Biskup pisze dwa razy. Czyli o kościelnej komunikacji

Fot. Canva AI

Nie od dziś wiadomo, że jednym z fundamentalnych problemów Kościoła w Polsce w ostatnich latach jest komunikacja, zarówno ta skierowana na zewnątrz, jak i ta wewnątrz wspólnoty. Pojawiają się jednak jaskółki wskazujące, że idą zmiany.

Trudno uznać za przypadek, że tuż przed rozpoczęciem tegorocznego Wielkiego Postu i zaledwie tydzień przed obchodzonym w pierwszy piątek Wielkiego Postu Dniem modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym w Kościele, ujawniony został „Raport częściowy Komisji «Wyjaśnienie i Naprawa» spraw wrażliwych w diecezji sosnowieckiej”. Głównym zadaniem powołanej jeszcze w roku 2024 przez biskupa sosnowieckiego Artura Ważnego komisji jest „zbadanie i wyjaśnienie okoliczności wydarzeń z udziałem niektórych duchownych diecezji sosnowieckiej, które poruszają opinię publiczną i które zraniły wiele osób”.

DEON.PL POLECA

 

 

Trudno oprzeć się wrażeniu, że także miejsce, w którym zaprezentowano pierwszy efekt działania komisji, nie jest przypadkowe. Dąbrowa Górnicza wciąż kojarzona jest ze skandalem seksualnym w jednej z tamtejszych parafii. Dowodzą tego nie tylko nadal krążące po sieci memy, których treść jest bolesna dla wielu polskich katolików. Pokazują to nawet przypadkowe rozmowy z ludźmi z różnych stron kraju.

Jak można wyczytać w raporcie, po doprecyzowaniu w rozmowach z ordynariuszem sosnowieckim pojęcia „sprawy wrażliwe” i ustaleniu zakresu badań komisja uznała, że w pierwszej kolejności podejmie próbę zbadania problematyki wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych inkardynowanych do tej diecezji. W raporcie zaznaczono, że taką decyzję podjęto „także z uwagi na toczącą się w Polsce debatę”.

Według ustaleń komisji, minimalna liczba skrzywdzonych do pięćdziesiąt osób. Czterdzieści sześć z nich skrzywdzili księża, a cztery – osoby świeckie związane z diecezją. Najdawniejsze zgłoszenie możliwej krzywdy pochodzi z roku 1967, najnowsze z zeszłego roku. „w zdecydowanej większości spraw trudno jest ustalić czas trwania działań przestępczych” – przyznała komisja, podając, że w pewnym konkretnym przypadku ksiądz mógł krzywdzić małoletnich nawet przez dwadzieścia trzy lata, w innym – przez siedemnaście.

W końcowej części liczącego prawie dziewięćdziesiąt stron raportu znalazły się rekomendacje i propozycje działań naprawczych w obszarach, w których członkowie komisji zauważyli nieprawidłowości. Co istotne, dotyczą one nie tylko ściśle kwestii krzywdzenia małoletnich, ale również np. bałaganu panującego w kościelnych dokumentach. Dostrzeżenie tego faktu i odnotowanie go w raporcie ma większe znaczenie, niż może się wydawać. Pokazuje szczegóły funkcjonowania Kościoła, z których wielu wiernych nie zdaje sobie sprawy. Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że w bałaganie i chaosie o wiele łatwiej coś ukryć niż w uporządkowanej części otaczającej nas rzeczywistości.

DEON.PL POLECA


Po zaprezentowaniu „Raportu” biskup sosnowiecki Artur Ważny zrobił coś niestandardowego, coś co powinno dawać do myślenia wszystkim, których dotyczy sprawa komunikacji w Kościele. Napisał dwa dokumenty, w których odniósł się do dotychczasowego wyniku prac Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa”. Różni je domniemany adresat, użyty język, a nawet podpis.

