Zbrodnie w imię szatana

(fot. 0olong / flikcr.com)
Leszek Szymowski / slo

Co łączy tragiczną śmierć Madzi z Sosnowca, zabójstwo strażnika więziennego w Sieradzu, rytualne samobójstwa i niedawne strzelaniny w amerykańskich szkołach? Może satanistyczna inspiracja ich sprawców? Ten wątek pomija większość mediów relacjonujących głośne zbrodnie ostatnich miesięcy.

Likanie, przy nas wampiry są niczym - taki podpis umieścił pod jednym ze zdjęć na swoim profilu na Facebooku Bartłomiej Waśniewski - ojciec 6-miesięcznej Madzi z Sosnowca, zamordowanej w styczniu 2012 roku. Zdjęcie przedstawia Waśniewskiego na leśnym cmentarzu, przy starym nagrobku. Charakterystycznie wygląda jego prawe oko: zmniejszona do mikroskopijnych rozmiarów źrenica znajduje się w górnej części oka. Nie wygląda to ani na fotomontaż, ani na złudzenie optyczne. Na zdjęciach zrobionych przez kamery telewizyjne, takiego efektu nie ma. Gdy zdjęcie z cmentarza odnaleźli dociekliwi internauci, dziennikarz tabloidu zapytał Waśniewskiego, co to ma znaczyć. Ojciec małej Madzi tłumaczył, że to głupi, dziecinny żart. Zaprzeczył, aby należał do jakiejkolwiek sekty. Przyznał jednak, że interesuje się śmiercią, wampirami i wilkołakami. To ostatnie może być ważną informacją z punktu widzenia śledztwa.

Czyżby zainteresowania Waśniewskiego miały związek ze śmiercią jego córki? Z akt prokuratorskiego śledztwa wynika, że w momencie, gdy cała śląska policja szukała zaginionej Madzi, jej rodzice zachowywali się wyjątkowo spokojnie, a matka Madzi zaproponowała mężowi, aby poszli do kina i obejrzeli… horror.

Kim są likanie? To satanistyczna sekta (nie jest popularna ani szczególnie znana), która dąży do przemiany człowieka w wilkołaka. Aby ta przemiana nastąpiła, konieczne jest złożenie ofiary z człowieka, najlepiej z dziecka, i wypicie jego krwi. Likanie słuchają demonicznej muzyki i ubierają się na czarno.

DEON.PL POLECA

Medycyna zna zjawisko likanotropii, które definiowane jest jako wiara w możliwość przemiany w wampira. Nie wiadomo, czy sekty likanów działają w Polsce, a jeśli tak, to jak są liczne i kto z wpływowych osób jest ich członkiem.

Diaboliczny scenariusz

Wstrząsający jest fragment aktu oskarżenia, w którym odtworzono przebieg zbrodni. Wynika z niego, że matka planowała zabójstwo, gdyż dziecko przeszkadzało jej w ułożeniu sobie życia. Feralnego dnia rzuciła niemowlaka na podłogę, a gdy to go nie zabiło, udusiła go rękami. Potem włożyła zwłoki niemowlęcia do wózka, wywiozła i zakopała. W związku z tym wydarzeniem prokuratura wyjaśnia jeszcze rolę Bartłomieja. Pomagał bowiem żonie znieść po schodach wózek z dzieckiem. Czy to możliwe, aby nie zauważył, że jego córeczka jest martwa? Charakterystyczne jest również zachowanie Katarzyny po śmierci córki. Najpierw robiła wokół siebie szum, starając się awansować do roli celebrytki. Potem zajęła się tańcem erotycznym, następnie - skąpo ubrana - pozowała do sesji zdjęciowej fotoreporterowi "Super Expressu", w końcu zniknęła i została odnaleziona dopiero na Podlasiu w towarzystwie przypadkowo poznanych mężczyzn. Trudno się dziwić, że ta historia zainspirowała dziennikarzy, którzy nagłaśniali szczegóły zbrodni i szczegóły późniejszej ucieczki Katarzyny oraz jej perypetie z wymiarem sprawiedliwości. Ciężko jednak zrozumieć, dlaczego w mainstreamowych mediach zabrakło informacji o "mrocznych" zainteresowaniach rodziców Madzi i o ewentualnych związkach Bartłomieja z likanami.

