Skrajna prawica spowalnia dynamizm Kościoła

Fot. Facebook/Tomasz Terlikowski/Do Rzeczy

Paweł Lisicki w materiale wideo opublikowanym przez PCh24TV wyjaśniał ostatnio wymowę okładki tygodnika „Do Rzeczy”, na której znalazł się katolicki dziennikarz Tomasz Terlikowski w dwóch odsłonach. Przedstawia ona zarówno dobrego Terlikowskiego sprzed 10 lat jak i dzisiejszego Terlikowskiego zepsutego przez papieża Franciszka. Jakie przesłanie ma ta okładka?

Według Lisickiego redaktor Terlikowski jest symbolem radykalnej zmiany, która jest Polsce narzucana metodami politycznymi i finansowymi. Przez kogo? Przez tych, których nazywa liberałami, przez ludzi o złych intencjach, prześladujących Kościół, rozwadniających odwieczne i niezmienne prawa. Ta zmiana uderza jego zdaniem w polską tradycję i konstytucję, próbuje doprowadzić do likwidacji państw narodowych w całej Europie. Relatywizuje porządek moralny i sprzeciwia się zdrowemu rozsądkowi. To zamach na „naturę rzeczy” – twierdzi Paweł Lisicki.

Czym jest ta „natura rzeczy”? W arystotelizmie i tomizmie oznacza obiektywny i niezmienny porządek rzeczywistości. Dla redaktora Lisickiego staje się ona narzędziem walki politycznej z postępowym myśleniem. Wszelkie zmiany, które nie są zawracaniem wstecz, są groźne zarówno dla społeczeństwa jak i dla Kościoła. Wszystko powinno być tak, jak zawsze było.

DEON.PL POLECA



Jednak „natura rzeczy” według św. Tomasza z Akwinu zakłada ruch i dynamizm, a nie stagnację. Podczas, gdy to co istotne, pozostaje zawsze niezmienne, akty istnienia, w tym nasze postawy, manifestują się różnie w różnych okresach historii i życia człowieka. Bo kontekst się zmienia. Bo stają przed nami nowe wyzwania.

Redaktor Lisicki ma najwyraźniej problem z odróżnianiem tego, co istotne od tego, co zmienne. Formy, które przemijają z wieku na wiek, urastają w jego oczach do rangi dogmatów, a niezmienne dogmaty, takie chociażby jak Boże miłosierdzie, stają się jego zdaniem zagrożeniem dla katolicyzmu. Wbrew temu, co twierdzi naczelny „Do Rzeczy”, Tomasz Terlikowski nie sprzeniewierzył się poglądom, których bronił przed kilkunastu laty, lecz bacznie obserwuje jak Duch Święty prowadzi Kościół i jako komentator uczestniczy w procesie rozeznawania. Nie zasilił grona zgorzkniałych dziennikarzy, lecz dołączył do konstruktywnej debaty nad przyszłością, w której nowość nie musi być wrogiem wierności.

Tylko to, co istotne, ma ponadczasowe znaczenie. A można to łatwo zagubić stawiając na pierwszym miejscu rzeczy mniej ważne i przemijające. W szerszej perspektywie ani państwa narodowe ani dyscyplina kościelna, czy taka lub inna obrzędowość, nie należą do istoty Ewangelii. Uważanie tego za fundament katolicyzmu, to nieporozumienie. Skrajna prawica, której głos mógłby być cenny w debacie dotyczącej przemian w Kościele, stała się kulą u nogi. Promuje lęk i wrogość wobec różnorodności. Spowalnia rozwój i zamyka sfrustrowanych zmianami ludzi na świeży powiew Ducha, a przy tym trzyma się sztywno wizji Romana Dmowskiego, gdzie religia pełni jedynie funkcję instrumentalną w kształtowaniu silnego państwa.

„Kościół deklaruje, że stoi na straży godności człowieka i że godność człowieka jest czymś nienaruszalnym” – przypomina słusznie Lisicki, ale zaraz potem tłumaczy, że „jest to podejście z gruntu fałszywe”. Jego zdaniem papież „nie powinien mówić o godności człowieka, lecz o prawie Boga i o tym, że ktoś, kto przeciwko temu występuje, naraża siebie na potępienie wieczne”. Przypominanie o godności człowieka to jego zdaniem „diabelstwo i demoniczność”. Wyraża swoje rozczarowanie, że Leon XIV nie mówi tak, jak „wierny prawdziwemu katolicyzmowi” wiceprezydent USA J.D. Vance. Gdyby papież zaczął straszyć ludzi potępieniem, wtedy Lisicki miałby nadzieję na pozytywną przyszłość Kościoła. W obecnej sytuacji – jak deklaruje w przywołanym na początku materiale wideo – żadnej nadziei nie ma. Czy szerzona przez niego ideologia, nie jest większym zagrożeniem dla Kościoła niż laicyzacja?