Pierwszy dokument to „Komunikat Biskupa Sosnowieckiego Artura Ważnego w związku z publikacją cząstkowego raportu Komisji «Wyjaśnienie i Naprawa» z dnia 12.02.2026 r.”, opublikowany zaraz po zaprezentowaniu częściowych wyników prac wspomnianego gremium. Ordynariusz sosnowiecki już w pierwszym zdaniu zaznaczył, że raport „nie jest aktem oskarżenia ani strategią obronną. To bolesne wyznanie wiary w to, że tylko prawda – nawet ta najtrudniejsza, ukryta pod warstwami kurzu w nieuporządkowanych archiwach – może nas wyzwolić”.

Zaakcentował też, że w centrum raportu komisji nie są nazwiska sprawców, ale ból skrzywdzonych i ich najbliższych. „To Wy jesteście najważniejszą częścią tego dokumentu” – zaznaczył, zwracając się do pokrzywdzonych. To ważne, ponieważ niemal natychmiast po prezentacji dotychczasowego efektu prac Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” pojawiły się w przestrzeni publicznej komentarze, zarzucające, że skrzywdzeni są w nim nieobecni. Bp Ważny w swym komunikacie jasno dał do zrozumienia, że to nieprawda. „Przez lata niejednokrotnie system kościelny, zamiast Was chronić, chronił siebie, traktując Waszą krzywdę jak «problem do rozwiązania», a nie jak tragedię człowieka” – przyznał.

Zapewne nikt by się w Kościele w Polsce nie zdziwił, gdyby ordynariusz sosnowiecki swój komunikat rozesłał do parafii, z poleceniem odczytania go. np. w ramach ogłoszeń parafialnych. W wielu diecezjach wierni są przyzwyczajeni do biskupich komunikatów, pisanych jeśli nie całkowicie urzędniczym językiem, to jednak w znacznej mierze do niego zbliżonych.

Jednak bp Artur Ważny zrobił coś innego. Napisał list pasterski do swych diecezjan, przeznaczony do odczytania w parafiach 15 lutego, trzy dni po opublikowaniu raportu. Dość częstą praktyką polskich biskupów jest kierowanie listów pasterskich na pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Wydawałoby się, że i biskup sosnowiecki mógłby zwrócić do do powierzonych mu wiernych dopiero za tydzień. Nie zrobił tego. Złamał pewien – wydawałoby się sprawdzony – schemat. Można powiedzieć, że kuł żelazo, póki gorące. O trudnych, bolesnych sprawach powiedział do swych diecezjan od razu, nie czekając, aż opadną emocje, a media zajmą się innymi tematami.

Chociaż w liście, zaczynającym się od słów „Moi Kochani, Siostry i Bracia!” jest wiele odniesień do raportu komisji, to jednak jego tytuł wskazuje kierunek nie ku przeszłości, lecz ku przyszłości. Brzmi: „O synodalnej odnowie diecezji w prawdzie i nadziei”. Niektóre sformułowania można znaleźć i w komunikacie i w liście, jednak ten drugi napisany został innym językiem. Różnicę między tymi dwoma dokumentami pokazują również podpisy pod nimi. Pod komunikatem znalazło się urzędowe „Artur Ważny, Biskup Sosnowiecki”. Pod listem natomiast widnieje „Artur, Wasz brat i biskup”. To radykalna różnica, która ma ogromne znaczenie w komunikacji.

Nie od dziś wiadomo, że jednym z fundamentalnych problemów Kościoła w Polsce w ostatnich latach jest właśnie komunikacja, zarówno ta skierowana na zewnątrz, jak i ta wewnątrz wspólnoty. Pojawiają się jednak jaskółki wskazujące, że przynajmniej w niektórych miejscach następuje zrozumienie jej znaczenia i podejmowane są działania, by zmienić dotychczasową praktykę. Taką jaskółką niewątpliwie jest wydane na początku lutego br. oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej ks. Piotra Studnickiego na temat oskarżeń wobec bp. Jana Szkodonia. Taką jaskółką jest komunikat i list bp. Artura Ważnego po publikacji częściowego raportu ustanowionej przez niego Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa”. Czy będzie ich więcej?

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Biskup pisze dwa razy. Czyli o kościelnej komunikacji
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.