Od mrocznych gier do morderstwa

W połowie grudnia 2012 opinią publiczną wstrząsnęła informacja o strzelaninie w szkole w Newtown w Stanach Zjednoczonych. Jej sprawcą był 20-letni Adam Lanza - syn nauczycielki pracującej w tej szkole. Kobieta była rozwiedziona, nie poświęcała synowi zbyt dużo czasu. I to ona, zastrzelona w swojej sypialni, została jego pierwszą ofiarą. Potem Lanza wszedł do szkoły uzbrojony w cztery pistolety i zastrzelił dwudziestu uczniów oraz sześcioro dorosłych (w tym psychologa szkolnego i nauczycieli). Otoczony przez policję, popełnił samobójstwo. Tragedia w Newtown zdominowała czołówki mediów w Stanach Zjednoczonych. Potem rozgorzała dyskusja na temat powszechnego dostępu do broni. A wąska grupa dziennikarzy postanowiła prześwietlić życiorys Adama Lanzy i jego rodzinę. Ten trop doprowadził dziennikarzy "Daily Mail" i "Christian Times" do sensacyjnych ustaleń.

Okazało się, że chłopiec od najmłodszych lat interesował się grami komputerowymi, których głównym motywem był świat wampirów i upiorów. Mało tego, Lanza czcił Szatana, prowadził nawet specjalną stronę jemu poświęconą. Słowo "diabeł" pisał tam czerwoną czcionką, stylem gotyckim, co wyróżniało je na czarnym tle. Szkolni koledzy Lanzy wspominali, że inspirację do swoich działań zabójca czerpał właśnie z tej strony internetowej. Lanza miał również dużą wiedzę o głośnych zbrodniach satanistycznych.

Przy okazji śledztwa wyszło również na jaw, że w Newtown istnieje Kościół Szatana. Nie jest jasne, czy młody morderca miał jakieś związki z tą sektą. Nie wiadomo, jaki jest zasięg jej działalności ani kto do niej należy.

Sekta nie podaje bowiem swojego oficjalnego adresu. Na jej stronie internetowej znajduje się jedynie adres e-mail i dane skrytki pocztowej, oraz mapa przedstawiająca okolicę, w której spotykać się mają sataniści.

"Rycerz ciemności" i brak skruchy

Satanistyczne motywy widoczne są również w zbrodni, która wstrząsnęła Ameryką w lipcu 2012 roku. Podczas premiery filmu "Mroczny Rycerz powstaje" 24-letni James Holmes zaczął strzelać do publiczności. Zabił 12 osób, ranił 58. Gdy został zatrzymany przez policję, wyjawił, że stylizował się na "Jokera" - satanistyczną postać z filmu, który oglądał. W filmie "Joker" to masowy morderca, schizofrenik pozbawiony empatii. Naśladując swojego bohatera, Holmes przefarbował włosy na czerwono.

Holmes był świetnie wykształcony. Pisał doktorat z medycyny, miał objąć stanowisko neurologa. Był jednocześnie fanem wampiryzmu, mrocznych gier komputerowych. Katolicki ksiądz Dwight Longenecker - egzorcysta i felietonista publikujący na stronie internetowej Patheos - przeanalizował informacje z Colorado i doszedł do wniosku, że Holmes był najprawdopodobniej opętany przez diabła. Coś przydarzyło się temu wrażliwemu naukowcowi, pisał ks. Longenecker. Zmienił się w potwora. Coś poruszyło się w jego świadomości i w jego sercu i Zły wszedł. Zły opanował jego życie i wykończył go. Amerykańskie media pokazują relacje z procesu Holmesa. W jego zachowaniu nie widać skruchy.

