Marek Janowski SJ
W kontekście tragedii prezydenckiego samolotu oraz tragicznej śmierci elity politycznej naszego kraju, sytuacja w jakiej się znaleźliśmy domaga się pewnej refleksji. Refleksja ta wydaje się potrzebna, gdyż to co wydarzyło się pod Smoleńskiem jest nie tylko tragedią dla Polski oraz rodzin tragicznie zmarłych, ale wydarzeniem, które skłania do postawienia pytań o nasz styl przeżywania wydarzeń tragicznych.
W kontekście tragedii prezydenckiego samolotu oraz tragicznej śmierci elity politycznej naszego kraju, sytuacja w jakiej się znaleźliśmy domaga się pewnej refleksji. Refleksja ta wydaje się potrzebna, gdyż to co wydarzyło się pod Smoleńskiem jest nie tylko tragedią dla Polski oraz rodzin tragicznie zmarłych, ale wydarzeniem, które skłania do postawienia pytań o nasz styl przeżywania wydarzeń tragicznych.
Wszystko, co nas spotyka na tej ziemi, musi służyć życiu: doczesnemu i wiecznemu.
Wszystko, co nas spotyka na tej ziemi, musi służyć życiu: doczesnemu i wiecznemu.
Każda tragedia zamyka nam usta i wytrąca z normalnego biegu rzeczy. Bo w każdej tragedii jest coś niezrozumiałego, a nawet absurdalnego. Pojawia się mnóstwo pytań, na które nie znajdujemy odpowiedzi. Dlaczego znowu nas to dotknęło?
Każda tragedia zamyka nam usta i wytrąca z normalnego biegu rzeczy. Bo w każdej tragedii jest coś niezrozumiałego, a nawet absurdalnego. Pojawia się mnóstwo pytań, na które nie znajdujemy odpowiedzi. Dlaczego znowu nas to dotknęło?
KAI / ad
W katedrze Polowej Wojska Polskiego podczas niedzielnych Mszy św. polecano Miłosierdziu Bożemu wszystkich, którzy polegli w katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. W sposób szczególny pamiętano o bp. polowym Tadeuszu Płoskim i o sekretarzu biskupa ks. ppłk Janie Osińskim. Mszy św. przewodniczył proboszcz katedry polowej ks. płk Robert Mokrzycki, a koncelebrowali ks. prof. KUL Jan Chwałek, ks. ppłk Ksawery Chojnicki – kapelan Armii Francuskiej oraz ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz kurii polowej.
W katedrze Polowej Wojska Polskiego podczas niedzielnych Mszy św. polecano Miłosierdziu Bożemu wszystkich, którzy polegli w katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. W sposób szczególny pamiętano o bp. polowym Tadeuszu Płoskim i o sekretarzu biskupa ks. ppłk Janie Osińskim. Mszy św. przewodniczył proboszcz katedry polowej ks. płk Robert Mokrzycki, a koncelebrowali ks. prof. KUL Jan Chwałek, ks. ppłk Ksawery Chojnicki – kapelan Armii Francuskiej oraz ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz kurii polowej.
Tomasz Homa SJ
Pod powiekami piecze, głos łamie mi się w gardle, zmagam się z sobą by się nie rozpłakać, słucham kolejnych serwisów informacyjnych z irracjonalną nadzieją, że zostanie podana dobra wiadomość. Czuję bezradność i bezsilność i ten ciężar, który narasta, ciężar smutku i bólu. Już wszystko wiadomo… Co robić?
Pod powiekami piecze, głos łamie mi się w gardle, zmagam się z sobą by się nie rozpłakać, słucham kolejnych serwisów informacyjnych z irracjonalną nadzieją, że zostanie podana dobra wiadomość. Czuję bezradność i bezsilność i ten ciężar, który narasta, ciężar smutku i bólu. Już wszystko wiadomo… Co robić?
Śmierć zawsze jest zaskoczeniem. Nawet w sytuacjach beznadziejnych nie bierze się jej pod uwagę i nierzadko wbrew logice nie dopuszcza się myśli, że może nadejść. Człowiek często boi się nawet wypowiedzieć to słowo, jakby magicznie miało ono otwierać drzwi „aniołowi śmierci”.
Śmierć zawsze jest zaskoczeniem. Nawet w sytuacjach beznadziejnych nie bierze się jej pod uwagę i nierzadko wbrew logice nie dopuszcza się myśli, że może nadejść. Człowiek często boi się nawet wypowiedzieć to słowo, jakby magicznie miało ono otwierać drzwi „aniołowi śmierci”.
Radio Watykańskie / Edward Czaja SJ
„Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje” (J 15,15-16).
„Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje” (J 15,15-16).
KAI / ad
Kościół katolicki jest dziś w USA środowiskiem najbardziej bezpiecznym dla młodych ludzi. Stało się tak dzięki reformom, jakie podjął w ostatnich latach. Niestety media tego nie zauważają, tworząc mit globalnej kościelnej zmowy kryjącej nadużycia seksualne. Zwraca na to uwagę amerykański pisarz katolicki George Weigel na łamach miesięcznika „First Things” z 29 marca 2010 r.
