Co o twojej wierze mówi sposób, w jaki spędzasz wakacje?

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Leonid Privalov / Unsplash

Nie miejmy do nikogo pretensji, gdy w ciągu roku będzie nam brakowało czasu na modlitwę. Jeżeli bowiem w czasie wakacji - kiedy tego czasu siłą rzeczy jest więcej - nie jesteśmy w stanie uporządkować dnia tak, by znaleźć kwadrans na rozmowę z Bogiem, tym bardziej nie zrobimy tego, gdy wszystko wróci do normalnego trybu.

Okres wakacyjny, który wybija nas z codziennej rutyny - niezależnie od tego, czy akurat odpoczywamy na plaży, podziwiamy piękno gór, czy po prostu pijemy kawę na balkonie - to dobra okazja, aby przyjrzeć się naszym relacjom. I chociaż podczas urlopu możemy, a nawet powinniśmy, zrewidować wszystkie relacje - z rodziną, przyjaciółmi, a nawet z samym sobą - jest jedna szczególna więź, od której zależą wszystkie pozostałe. To nasza relacja z Bogiem.

Typowy wakacyjny wieczór u każdego pewnie wygląda nieco inaczej. Jedni pakują walizki, inni ogarniają zaległe zobowiązania, na które w końcu przyszedł odpowiedni czas. Bez względu na to, ile spraw było do ogarnięcia, ile zadań czekało na odhaczenie, ile par skarpet spakowaliśmy do bagażu i ile rodzinnych pożarów ugasiliśmy w międzyczasie, w końcu pojawia się moment, w którym siadamy i… no właśnie.

Jakże często bierzemy wtedy do ręki smartfon i zaczynamy skrolować media społecznościowe. Jedyna wolna chwila, którą moglibyśmy przeznaczyć na modlitwę, gdy wszystko już jest ogarnięte i nic się nie pali, upływa na bezmyślnym karmieniu się rolkami, które pojawiają się tylko po to, by po chwili bezpowrotnie zniknąć. Nie twierdzę, że czas spędzony ze smartfonem zawsze jest zły. Ale gdy kilka niewinnych minut zamienia się w godzinę lub dwie (głos sumienia na pewno podpowie nam, ile), może warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy media społecznościowe nie są dla nas ważniejsze od modlitwy. A przecież to podczas przebywania z Bogiem karmimy się prawdziwym życiem. Wtedy również - mimo że dzieje się to przy okazji - autentycznie odpoczywamy.

Ale skrolowanie mediów społecznościowych w czasie, który moglibyśmy przeznaczyć na spotkanie z Bogiem, to nie jedyna rzecz do zrewidowania podczas urlopu. Równie ważne jest to, jak podchodzimy do planowania wakacji, w tym naszego uczestniczenia w niedzielnej Mszy świętej.

Kto z nas, rezerwując hotel, zastanawia się, czy w pobliżu jest kościół, w którym będzie można przeżyć Eucharystię? Jeśli jesteś taką osobą, czapka z głowy. Serio. Ale za dobrze znam świat (i siebie sprzed lat), by nie wiedzieć, że w zestawieniu z wygodą i podróżniczymi super-doświadczeniami, które dziwnym trafem kumulują się właśnie w sobotni wieczór i niedzielę, Msza wypada blado. A wystarczyłoby tylko sprawdzić, czy przynajmniej da się w weekend być blisko kościoła, albo zapytać pracownika biura turystycznego, czy program wycieczki może uwzględniać niedzielną Mszę dla chętnych.

Następna kwestia to forma, w jakiej się modlimy. Jako dojrzali chrześcijanie, katolicy po latach formacji, powinniśmy dobrze wiedzieć, jak ma wyglądać nasza rozmowa z Bogiem. Ale bądźmy realistami. Większość z nas (również w tym wypadku biję się w pierś) nie tylko nie wie, jak się modlić, ale często nawet nie próbuje tego robić. Wakacyjny dzień pełen wrażeń jest przecież intensywny i rządzi się swoimi prawami. Nie mówię, że mamy na plaży codziennie odmawiać pompejankę albo - wędrując po górach - odprawiać drogę krzyżową (choć byłoby to piękne). Wystarczy wziąć do ręki smartfon, zamiast mediów społecznościowych otworzyć Pismo Święte, darmową aplikację dostępną na wszystkie platformy, przeczytać Ewangelię z dnia i zastanowić się, co Jezus chce nam dziś przez nią powiedzieć.

Poza tym istnieje naprawdę wiele sposobów głębokiej, szczerej i subtelnej modlitwy, które świetnie sprawdzą się na wakacjach. Od aktów strzelistych po zachwyt nad pięknem górskiego krajobrazu albo zachodu słońca, które nie tylko mogą wywołać przysłowiowy "opad szczęki", ale i stać się okazją do wyrażenia wdzięczności wobec Tego, który te cuda wymyślił. Natura, na łonie której podczas urlopu spędzamy nieco więcej czasu, choć nigdy nie stanie się kościołem, może budzić w nas wdzięczność i uważność na piękno - dar Stwórcy dla każdego z nas. Bóg bowiem "stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką" (Dz 17,24), ale "cwałuje na obłokach" (Ps 68,5)!

I jeszcze jedna myśl. Nie miejmy do nikogo pretensji, gdy w ciągu roku będzie nam brakowało czasu na modlitwę. Jeżeli bowiem w czasie wakacji - kiedy tego czasu siłą rzeczy jest więcej - nie jesteśmy w stanie uporządkować dnia tak, by znaleźć kwadrans na rozmowę z Bogiem, tym bardziej nie zrobimy tego, gdy wszystko wróci do normalnego trybu.

Bóg nie wymaga od nas nie wiadomo jakich poświęceń. Wystarczy wspomniane 15 minut, podczas których weźmiemy do ręki Jego Słowo, przeczytamy je i będziemy absolutnie sobą. Żaden człowiek nie zadowoliłby się takim "ochłapem" z całego dnia. Ale Bóg w swojej nieskończonej wielkoduszności przyjmuje ten kwadrans. Dla człowieka to oczywiście punkt wyjścia, bo jeśli relację z Nim potraktuje serio, jego praca, spotkania, posiłki, zmartwienia i radości, a nawet oddychanie również staną się modlitwą. Warto zacząć ten proces w wakacje, bo codzienne pragnienie modlitwy będzie najlepszą pamiątką, jaką z nich przywieziemy.

Dziękuję, że przeczytałeś/przeczytałaś ten felieton do końca. Sięgnij po więcej moich artykułów, odwiedź mojego bloga lub kup książkę, którą napisałem.

DEON.PL POLECA



DEON.PL POLECA


Dziennikarz, podróżnik, bloger i obserwator świata. Laureat Pierwszej Nagrody im. Stefana Żeromskiego w 30. edycji Konkursu Nagrody SDP przyznawanej za publikacje o tematyce społecznej. Autor książki "Bóg odrzuconych. Rozmowy o Kościele, wykluczeniu i pokonywaniu barier". Od 10 lat redaktor DEON.pl. Interesuje się historią, psychologią i duchowością. Lubi wędrować po górach i szukać wokół śladów obecności Boga. Prowadzi autorskiego bloga Mapa bezdroży. Można go śledzić na Instagramie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Co o twojej wierze mówi sposób, w jaki spędzasz wakacje?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.