Rasizm i "Biblia Szatana"

W kwietniu 1999 roku dwaj uczniowie: 18-letni Eric Harris i 17-letni Dylan Klebold, dokonali słynnej masakry w Columbine High School. Zabili 15 osób, ranili 28. Potem popełnili samobójstwo. Drobiazgowe śledztwo wykazało, że obaj fascynowali się czarną muzyką, czarną magią, śmiercią i okultyzmem. Jedna z koleżanek zabójców mówiła policjantom (jej relację przywołał później "Independent"), że obaj uczniowie najczęściej rozmawiali o śmierci i przemocy. I "nienawidzili ludzi". Planowali wielki zamach, który miał zabić sporo osób. W dzień, kiedy dokonali masakry i zginęli, pirotechnicy policyjni zabezpieczyli około 30 ładunków wybuchowych domowej roboty, prawdopodobnie przez nich skonstruowanych. Harris był ponadto zafascynowany rasizmem i nazizmem. Ściany jego pokoju były ozdobione swastykami i innymi nazistowskimi symbolami. Nastolatkowie dokonali zbrodni 20 kwietnia, czyli w 110. rocznicę urodzin Adolfa Hitlera. W pokoju Harrisa policjanci znaleźli również "Biblię Szatana" autorstwa La Veya. Na egzemplarzu były ślady jej używania (odciski palców Harrisa). Śledczy są zgodni, że to prawdopodobnie z tej lektury obaj nastoletni mordercy czerpali inspirację do zbrodni.

Podobne satanistyczne motywy znajdujemy również w działaniu Roberta Steinhäusera - licealisty, który w 2002 roku dokonał osławionej "Masakry w Erfurcie" (zabił 13 uczniów, dwóch studentów-praktykantów i policjanta), a potem popełnił samobójstwo. Śledztwo wykazało, że był on zafascynowany satanizmem i czarną magią. Swoje listy podpisywał jako "Syn Szatana" - taki też wybrał nick dla siebie. Policjanci odkryli, że był członkiem sekty satanistycznej. Jednak wątek ten niespecjalnie zainteresował niemieckie media. Oficjalnie za przyczynę masakry uznano frustrację Steinhäusera, wynikającą z pogorszenia się jego sytuacji w szkole (wcześniej bardzo dobrze się uczył, w pewnym momencie przestał być prymusem, zaczął dostawać gorsze oceny) i relacji z rówieśnikami.

Strzały opętanego

W Polsce temat satanizmu wypłynął pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy na festiwalu w Jarocinie została odprawiona pierwsza czarna msza. W latach 90. głośno było o rytualnych samobójstwach popełnianych przez młodych ludzi zafascynowanych satanizmem oraz o zbrodniach dokonywanych przez czcicieli Złego.

Najgłośniejszym było morderstwo dwójki nastolatków w Rudzie Śląskiej w 1999 roku. Zostali złożeni w ofierze diabłu podczas czarnej mszy. Sprawcy zbrodni - Tomasz S. i Robert K. - zwabili dwoje młodszych kolegów do bunkra przy kopalni, obiecując wieczór "wywoływania duchów". Wcześniej S. namalował na ścianach symbole satanistyczne, później ustawił płonące świece. Po dokonaniu zabójstwa, obaj sataniści mieli sami odebrać sobie życie. Jednak na to zabrakło im odwagi. Zostali skazani odpowiednio na 25 lat więzienia i dożywocie.

Wątek satanistyczny pojawił się w zabójstwie trzech policjantów w więzieniu w Sieradzu. 26 marca 2007 roku przyjechali odebrać aresztanta, który miał zostać przewieziony do sądu. Nagle w ich stronę zaczął strzelać 28-letni Damian C. - strażnik. Zabił trzech policjantów (aresztant przeżył). Został za to skazany na dożywocie. Gdy już wyrok się uprawomocnił, a sam C. zaczął odbywać karę, chęć spotkania się z nim wyraził egzorcysta. Ksiądz z łódzkiej archidiecezji zaobserwował niepokojące objawy, wskazujące na to, że C. był w chwili popełniania zbrodni pod wpływem złego ducha. Miał się dostać w jego szpony kilka miesięcy wcześniej. Wykazywał objawy typowe dla osób opętanych. Sam C. przyznawał później, że w chwili zbrodni kierowały nim nieznane moce.