DEON.PL POLECA


Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Skrajna prawica spowalnia dynamizm Kościoła
Komentarze (11)
JW
Jurek Wawro
13 czerwca 2026, 00:54
Zastanawiam się, kiedy czytałem równie nierzetelny (delikatnie mówiąc) tekst dotyczący religii. To chyba było w latach 80-tych ubiegłego wieku w "Polityce" był reportaż z pielgrzymki do Kalwarii Pacławskiej. Później był Urban ze swoim szmatławcem, ale tego nie czytałem. Sądzę, że to musiało być coś w poetyce powyższego artykułu. Strasznie przykre, że takie teksty pisze osoba duchowna i na katolickim portalu się one ukazują. Żeby nie być gołosłownym, jeden przykład: "Boże miłosierdzie, stają się jego zdaniem zagrożeniem dla katolicyzmu". Tymczasem Lisicki argumentuje jedynie, że miłosierdzie nie unieważnia prawdy i konieczności pokuty. ostatnio starłem się z tradycjonalistami, bo uważam, że rozbijają jedność kościoła. Nie popieram ich, ale rozumiem. Ja też czuję się nieswojo widząc ducha Jerzego Urbana w tak eksponowanym miejscu.....
SK
~Solomon Kane
12 czerwca 2026, 18:41
Znikną państwa narodowe, zaleje nas islam i laickość. I nie bedzie Ewangelii w Europie. Moze w Afryce, Ameryce Poludniowej .
JJ
~Jin Jang
12 czerwca 2026, 15:23
Terlikowski ma na utrzymaniu rodzinę (dosyć liczną zresztą) A właściciele mediów płacą za takie artykuły, jakie im pasują. Zupełnie mnie mnie dziwi postawa Terlikowskiego. Chcesz wysłać dzieci na studia - to pisz, co twój master chce czytac.
PB
play Botswana
12 czerwca 2026, 13:26
Jest tylko jedno prawo , na którym się buduje . Wszystkie inne są tego jedynego prawa elementem. Bóg ciebie czeka, aż sam to odkryjesz.
HH
~harald haraldsson
12 czerwca 2026, 11:12
Dziekuję Ojcu za ten komentarz. Byłem czytelnikiem "Do Rzeczy", ale lata temu przestałem, właśnie przez linię Lisickiego wobec papieża. Jest to pismo obecnie lefebrystyczno-braunistyczne, pseudochrześcijańskie. Stoją w pierwszych szeregach obrzydliwych paszkwilantów kardynała Grzegorza. Miarą ich upadku jest zatrudnienie Witolda Gadowskiego, czołowego szerzyciela nacjonalizmu, teorii spiskowych czy szerzej - głupoty.
EM
~Ewa Maj
12 czerwca 2026, 10:17
To jest paradoks: papież (papieże?) szkodzą temu, co jest "prawdziwie katolickie", a co głoszą liczni, szeregowi wierni, których głos jest pomijany - to brzmi jak wezwanie do soborowego, wspólnego myślenia o Kościele. Ale jednocześnie ci sami ludzie uważają, że sobór to zło, bo tylko papież ex cathedra powinien wszystkim rządzić, ale nie realny, prawdziwy papież, lecz taki, który myślałby tak jak oni.
HZ
~Hanys z Namysłowa
12 czerwca 2026, 10:09
Myślę że zmiana u Pana Terlikowskiego jest bardziej prozaiczna,ma dużo dzieci, dzieci dorastają, uczą się, trzeba pomyśleć o dobrym wykształceniu,polskie elity wiedzą że na polskich uniwersytetach na poziomie Bangladeszu solidnego wykształcenia nie zdobędą, trzeba je wysłać za granicę,a to kosztuje, żeby zarobić więcej trzeba czasem zmienić poglądy, może się zdarzyć że przeżyje przykrą niespodziankę, jaką przeżył redaktor Ziemkiewicz, nie wpuszczono go do Anglii.Terlikowski dmucha więc na zimne.To już Polacy muszą sami ocenić własne "elity".
KK
~karol karol
12 czerwca 2026, 19:26
oczywiście nie masz pojęcia, że ten umęczony Ziemkiewicz wysyła dzieci na studia do lewackiej Anglii.
AO
~Anna osu
12 czerwca 2026, 10:08
Skrajny konserwatysta staje się liberałem i to ma być udział w rozeznawaniu i rozpoznawaniu Ducha? Jeśli tak ma wyglądać reforma Kościoła. Dziękuję. Ani Terlikowski ani Lisicki nie uratują i nie zreformują Kościoła... Zachować zdrową naukę z otwartością na zmianę, na to co nowe, to naprawdę jest Duch Reformatorski. Zwalczanie się wzajemne wewnątrz Kościoła, jest duchem podziału i niezgody.
WB
~wlodek belcikowski
12 czerwca 2026, 10:04
Tak trzymać Panie Tomaszu! Równie dobrze mogliby napisać tak o św Pawle.
KP
~katolik pomniejszego płazu
12 czerwca 2026, 16:11
ale św. Paweł się nawrócił a nie zbiesił