Abp Galbas: św. Jan Paweł II postawił Chrystusa na świeczniku swojego życia

Fot. Vatican Media
Artur Hanula / Vatican News / pk

Spróbujmy dzisiaj znaleźć chwilę, żeby usiąść przed Panem i pomyśleć sobie, kimże ja jestem, że tyle dostałem, że jestem w Kościele, że mam sakramenty, że mam Słowo, że mam możliwość, by codziennie podchodzić do Światła i odpalać od Niego maleńki kaganek mojego życia - wskazał abp Adrian Galbas, metropolita warszawski, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.

Abp Adrian Galbas SAC nawiązał do Ewangelii dnia mówiącej o Świetle, którym jest Chrystus. Kaznodzieja podkreślił, że to Światło wnosi się, "by je umieścić na świeczniku i to możliwie jak najwyżej, tak by z tego wysokiego świecznika rozświetlało jak najwięcej".

DEON.PL POLECA

 

 

Dlaczego wielu nie dostrzega światła?

Metropolita warszawski przypomniał, że niedawno zamurowano Drzwi Święte w Bazylice św. Piotra, które zostaną ponownie otwarte z okazji Jubileuszu 2033 roku. Będzie to szczególna okazja do wspominania Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pana Jezusa, świętując 2000. rocznicę wydarzeń zbawczych. "Dlaczego więc dzisiaj tak wielu Jezusa nie widzi? Dlaczego w mojej Warszawie tylko 15 proc. potrzebuje każdej niedzieli przyjść, aby odpalić od wielkiego ognia malutkie płomyki swojego codziennego życia?" - pytał metropolita Warszawy.

Jako możliwe przyczyny wskazał czynniki i postawy, które sprawiają, że chrześcijanin staje się jak "łóżko" lub "garnek", które zakrywają światło Chrystusa. Może to wynikać z braku woli szczerego nawrócenia, odrzucenia tego, co ciemne w życiu człowieka. "A może Kościół dostatecznie nie jest jak ten wysoki świecznik, postawiony ponad światem, aby rozświetlał wszystko, dawał ludziom orientację?" - pytał dalej abp Galbas. Nawiązując do przesłania papieża Franciszka mówił, że Kościół zbyt często staje się "autoreferencyjny, wpatrzony w siebie. Kościół, który jest nomen omen, przygaszony, ponieważ bez światła".

Uczniowie-misjonarze niosący światło

Abp Galbas odniósł się też do hasła tegorocznego roku duszpasterskiego w Polsce: "Uczniowie-misjonarze". Przypomniał znaczenie chrztu w życiu człowieka, który nie jest tylko wydarzeniem z przeszłości, ale powinien wpływać na teraźniejszość. "Na mocy otrzymanego chrztu każdy jest uczniem-misjonarzem. Jeśli jest uczniem, musi być misjonarzem. Jeśli nie jest misjonarzem, bajdurzy tylko o tym, że jest uczniem" - zaznaczył kaznodzieja. Chrześcijan najpierw słucha Pana jako uczeń, a następnie niesie Go innym jako prawdziwe Światło.

Pokora ucznia

Uczeń Chrystusa potrzebuje pokory. W nawiązaniu do nauczania św. Teresy abp Adrian Galbas podkreślił, że "pokora to znaczy zrobić w sobie miejsce dla drugiego, którym jest Pan i dla drugiego, którym jest człowiek. Zrobić w sobie miejsce, czyli Go posłuchać, przyjąć to, co ze sobą przynosi. To jest potrzebne - słuchanie - które nie jest od jednego ucha do drugiego, z pominięciem serca, głowy, uczuć, pragnień, woli, tylko słuchanie, które jest dogłębne, przemieniające".

DEON.PL POLECA


Metropolita warszawski wskazał, że bez tego słuchania "nie można stać się uczniem", a jeśli człowiek nie słucha, nie może "stać się misjonarzem". "Właśnie o to dzisiaj prośmy, o to, żebyśmy mieli wstręt do ciemności, każdy osobiście, wstręt do ciemności, a wielkie pragnienie światła" - zachęcił abp Galbas.

Odrzucić to, co zakrywa światło

"Próbujmy w konkretach poodrzucać te wszystkie ‘garnce’ i ‘łóżka’ i pozwolić światłu świecić. Wznieśmy je jak najwyżej w sobie, na świeczniku naszego człowieczeństwa, doczesnego życia - mówił abp Adrian Galbas. - Niech także dzięki temu będzie wzniesione jak najwyżej w Kościele, aby nikt nie błądził, tylko czuł się bezpieczny dzięki światłu, abyśmy mieli więcej, jak najwięcej pokoju i radości, bo w końcu taką miarą, jaką my mierzymy, hojności i otwartości, nam odmierzą". Jako wzór człowieka, który wysoko postawił Światło Chrystusa na świeczniku swojego życia, wskazał św. Jana Pawła II.

Przykład króla Dawida

Metropolita warszawski przypomniał, że w dzisiejszym pierwszym czytaniu mowa jest o królu Dawidzie, który usiadł przed Panem i modlił się. "Nigdzie mu się nie spieszyło. Potrzebował takiej chwili, żeby zobaczyć, kim on jest i kim Pan jest, jak został obdarowany" - mówił kaznodzieja. Na zakończenie zachęcił wszystkich, aby na wzór Dawida znaleźć czas i na modlitwie ponownie uświadomić sobie, jak wiele jako chrześcijanie otrzymaliśmy i czym możemy dzielić się z innymi.

Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ok. 100 kapłanów. W koncelebrze znaleźli się również: jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski, metropolita poznański senior abp Stanisław Gądecki oraz biskup pomocniczy kaliski Łukasz Buzun.

Źródło: Artur Hanula / Vatican News / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Abp Galbas: św. Jan Paweł II postawił Chrystusa na świeczniku swojego życia
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.