Kościół katolicki jest dziś w USA środowiskiem najbardziej bezpiecznym dla młodych ludzi. Stało się tak dzięki reformom, jakie podjął w ostatnich latach. Niestety media tego nie zauważają, tworząc mit globalnej kościelnej zmowy kryjącej nadużycia seksualne. Zwraca na to uwagę amerykański pisarz katolicki George Weigel na łamach miesięcznika „First Things” z 29 marca 2010 r.
Krzysztof Michalski SJ
Rozejrzyj się wokół siebie. Popatrz na tych ludzi. Na ich twarze. Widzisz, jacy są nieszczęśliwi? Widzisz, jak cierpią? Ich jedyną nadzieją jest zmartwychwstały Jezus. Nie obchodzi mnie, czy ty jesteś Jezusem. Zmartwychwstały Jezus zbawi świat i tylko to się liczy. Stworzyłem prawdę z tego, czego ludzie potrzebowali i w co wierzyli. A jeśli będę musiał cię wskrzesić, zrobię i to.
Rozejrzyj się wokół siebie. Popatrz na tych ludzi. Na ich twarze. Widzisz, jacy są nieszczęśliwi? Widzisz, jak cierpią? Ich jedyną nadzieją jest zmartwychwstały Jezus. Nie obchodzi mnie, czy ty jesteś Jezusem. Zmartwychwstały Jezus zbawi świat i tylko to się liczy. Stworzyłem prawdę z tego, czego ludzie potrzebowali i w co wierzyli. A jeśli będę musiał cię wskrzesić, zrobię i to.
Krzysztof Gołębiowski/KAI
Przypadająca 2 kwietnia piąta rocznica śmierci Jana Pawła II jest okazją do przypomnienia sprawy jego beatyfikacji i jej najważniejszych etapów. Oto kalendarium wydarzeń:
Przypadająca 2 kwietnia piąta rocznica śmierci Jana Pawła II jest okazją do przypomnienia sprawy jego beatyfikacji i jej najważniejszych etapów. Oto kalendarium wydarzeń:
„Wówczas Szymon Piotr, mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra: Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?” (J 18,1-19,42)
„Wówczas Szymon Piotr, mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra: Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?” (J 18,1-19,42)
RV/ Rafał Zarzeczny SJ
Kto słuchał naszej poprzedniej audycji o dyscyplinie pokutnej Kościoła pierwszych wieków, pamięta zapewne, że mówiliśmy o miłosiernej i rozsądnej zarazem postawie biskupa Cypriana wobec tych, którzy zaparli się Boga w czasie prześladowania.
Kto słuchał naszej poprzedniej audycji o dyscyplinie pokutnej Kościoła pierwszych wieków, pamięta zapewne, że mówiliśmy o miłosiernej i rozsądnej zarazem postawie biskupa Cypriana wobec tych, którzy zaparli się Boga w czasie prześladowania.
Związek Sowiecki walczył – jak wiadomo – o pokój na całym świecie. Owoce tych komunistycznych zmagań z „imperializmem amerykańskim” były odwrotne do deklarowanych zamierzeń. Mam wrażenie, ze z podobnym skutkiem niektóre środowiska walczą z pedofilią. Ciekawe, że dziwnym trafem ich bój z pedofilią ogranicza się do przestrzeni związanych z Kościołem katolickim. O innych sytuacjach nie chce im się pisać.
Związek Sowiecki walczył – jak wiadomo – o pokój na całym świecie. Owoce tych komunistycznych zmagań z „imperializmem amerykańskim” były odwrotne do deklarowanych zamierzeń. Mam wrażenie, ze z podobnym skutkiem niektóre środowiska walczą z pedofilią. Ciekawe, że dziwnym trafem ich bój z pedofilią ogranicza się do przestrzeni związanych z Kościołem katolickim. O innych sytuacjach nie chce im się pisać.
Radio Watykańskie
Abp Robert Zollitsch uważa, że papieski list do katolików w Irlandii jest również listem do Kościoła w Niemczech. W specjalnym oświadczeniu przewodniczący niemieckiego episkopatu zaprosił katolików w Niemczech do wspólnej modlitwy, do której Benedykt XVI w swoim liście wzywa Irlandczyków.
Abp Robert Zollitsch uważa, że papieski list do katolików w Irlandii jest również listem do Kościoła w Niemczech. W specjalnym oświadczeniu przewodniczący niemieckiego episkopatu zaprosił katolików w Niemczech do wspólnej modlitwy, do której Benedykt XVI w swoim liście wzywa Irlandczyków.
Logo źródła: Przegląd Powszechny "Przegląd Powszechny"
Ważne dla mnie jest to, by ksiądz, jakiejkolwiek generacji, miał jakieś pomysły i chciał coś robić. By nie osiadł na laurach. Groźne jest to, gdy nie ma ochoty, by cokolwiek robić, gdy próbuje się wygodnie ustawić - mówi abp. Kazimierz Nycz.
