W Unii pracują dłużej, w Polsce o tym cisza

W Unii pracują dłużej, w Polsce o tym cisza (fot. flickr.com/pedrosimoes7)
PAP / ad

Kraje Eurolandu zdecydowały, że podniosą wiek emerytalny, ale w Polsce rząd o takich zmianach już nie myśli - zauważa "Rzeczpospolita".

Podczas spotkania unijnych przywódców mówiono m.in. o ujednoliceniu wieku emerytalnego wśród wszystkich państw członkowskich. Skoro jest jedna waluta, dlaczego nie ma obowiązywać ten sam wiek emerytalny.

W wielu krajach UE trwają prace nad podnoszeniem progu emerytalnego. W Polsce także o tym kiedyś mówiono. Obecnie zapadła cisza.

Mamy aktualnie te same regulacje co Austria, Grecja i Wielka Brytania. Te kraje już zdecydowały o zmianach, zrównają wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Wiele innych państw ustala tę granicę na poziomie 67 lat. Najdalej posuwają się Duńczycy, którzy rozważają w przyszłości przyjęcie możliwości przejścia na emeryturę dopiero po ukończeniu 72 lat.

Wkrótce Polska pozostanie jednym z nielicznych członków Unii, gdzie można tak wcześnie zakończyć okres czynnej pracy zawodowej. Na dodatek badania pokazują, że faktycznie średnia wieku osób przechodzących na emeryturę wynosi u nas zaledwie 56 - 58 lat. Jedynie Luksemburg ma niższy wynik. Tymczasem np. w zamożnej Francji ten wiek to 59,4 lat.

Czas, aby także w Polsce zacząć myśleć o zmianie regulacji dotyczących przechodzenia na emeryturę, lecz jest mało prawdopodobne, aby stało się to przed jesiennymi wyborami - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W Unii pracują dłużej, w Polsce o tym cisza
Komentarze (2)
E
egger
7 lutego 2011, 13:11
Gdyby Jarosław Kaczyński poparł pomysł podniesienie wieku emerytalnego, to Platforma z pewnością zabrała by się za to jeszcze przed jesiennymi wyborami.
7 lutego 2011, 11:50
We Francji wprowadzono właśnie 65 lat, jako wiek emerytalny. Dlatego Rzepa pisze bzdury. Ważny jest nie tylko wiek, w którym przechodzi się na emerytury, ale także średnia długość życia w danym kraju. W Polsce jest ona niższa, niż w bogatych krajach UE. Natomiast na pewno należy natychmiast zlikwidować przywileje zawodowe dla górników, nauczycieli, dziennikarzy itp.  Od tego należy zacząć.