Od gry do zbrodni

Od początku lat 90. XX wieku gwałtownie rośnie ilość zbrodni, w których występują wątki satanistyczne, najczęściej jako inspiracja. Wpływ na to ma z pewnością popularność horrorów, mrocznych filmów, wampiryzmu, gier komputerowych, których głównym motywem jest śmierć, zabijanie, podróże przez piekło. Sprzyja temu zanik tradycyjnej rodziny oraz odejście od zasad moralnych i wiary. Szczególnie widoczne jest to u ludzi młodych, których psychika nie jest ukształtowana. Pozbawieni rodzinnego ciepła, wychowani w świecie bez autorytetów, bez wartości, są narażeni na pokusy satanistyczne. Niektórzy wchodzą do świata magii, duchów, horrorów i wampirów, a w świat ten wciągają ich głębiej "mroczne" gry komputerowe. Kolejnym krokiem jest lektura "Biblii Szatana", a później całkowite podporządkowanie się poleceniom diabła. Co bardziej pokrzywdzeni chwytają za broń i biegną kogoś zabić, aby złożyć ofiarę Szatanowi.

Wpływ na to ma popularność mrocznych filmów, wampiryzmu i gier komputerowych, których głównym motywem jest zabijanie i podróże przez piekło. Sprzyja temu zanik tradycyjnej rodziny i odejście od zasad moralnych wiary.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zbrodnie w imię szatana
Komentarze (28)
M
m
12 maja 2013, 22:33
Egzorcysta to miesięcznik, w którego radzie programowej zasiadają takie sławy, jak ks. dr hab. A. Posadzki SJ, ks. A. Grefkowicz, Grzegorz Górny, ks.dr hab. K. Guzowski, ks. J. Cielecki. A największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie i działanie. Jako człowiek wierzący muszę sobie zdawać sprawę z zagrożeń w sferze duchowej. Ale ten miesięcznik wbrew pozorom nie skupia się na złym duchu, ale na Bogu i Jego miejscu w naszym życiu. I tak sobie myślę, że nie jest roztrpnym ocenianie czegoś, czego nie widziało się na oczy. ... jeśli już,  to klub biznesowy złożony z samych nie-sław  z paranoją ...mozesz podac konkretne dowody dlaczego sa to nie-sławy z paranoja. nazywanie kogos paranojkiem nie majac konkretnych dowodow to duze naduzycie prawne.
K
Klara
7 maja 2013, 16:57
@MR U podłożą każdej zbrodni stoi szatan i robi to na wiele sposobów. Może jednak zamiast zajmowania sie złem i tropienia go w wielu miejscach szukajmy dobra. W ludziach, w zdarzeniach, w otoczeniu. ... U podłoża każdej choroby zakażnej stoją drobnoustroje. Ale nie zajmujmy się nimi, zamiast je tropić w wielu miejscach lepiej pogadać o zdrowiu.
MR
Maciej Roszkowski
7 maja 2013, 16:28
U podłożą każdej zbrodni stoi szatan i robi to na wiele sposobów. Może jednak zamiast zajmowania sie złem i tropienia go w wielu miejscach szukajmy dobra. W ludziach, w zdarzeniach, w otoczeniu.
M
Monika
7 maja 2013, 09:41
około 10ciu lat temu w małym miasteczku we Włoszech-Chiavennie, miała miejsce inna zbrodnia w imię szatana- 3 dziewczyny z sekty satanistycznej zabiły zakonnicę, siostrę Mainetti
6 maja 2013, 21:27
Egzorcysta to miesięcznik, w którego radzie programowej zasiadają takie sławy, jak ks. dr hab. A. Posadzki SJ, ks. A. Grefkowicz, Grzegorz Górny, ks.dr hab. K. Guzowski, ks. J. Cielecki. A największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie i działanie. Jako człowiek wierzący muszę sobie zdawać sprawę z zagrożeń w sferze duchowej. Ale ten miesięcznik wbrew pozorom nie skupia się na złym duchu, ale na Bogu i Jego miejscu w naszym życiu. I tak sobie myślę, że nie jest roztrpnym ocenianie czegoś, czego nie widziało się na oczy. ... jeśli już,  to klub biznesowy złożony z samych nie-sław  z paranoją
