czy też pewne jego formy mogą być konstruktywne i użyteczne w życiu. Niektórzy twierdzą, że istnieje normalna, zdrowa, adaptacyjna forma perfekcjonizmu - dążenie do wysokich standardów i doskonałości - którą można odróżnić od neurotycznego, niezdrowego, niedostosowanego do rzeczywistości perfekcjonizmu. Inni utrzymują, że perfekcja jest niemożliwa, stąd też próby jej osiągnięcia są z definicji niezdrowe.

Do którego bieguna ci bliżej?

Normalni, zdrowi perfekcjoniści są zwykle pełni energii i entuzjazmu, dostrzegają pozytywny obraz siebie i rzadko zwlekają z podejmowaniem decyzji. Z poczuciem realizmu podchodzą do własnych silnych stron oraz słabości. Kierują się bardziej (pozytywną) chęcią osiągnięć niż (negatywnym) strachem przed porażką.

Neurotyczni, niezdrowi perfekcjoniści - przeciwnie. Wyznaczają sobie nierealistycznie wysokie standardy.  ich poczucie własnej wartości całkowicie zależy od osiągnięć i produktywności w zakresie celów, które sami sobie założyli. Ciągła samokrytyka, w formie tropienia błędów i wyrażania wątpliwości co do tego, czy postępuje się właściwie czy nie, stanowi cechę typową dla niezdrowego perfekcjonizmu

Niezdrowym perfekcjonistom, którzy zauważają tylko porażki, a nie widzą sukcesów, najmniejsze niedociągnięcie uniemożliwia zadowolenie z wyników ich pracy. Powątpiewają oni, czy dobrze wypełnili choćby najmniejsze zadanie, i osądzają nie tylko to, co robią, ale też jak to robią. Są zwykle nadmiernie skoncentrowani na organizacji, precyzji i porządku. Mogą być pedantyczni i drobiazgowi z naciskiem na szczegół. (…) Myślą w kategoriach "wszystko albo nic", "czarne albo białe". Neurotyczni perfekcjoniści kierują się pragnieniem osiągnięcia celu za wszelką cenę i często poprzez narzucanie własnego zdania dominują w relacjach osobowych.

Na przeciwległym wobec neurotycznych perfekcjonistów biegunie spektrum znajdują się ludzie nazwani tu nonperfekcjonistami. Ci, którzy wykazują małe albo żadne poczucie winy lub wstydu w kwestii nieosiągania wysokich standardów czy wyżyn organizacyjnych. Są zrelaksowani, bezpośredni i mili w obejściu, choć czasem tak beztroscy, że uważa się ich za źle zorganizowanych, niespolegliwych, a nawet leniwych. Nonperfekcjoniści są bardzo tolerancyjni, nie stawiają wymagań sobie i innym. Ta cecha osobowości może oczywiście mieć wydźwięk pozytywny albo negatywny.

Zmaganie z perfekcjonizmem dla perfekcjonisty może być błędnym kołem, bo to również będzie chciał zrobić jak najlepiej.

Jeżeli chcesz dobrze podejść do rozwiązania problemu, nasz nowy cykl ci w tym pomoże.

Już w najbliższy piątek, na DEON.pl kolejny tekst o sposobach na odpuszczenie - sobie i innym.

Tekst to fragmenty z książki "W pułapce perfekcjonizmu" [lead i śródtytuły pochodzą od redakcji].

Richard Winter - psychiatra i psychoterapueta pochodzący z Wielkiej Brytanii - mierzy się się z problemem perfekcjonizmu i metodami na ujarzmienie go. Z pomocą przychodzi mu wezwanie Jezusa do... doskonałości! Idąc tropem Chrystusa osiągamy dojrzałość w rozwoju osobistym.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zakładnicy sukcesu. Kłopoty perfekcjonistów
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.