Ten popularny sok jest zbawienny dla serca. Jednak kluczowa jest dawka - w nadmiarze może szkodzić
Sok z buraka może wspomagać leczenie niewydolności serca. Najnowsze badania naukowców z Wake Forest Baptist Medical Center pokazują, że regularne spożywanie niewielkich ilości soku z buraka może obniżać ciśnienie tętnicze, poprawiać funkcjonowanie naczyń krwionośnych i zwiększać wykorzystanie tlenu przez organizm. Eksperci podkreślają jednak, że kluczowy jest umiarkowany jego spożycie, ponieważ nadmiar soku może obciążać nerki i żołądek.
Sok z buraka może wspomagać terapię u pacjentów z niewydolnością serca - informuje Onet. Portal przytacza najnowsze wyniki badań naukowców. Uczestnicy eksperymentu, w którym wzięło udział 19 osób, otrzymywali porcję soku z buraka lub napój placebo. Celem badania było sprawdzenie, czy regularne spożywanie soku wpłynie na ciśnienie krwi oraz kondycję naczyń krwionośnych. Wyniki badań są bardzo obiecujące.
Eksperci z Wake Forest Baptist Medical Center podkreślają, że nieorganiczne azotany obecne w burakach mogą przyczyniać się do obniżenia ciśnienia tętniczego, poprawy funkcjonowania naczyń krwionośnych oraz zwiększenia wykorzystania tlenu przez organizm. Jednak - jak zaznaczają badacze - nawet w przypadku naturalnych produktów, kluczowy jest umiarkowany ich spożycie.
Azotany z buraka korzystne dla układu krążenia
Dietetyk Marta Uler zwraca uwagę, że pozytywny wpływ soku z buraka pojawia się już przy niewielkich ilościach. Natomiast spożywanie kilku szklanek dziennie może prowadzić do zawrotów głowy, osłabienia lub zbyt dużego spadku ciśnienia. Nadmiar soku z buraka może także obciążać nerki i żołądek, szczególnie u osób wrażliwych.
Jaka ilość soku z buraka jest bezpieczna?
Zdaniem ekspertki, dla większości dorosłych bezpieczna porcja to około 100-150 ml, czyli pół małej szklanki - i to niekoniecznie codziennie. Sok z buraka warto wprowadzać do diety kilka razy w tygodniu lub okresowo, na przykład w przypadku nadciśnienia. - Często pacjenci tak myślą, że skoro coś jest zdrowe, to im więcej, tym lepiej. A to akurat zwykle nie jest prawda, umiarkowanie należy zachować zawsze - podkreśla Marta Uler.
Źródło: Onet / red
Skomentuj artykuł