6 maja 2013, 21:25
@~:) Jak tak panią ciągnie do "przeglądania" tego <fuj brukowca>to chyba nie bez powodu. Jak coś mi się nie podoba to tam nie zaglądam. Od razu informuję panią pani Ireno 979, że nigdy nawet nie widziałam tego... tygodnika? miesięcznika? Przepraszam, ale nie wiem jak często się ukazuje. Czego pani tam poszukuje? ... z obowiązku
6 maja 2013, 17:06
@frenetyczny Mało straszenia diabłem w"Egzorcyście" i na "Frondzie"? Porażka... ... A ile w Pismie Świętym! Że też Ewangeiści się nie wstydzili:( Ja ten wpis odczytałam jako porównanie do Ewangelii, że dlaczego krytykować artykuł z Egzorcysty, skoro Ewangelia też wiele razy mówi o sztanie. A jak dla mnie to zupełnie nie ma porównania. Eweangelia i bardzo kiepski artykuł. Jeżeli źle zrozumiałam to przepraszam.
K
klara
6 maja 2013, 16:59
@Anka51 Porównywanie tego artykułu do Ewangelii to profanacja Ewangelii. ... A kto z komentujących dokonał takiego porównania?
6 maja 2013, 16:36
Porównywanie tego artykułu do Ewangelii to profanacja Ewangelii.
K
klara
6 maja 2013, 16:17
@frenetyczny Mało straszenia diabłem w"Egzorcyście" i na "Frondzie"? Porażka... ... A ile w Pismie Świętym! Że też Ewangeiści się nie wstydzili:(
L
leszek
6 maja 2013, 15:04
I te sławy dostrzegły, ze to co łączy te wszystkie zabójstwa to wyłącznie bujna fantazja Leszka Szymowskiego ?
A
ar
6 maja 2013, 10:18
Egzorcysta to miesięcznik, w którego radzie programowej zasiadają takie sławy, jak ks. dr hab. A. Posadzki SJ, ks. A. Grefkowicz, Grzegorz Górny, ks.dr hab. K. Guzowski, ks. J. Cielecki. A największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie i działanie. Jako człowiek wierzący muszę sobie zdawać sprawę z zagrożeń w sferze duchowej. Ale ten miesięcznik wbrew pozorom nie skupia się na złym duchu, ale na Bogu i Jego miejscu w naszym życiu. I tak sobie myślę, że nie jest roztrpnym ocenianie czegoś, czego nie widziało się na oczy.
F
frenetyczny
6 maja 2013, 09:05
Deonie, weź się puknij w czoło! To już zapomniałeś o artykułach o. Prusaka i wywiadu przeprowadzonego z o. Kłoczowskim? To teraz Ty będziesz doszukiwać się szatana wszędzie i straszyć nim katolików? Po co Ci to? Mało straszenia diabłem w"Egzorcyście" i na "Frondzie"? Czy naprawdę centralną postacią katolicyzmu jest szatan? Ileż można o nim czytać w mediach katolickich? Czy to nim ludzie wierzący mają sie zajmować na co dzień? Porażka...
:
:)
6 maja 2013, 07:15
@Irena 979 Jak tak panią ciągnie do "przeglądania" tego <fuj brukowca>to chyba nie bez powodu. Jak coś mi się nie podoba to tam nie zaglądam. Od razu informuję panią pani Ireno 979, że nigdy nawet nie widziałam tego... tygodnika? miesięcznika? Przepraszam, ale nie wiem jak często się ukazuje. Czego pani tam poszukuje?
6 maja 2013, 00:56
@Irena979: co za bzdury i kto to w ogóle przedrukował do Deo-netu z brukowca "Egzorcysta".. @kumpel lumpa: Deo-net! Dobre , he,he! To juz prawie jak onet. A co do "Egzorcysty"  - skąd paniusia wie, że to bukowiec?  Czytała? ... Nie spoufalaj się. Niestety tego brukowca przegladam i jest na rozpaczliwym poziomie. Impreza czysto finansowa dla straszenia ciemnego ludu zupełnie teologicznie powierzchowna i wręcz w wielu miejscach fałszywa. Fuj. No ale nazwiska ludzi firmujących to to (zero kompetencji, ogólnie znane paranoiczne nawiedzenie na maxa) mówią same za siebie.
