Gdy chronić ma czerwona nitka

Gdy chronić ma czerwona nitka
(fot. shho / sxc.hu)
7 lat temu
Logo źródła: Egzorcysta dr Hanna Karp / slo

Moda na hollywoodzką kabałę przywędrowała do nas przed kilkoma laty. Wcześniej kolorowa prasa w Polsce zamieszczała zdjęcia gwiazd z niepozorną czerwoną nitką zawiązaną na przegubie lewej ręki. Wśród znakomitości paradujących z niteczką znaleźli się m.in.: Kylie Minogue, Michael Jackson, Naomi Campbell, Britney Spears, Demi Moore, David Beckham, Victoria Beckham, Goldie Hawn, Kurt Russell, Madonna.

Początkowo polscy czytelnicy nie bardzo wiedzieli, o co chodzi. Jednak gdy czerwone nitki (Red String) zaczęli nosić i polscy aktorzy, piosenkarze, sportowcy, a nawet politycy, sprawa się nieco wyjaśniła. Czerwony gadżet pojawił się na przegubie m.in.: Katarzyny Figury, Kayah, Maryli Rodowicz, Agnieszki Maciąg, Edyty Herbuś, Marii Wiktorii Wałęsy, ale też i socjologa prof. Pawła Śpiewaka czy lidera liberalno- lewicowej partii, Janusza Palikota. Kiedy nitkę zauważono u jego partyjnego kolegi Roberta Biedronia, wielu internautów uznało, że coś tu jest nie tak, bo w specyficznej odmianie hollywoodzkiej kabały nić zawija się wokół lewego nadgarstka. Biedroń, wrzucając głos do urny, ostentacyjnie prezentował nitkę na prawym przegubie - co zostało udokumentowane i jest utrwalone w sieci.

Jak tłumaczą znawcy z Kabbalah Center, ważne jest, aby nitka była noszona na lewej ręce, bo to ona uznana jest za przyjmującą, zarówno na poziomie ciała, jak i na poziomie duszy. Nitka zaś ma umożliwić żywe połączenie z ochronnymi energiami i rozwój wewnętrznego potencjału. Praktyka ta ma chronić przed wpływem "złego oka", które uznaje się za potężną negatywną siłę. W Polsce przez stulecia takie magiczne praktyki i gusła uprawiały na wsi kobiety i znachorki, zabezpieczając nowo narodzone dziecko przed rzuceniem uroku.

Na ból gardła i złą energię

Kolorowe poradniki chętnie przedstawiają właścicieli "mistycznej" nitki. Maryla Rodowicz opowiadała o tym, jak swoją nić otrzymała na Florydzie od menadżera Madonny, a przy tej okazji wysłuchała wykładu guru Madonny, założyciela Centrum Kabały, Philipa Berga. Kiedy w czasie festiwalu w Sopocie złapał ją ból gardła, Centrum Kabbalah miało ofiarować jej dwie butelki cudownej wody - Kabbalah Water. Ból ponoć ustąpił, ale piosenkarka zapewniła, że kabała wcale jej nie wciągnęła, bo nie traktuje jej jak religii, ale jak filozofię życiową.

Okazało się, że magiczna nitka nie uchroniła przed nieszczęściem piosenkarki Kayah, która pożegnała się z narzeczonym Sebastianem Karpielem-Bułecką, gdy ten uznał, że dla jego wybranki "najważniejsza jest kabała".

Kayah podobno "wpadła po same uszy. Od dawna ją namawiali, ale nie ulegała, aż w końcu trafili na jej gorszy moment" - wyznała przyjaciółka artystki gazecie "Świat &Ludzie". Magazyn podaje, że piosenkarka "oddaje kilka procent swoich zarobków na kabalistów. Wierzy, że czerwona nitka zapewni jej dobrą energię i nie pozwoli jej i jej najbliższym zrobić krzywdy". Inna celebrytka, Maria Wiktoria Wałęsa, także studiuje kabałę - prasa prezentowała czerwoną nitkę przewiązaną wokół jej nadgarstka. Pod wpływem nauk komercyjnej kabały znalazła się także jej przyjaciółka Edyta Herbuś.