Ważne dla mnie jest to, by ksiądz, jakiejkolwiek generacji, miał jakieś pomysły i chciał coś robić. By nie osiadł na laurach. Groźne jest to, gdy nie ma ochoty, by cokolwiek robić, gdy próbuje się wygodnie ustawić - mówi abp. Kazimierz Nycz.
Alina Petrowa-Wasilewicz / KAI / psd
O tym, czy jest kryzys w Kościele, o odnajdowaniu się katolików w nowych warunkach, o celibacie, odejściach z kapłaństwa - i jak na to odpowiedzieć - mówi znany duszpasterz o. Józef Augustyn w wywiadzie z KAI.
O tym, czy jest kryzys w Kościele, o odnajdowaniu się katolików w nowych warunkach, o celibacie, odejściach z kapłaństwa - i jak na to odpowiedzieć - mówi znany duszpasterz o. Józef Augustyn w wywiadzie z KAI.
Tomasz Zalewski / PAP
Żadne młode pokolenie nie było tak otoczone pokusami życia doczesnego, zwłaszcza seksu, jak obecne. Film, telewizja, internet, popularne piosenki, wszystko to odciąga młodzież od Kościoła. To miara rosnącej potęgi mediów w ostatnich 20 latach. Wielu młodych ulega pokusom i uważa, że nie potrzebują już religii.
Żadne młode pokolenie nie było tak otoczone pokusami życia doczesnego, zwłaszcza seksu, jak obecne. Film, telewizja, internet, popularne piosenki, wszystko to odciąga młodzież od Kościoła. To miara rosnącej potęgi mediów w ostatnich 20 latach. Wielu młodych ulega pokusom i uważa, że nie potrzebują już religii.
Okres Bożego Narodzenia już się skończył. W wigilię zwierzęta ponoć gadały ludzkim głosem. Jest jednak poważniejsza kwestia niż mowa zwierzaków. Otóż dzieci, i nie tylko one, pytają czasem, czy zwierzęta mogą pójść do nieba. Nie jakiekolwiek zwierzęta, ale nasze ukochane psy, koty i inne stworzenia, którymi czule się opiekowaliśmy, i z którymi weszliśmy w swoistą relację "na progu języka" jak by powiedział Martin Buber.
Okres Bożego Narodzenia już się skończył. W wigilię zwierzęta ponoć gadały ludzkim głosem. Jest jednak poważniejsza kwestia niż mowa zwierzaków. Otóż dzieci, i nie tylko one, pytają czasem, czy zwierzęta mogą pójść do nieba. Nie jakiekolwiek zwierzęta, ale nasze ukochane psy, koty i inne stworzenia, którymi czule się opiekowaliśmy, i z którymi weszliśmy w swoistą relację "na progu języka" jak by powiedział Martin Buber.
ks. Waldemar Turek / Czytając św. Augustyna
Zakończywszy inwokację, czyli rodzaj bardzo osobistej modlitwy, św. Augustyn rozpoczyna opis i duchową analizę swojego życia od najwcześniejszego dzieciństwa. Jest to szczegółowa retrospekcja człowieka, który mając ogromne doświadczenie i bogactwo duchowe, próbuje zrozumieć drogę, jaką Bóg go prowadził od samego poczęcia. Autorowi Wyznań pomaga w tym względzie obserwacja dzieci, ich gestów i sposobów zachowania.
Zakończywszy inwokację, czyli rodzaj bardzo osobistej modlitwy, św. Augustyn rozpoczyna opis i duchową analizę swojego życia od najwcześniejszego dzieciństwa. Jest to szczegółowa retrospekcja człowieka, który mając ogromne doświadczenie i bogactwo duchowe, próbuje zrozumieć drogę, jaką Bóg go prowadził od samego poczęcia. Autorowi Wyznań pomaga w tym względzie obserwacja dzieci, ich gestów i sposobów zachowania.
ks. Waldemar Turek
Kim jest Bóg? Kim jest człowiek? Kim jestem ja? – pytał św. Augustyn po tym jak przeżył bolesne doświadczenia oddalenia od Boga, trwania w grzechu, ludzkich niepowodzeń i ciągłego niepokoju. Kiedy zaczynał pisać Wyznania, wszystko to należało już w jego przypadku, w przeważającej mierze, do przeszłości, ale pytania o Boga, o człowieka i o jego dolę pozostawały ciągle aktualne.
Kim jest Bóg? Kim jest człowiek? Kim jestem ja? – pytał św. Augustyn po tym jak przeżył bolesne doświadczenia oddalenia od Boga, trwania w grzechu, ludzkich niepowodzeń i ciągłego niepokoju. Kiedy zaczynał pisać Wyznania, wszystko to należało już w jego przypadku, w przeważającej mierze, do przeszłości, ale pytania o Boga, o człowieka i o jego dolę pozostawały ciągle aktualne.