O
o
6 maja 2013, 00:46
zawsze trzeba badac otoczenie w takich przypadkach,muzyka,srodowisko,zainteresowania, zaraz po zbrodni w sosnowcu intuilcja mnie nie mylila, juz sam styl ojca mogl duzo powiedziec inteligentnemu sledczemu o sklonnosciach do ciemnej strony mocy, a ich zachowanie to skandal , nawet domorosly psycholog widzial, ze cos jest nie tak
L
leszek
6 maja 2013, 00:35
Zgadza się. To Szatan zwodził ludzi zadając pytania, jak to się stało że matka Adama Lanza miała w domu całkowicie legalnie arsenał złożony z czterech karabinów i kilku tysięcy sztuk amunicji.  Bardzo poręczny i wygodny był zwłaszcza szybkostrzelny Bushmaster XM15 E2S A2 z której Adam Lanza w ciągu kilku minut wystrzelił 150 naboi i zabił 20 osób. Kolekcję broni z tej serii można podziwiać pod adresem. [url]http://www.bushmaster.com/firearms/xm-15.asp[/url] Ten którego użył Adam Lanza to bodaj pierwszy z góry.  Szatan zainspirował opinię publiczną w USA do dyskusji  na temat polityki powszechnej dostępności do broni. Ale na szczęście wąska grupa dziennikarzy nie dała się zwieść i wykryła prawdziwego inspiratora zbrodni. Dzięki temu każdy w USA może sobie dalej nabyć Bushmaster XM15 E2S A2 , jakby nie było - broń bardzo poręczna, estetyczna zaś skuteczność sprawdzona i gwarantowana.
W
ważne_ostrzeżenie
5 maja 2013, 23:40
Krytycy artykułu wypatrują (być może) słabszych "punktów" w materiale, a pomijają to, co przeraża (i ma mocną wymowę faktograficzną) w amerykańskich "przypadkach"! Coś krytyków drażni, wkurza (stawiają niskie noty)... A to ciekawe. Próbują też niektórzy banalizować ważny temat (skalę zjawiska, niebezpieczne trendy). ...No cóż sam Kościół po okresie zmniejszonej czujności wobec samego istnienia demonów i ich destrukcyjnego (parostopniowego) wpływu na ludzką wolność - stopniowo odzyskiwał (wciąż odzyskuje) "dawną" świadomość co do szatana, jego potwornej "pasji" w kłamaniu i zabijaniu (por. św. Jan w Ewangelii). Bogu dzięki, że są egzorcyzmy i egzorcysci. Zaś naiwnych jest coraz mniej. Próby redukcji zdegenerowanych duchów do jedynie zła w obecnego sercu człowieka - tracą grunt (wobec dramatycznych faktów, statystyk). - Proszę poważnego ostrzeżenia (zawartego w artykule i periodyku Egzorcysta) nie mieszać z błotem. Chyba że robią to już nim "ubabrani" (to co innego) lub źle "oświeceni"... Lucyfer też ma w imieniu światło...
B
belka
5 maja 2013, 22:10
Bardzo dziekuje za artykyl! Ludzie otworzcie oczy, szatan probuje na wszelkie strony manipulowac czlowiekiem. Negowanie jego sprawia mu ogramna radosc i jest jego zwyciestwem. Musimy zlo nazywac po imieniu! Polecam wezwanie w trudnych chwilach, w chwilach lekow i obaw:W imie Jezusa Chrystusa i Maryi Matki Boga Niepokalanej Poczetej Dziewicy nakazuje ci szatanie mnie opuscic!
KL
kumpel lumpa
5 maja 2013, 21:18
@Irena979 co za bzdury i kto to w ogóle przedrukował do Deo-netu z brukowca "Egzorcysta".. ... Deo-net! Dobre , he,he! To juz prawie jak onet. A co do "Egzorcysty"  - skąd paniusia wie, że to bukowiec?  Czytała?
5 maja 2013, 21:04
co za bzdury i kto to w ogóle przedrukował do Deo-netu z brukowca "Egzorcysta"..
L
leszek
5 maja 2013, 20:52