Córka Lecha Wałęsy, zafascynowana naukami Philipa Berga, jak informuje "Fakt", jest w stałym kontakcie z ludźmi wyznającymi kabałę i z wielkim zaangażowaniem zgłębia ten system. Wałęsówna tłumaczy gazecie, że dzięki temu wyraźniej widzi przyszłość i życie, że znalazła narzędzie i ludzi, którzy umożliwiają jej rozwój duchowy i pracę nad swoim charakterem. O chrześcijaństwie nic nie wspomniała…

Z nitką do ludzi

Kabbalah Center (mające swój oddział także w Warszawie) formalnie uchodzi za instytucję religijno-edukacyjną propagującą nauki kabały (z siedzibą w Tel Awiwie). Przyciąga ludzi ze świata filmu i rozrywki na równi z Kościołem Scjentologicznym w USA. Członkowie Centrum Kabały nie zgłębiają jednak dianetyki autorstwa Rona Hubbarda, założyciela Kościoła Scjentologicznego, ale mają swoją księgę - "Zohar". Nie mogą jej oczywiście czytać w oryginale, bo powstała w języku hebrajskim, ale mimo to przywódca Centrum Kabały zaleca wszystkim zakup egzemplarza "Zoharu", choćby po to, by służył jako ochronny talizman czy amulet. Philip Berg, który ogłosił się największym kabalistą na świecie i odniósł wielki komercyjny sukces, poszukiwaczom kabalistycznej duchowości obiecuje "pomoc w znalezieniu drogi do duchowego świata". Rzecz jasna, to kosztuje. Na Jerry Hall, eksżonę lidera zespołu "The Rolling Stones", Micka Jaggera, już nie działały wtajemniczenia, magia ani inne podejrzane tajemne obrzędy, kiedy zażądano od niej, by oddawała na Centrum 10% swoich dochodów. Nie chciała tego zrobić, więc opuściła tę specyficzną wspólnotę.

Odkryj prawdziwą moc kryjącą się za czerwoną nitką i poznaj powody, dla których miliony osób nie wychodzą bez niej z domu - to hasło reklamowe pseudokabalistycznej literatury. O ile można zrozumieć sekciarskie poszukiwania gwiazdeczek goniących za modą, o tyle trudno wyjaśnić ostentację Janusza Palikota czy znanego profesora socjologii, eksposła PO, Pawła Śpiewaka, zawiązujących na ręku czerwoną nitkę przed publicznym występem. Objaśniając w studiach telewizyjnych niemal każdego dnia tajniki polityki, milczą o swoich poszukiwaniach z kręgu magii, reinkarnacji (ta jest tu jednym z dogmatów) i kabalistycznych stanów ekstazy. A szkoda, chyba są to winni swoim słuchaczom i wyborcom…

