Z największej tragedii rodzi się Batman. Każdy z nas ma w sobie taką historię

Z największej tragedii rodzi się Batman. Każdy z nas ma w sobie taką historię
(fot. TK Hammonds on Unsplash)
Logo źródła: WAM Jennie Allen

Chłopak jest absurdalnie bogaty, wykształcony i utalentowany, ale nie ma po co żyć. Nie ma punktu zaczepienia i żadnej motywacji, nie licząc bólu.

Gdy po raz pierwszy oglądałam film Batman: Początek, cały czas grzmociłam męża w ramię, bo aż mnie nosiło. Czułam się głęboko poruszona i bardzo zainspirowana.

Młody Bruce Wayne patrzy, jak jego rodzice umierają postrzeleni przez bandytę, i przez kolejną dekadę swojego życia szuka zemsty, popełnia przestępstwa i błąka się po świecie jako niespokojna, nienasycona, zagubiona dusza. Chłopak jest absurdalnie bogaty, wykształcony i utalentowany, ale nie ma po co żyć - nie ma punktu zaczepienia i żadnej motywacji, nie licząc bólu.

>> Dlaczego udajesz? Możesz już przestać tak bardzo się starać

Wyobrażam sobie jego życie - cierpienie, bogactwo, potencjał, wykształcenie, talenty, targane wiatrem losy jego miasta, w którym próbuje uciec przed bólem - jako zbiór luźnych nitek. Bruce chciałby je poprzecinać, gdyż nie widzi w nich nawet pozorów ładu czy celu. Nie czuje, aby go one umacniały. Jeśli już, to pętają go i krępują. Przypominam sobie jego życie, kiedy patrzę w oczy większości ludzi. Dostrzegam wówczas to samo, co widać w oczach Bruce’a: głód, niepokój, lekką niepewność. Ale prawdą jest, że widzimy w innych to, czego doświadczyliśmy we własnym życiu. Gdzieś w chaosie podjętych przez Batmana poszukiwań nitki jego życia zaczynają się rozsupływać i splatać w coś nowego. Coś potencjalnie wielkiego.

Bruce nie może uciec od wielkiego bólu i potrzeb, które aż krzyczą dokoła w mieście Gotham. Mimo jego niechęci i cierpienia pasma jego życia jakimś sposobem łączą się ze sobą, dając mu wszystko, czego potrzebuje, aby sprostać problemom miasta. Potrzeba sama go znajduje. Jak na ironię w jego misję wplecione są przędze, które wcześniej go pętały. Z największej tragedii Bruce’a, jego strachu i lęku, rodzi się Batman. Każdy z nas ma w sobie taką lub inną wersję tej historii. Niektórzy z was myślą teraz: "Tak, Jennie, zawsze powtarzam sobie: «Mam tak wiele wspólnego z Batmanem»".

Przeczytaj też: Jak odkryć w sobie pragnienia i pasje? Mamy na to skuteczne sposoby >>

Reszcie wyjaśniam, że wszystkie nasze historie spotykają się w jednym punkcie: Nitki naszego życia fruwają swobodnie i może nawet czasem utrudniają oddychanie, ale koniec końców mają spleść się ze sobą i stać się naszym wyjątkowym, zaaranżowanym przez Boga wkładem w kondycję bardzo potrzebującego świata. Ale nie chodzi tylko o świat: nasze dusze zostały stworzone w taki sposób, aby poprzez realizację naszych życiowych celów znajdować dom w Bogu.

Tekst pochodzi z książki "Bez paniki. Zostałaś stworzona do czegoś więcej".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Jennie Allen
23,94 zł
39,90 zł

Nie chcesz żyć tak, jak dotychczas?

Pragniesz czegoś więcej?

Jeśli tak, to prawdopodobnie jesteś w najważniejszym momencie swojej historii. Niezadowolenie z codzienności i obawa przed tym, że w przyszłości nic się nie zmieni, mogą być...

Skomentuj artykuł

Z największej tragedii rodzi się Batman. Każdy z nas ma w sobie taką historię
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.