Sprawa Damiana C, strażnika więziennego który dopuścił się zabójstwa, dla autora artykułu ma być dowodem na: ------- Od początku lat 90. XX wieku gwałtownie rośnie ilość zbrodni, w których występują wątki satanistyczne, najczęściej jako inspiracja ------  Tymczasem fakty są takie, że rzeczywiście pewien ksiądz egzorcysta wyraził chęć spotkania się z oskarżonym, jest tylko taki drobiazg, że do tego nigdy nie doszło. Nie miał na to ochoty  sam oskarżony, gdy okazało się, że nawet ewentualne opętanie przez diabła nie będzie miało wpływu na sentencję wyroku. I jakoś diabeł natychmiast ustąpił i przestał kusić oskarżonego. Więc hipoteza opętania pozostała jedynie hipotezą. Ale dla autora artykułu hipoteza zamieniał się jakoś dziwnym trafem w fakt udowodniony. I ten sposób rzeczywiście w oczach autora sataniści i opętani mnożą się jak króliki, niczym trockiści w oczach Stalina.  
M
Misham
5 maja 2013, 20:34
Publikowanie na onecie takich artykulów prowadzi w kierunku ośmieszenia tego portalu! Artykuł jest stekiem bzdur i błędów rzeczowych, a jego ton i treść nadawałaby się do prasy brukowej. Absolutnie nie jestem zwolennikiem brutalnych gier komputerowych czy głupawych nazistowsko rasistowskich ruchów promujących przemoc, ale zabierając się za tak poważny temat jak obecne przejawy szatana należałoby do sprawy podjść rzeczowo i odpowiedzialnie. A tekst z likanami to już w ogóle majstersztyk idiotyzmu!
5 maja 2013, 20:31
Rzeczywiście, jeśli TO prawda jest  w ogóle...
C
ceraton
5 maja 2013, 20:30
autor zapomniał wspomnieć, że za wyborem Tuska też stoją sataniści. no i oczywiście za wyborem jezuickiego papieża... bzdura jak mało która, to ludzie są źli, a szatan co najwyżej się tylko ma z czego cieszyć
L
leszek
5 maja 2013, 19:56
------- Kim są likanie? To satanistyczna sekta (nie jest popularna ani szczególnie znana), która dąży do przemiany człowieka w wilkołaka. Aby ta przemiana nastąpiła, konieczne jest złożenie ofiary z człowieka, najlepiej z dziecka, i wypicie jego krwi. Likanie słuchają demonicznej muzyki i ubierają się na czarno. ------- Przecież to kompletna bzdura. Nie istnieją żadni "Likanie", to produkt medialny, który powstał w wyniku nagłośnienia jakiegoś zdjęcia Bartłomieja Waśniewskiego na portalu społecznościowym. Na FB są miliony i miliardy mniej bądź bardziej głupawych zdjęć i jak ktoś chce, to zawsze coś tam wypatrzy. Autor do tego produktu imaginacyjnego dołożył własne zmyślenia i bajdurzenia i w ten sposób sataniści i wilkołaki się mnożą jak króliki. 
D
dAREK
5 maja 2013, 19:17
To bez znaczenia jeśli to prawda.
M
mhpaw
5 maja 2013, 15:31
Wstrząsający jest fragment aktu oskarżenia, w którym odtworzono przebieg zbrodni. Wynika z niego, że matka planowała zabójstwo, gdyż dziecko przeszkadzało jej w ułożeniu sobie życia. Feralnego dnia rzuciła niemowlaka na podłogę, a gdy to go nie zabiło, udusiła go rękami. Potem włożyła zwłoki niemowlęcia do wózka, wywiozła i zakopała. 
W związku z tym wydarzeniem prokuratura wyjaśnia jeszcze rolę Bartłomieja. Pomagał bowiem żonie znieść po schodach wózek z dzieckiem. Czy to możliwe, aby nie zauważył, że jego córeczka jest martwa? Charakterystyczne jest również zachowanie Katarzyny po śmierci córki. Najpierw robiła wokół siebie szum, starając się awansować do roli celebrytki. Potem zajęła się tańcem erotycznym, następnie - skąpo ubrana - pozowała do sesji zdjęciowej fotoreporterowi "Super Expressu", 
w końcu zniknęła i została odnaleziona dopiero na Podlasiu w towarzystwie przypadkowo poznanych mężczyzn.  Zastanawia mnie jedno: to jest fakt, czy czerpanie z "Faktu"?