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Gdy chronić ma czerwona nitka
Komentarze (20)
D
DK
8 marca 2015, 20:35
To tak samo jak nosic krzyżyk na szyi - ja nie widze róznicy.
KP
Kryszna Pyszna
25 listopada 2019, 23:08
Nie porównywałbym krzyża na którym został zamordowany Jezus Chrystus przez żydów do żydowskiej magii - Kabały. To są dwie wykluczające się rzeczy. To jak dobro i zło.
LS
le sz
10 kwietnia 2013, 21:40
Napiszcie coś o Medaliku Św. Benedykta. ... Myślę że zawsze najlepiej jest sięgać do źródeł. W tym przypadku np. na stronę benedyktynów: [url]http://www.benedyktyni.pl/medalik.htm[/url] A dla leniwych cytat z w/w strony: "Medalik dopomóc ma w kształtowaniu w duszy usposobienia podatnego na współpracę z łaską Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Należy chronić się przed wszelkimi wyobrażeniami o magicznej sile medalika. Uleganie takim przesądom zagraża życiu duchowemu i jest sprzeczne ze znakiem Chrystusowego krzyża i świadectwem życia św. Benedykta. Z medalikiem nie są związane w sposób ścisły specjalne modlitwy. Zaleca się odmawiać raz w tygodniu modlitwy do św. Benedykta Patrona Europy albo modlitwę o dobrą śmierć."
M
Martinus
9 kwietnia 2013, 14:59
Napiszcie coś o Medaliku Św. Benedykta.
X
xxx
9 kwietnia 2013, 08:10
Ze starozytności chrześcijaństwa mamy taki tekst: "Cóż powiemy o amuletach i dzwonkach zawieszanych na ręku, o czerwonym pasemku i innych rzeczach pełnych tego niesłychanego szaleństwa; podczas gdy powinni oddać dziecko tylko pod opiekę krzyża i nic więcej? Ale teraz pogardza się tym, co nawróciło cały świat, zadało ciężki cios złu i obaliło całą jego potęgę – a jakiejś nitce, pasemku i innym amuletom tego rodzaju powierza się bezpieczeństwo dziecka (…) Otóż, że takie rzeczy dzieją się wśród Greków, nic dziwnego; ale żeby pośród czcicieli Krzyża, uczestników niewysłowionych tajemnic i wyznawców tak wysokiej moralności panowało coś tak niestosownego – jest to szczególnie godne pożałowania". św. Jan Chryzostom (†407),  Hom. XII; in Cor. 1
T
Tutiki
8 kwietnia 2013, 21:11
Ta nitka przypomina mi czerwony kwadrat wydrukowany w Super Expessie bodajże, który możan było sobie wyciąc i dawało "dobrą energię". Nie rozumiem jakiego szczęścia ludzie poszukują, że jest im tak wszystko jedno... czy nitka, kwadrat, koło, mineralna woda czy inne bibeloty mające odwalić całą robotę zamiast pracy nad soba, szukania odpowiedzi, uczenia się czy dokształcania... szkoda. Ale tanie(marne duchowo) środki marny efekt.
A
andy
8 kwietnia 2013, 16:25
Ronald Reagan - jak w pamiętnikach ujawnił jeden z jego doradców - uzgadniał większość swoich posunięć politycznych (włącznie z dayą podpisania układu o ograniczeniu zbrojeń) z astrolożką z San Francisco - p. Joan Quigley, Margaret Thatcher była miłośniczką kąpieli elektrycznych i ajurwedy, Tony Blair wraz z żoną (katolicy) poddał się rytuałowi "ponownych narodzin" według ceremoniałów Majów... władza nie czyni mądrzejszym!
M
monika
8 kwietnia 2013, 16:08
a widział ktoś wózek niemowlęcy bez czerwonej wstążeczki? u nas, w Polsce? ja nie przyczepiłam i się ludzie dziwili. daleko czarownice nie odleciały;)
K
karol345
8 kwietnia 2013, 15:49
Chronić przed wpływem "złego oka".. mmhm.. czżby szykowała się wojna z Sauronem?
A
atka
8 kwietnia 2013, 12:56
To nie żart, wierzą w dużo więcej jeszcze głupszych rzeczy, a ci co są bezrefleksyjni razem z nimi.  W podręcznikach do nauczania początkowego dla dzieci mamy horoskopy (kilka lekcji) i mudry (ćwiczenia). To już na pewno nie żart.
A
atka
8 kwietnia 2013, 12:52
zaraz szum.... Czy ktoś nie wiedział jakie mamy tzw. elity? Plastik na wierzchu, pusto w środku (ta pustka ma być oczywiście tym "życiem duchowym"), zabobony jak z zapadłej wsi z zeszłego stulecia lub bardziej zapadłej - a dookoła mnóstwo hałasu i fleszy... Dobrze jest zdawać sobie z tego sprawę.
:
:)
8 kwietnia 2013, 12:52
To zart? Kto dzisiaj wierzy w czerwona nitke, poza zmanierowanymi artystami, i niedojrzalymi politykami. No moze jeszcze odrobina znudzonej zyciem dziatwy.
G
G.
8 kwietnia 2013, 12:49
Zdaje się, że świetnie ujął to ksiądz Piotr (www.kazaniaksiedzapiotra.pl ) : "Kiedy ludzie przestają wierzyć w coś, zaczynają wierzyć w cokolwiek"
B
Beata
8 kwietnia 2013, 12:35
W sam raz temat dla jezickiego deonu. Medialny szum trwa!
T
tak
8 kwietnia 2013, 11:58
I to ma być elita naszego społeczeństwa? Wierząca w różne gusła? Ludzie kogo Wy uważacie za swoich idoli , czyli  ludzi lepszych, mądrzejszych od Was, wprost  ideałów!
S
szafirek
8 kwietnia 2013, 11:52
ha ha ha, wierzą w moc czerwonej nitki... to sa głupoty, a ludziska bezrefleksyjnie lecą do tego /niby elitarnego/ stowarzyszenia ezoterycznego. I płacą słono za oszukiwanie siebie samych. Pewnie cena nie ma znaczenia przy wyszukiwaniu sposobów eliminacji własnych lęków.
P
piotr
8 kwietnia 2013, 11:39
Prawdziwa wiara jest darem. Do pomieszania tylko jeden krok. A mądrość ludowa miała na to jedna dobrą radę: "Kto wierzył w gusła to mu d... uschła". Celebrytki jesteście zagrożone.
J
jacek
8 kwietnia 2013, 11:20
świry
P
Paweo
8 kwietnia 2013, 10:55
"kto nie modli się do Boga, modli się do diabła"
R
relcia
8 kwietnia 2013, 10:32
to niewiarygodne. Ludzie szybciej uwierzą w czerona nitke niz w Boga. Rece opadają.

Skomentuj artykuł

Gdy chronić ma czerwona nitka
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.