Ksiądz wywołał niemałe zamieszanie. Choć rozdzwoniły się telefony z całego kraju, przyznał, że niczego nie żałuje
Wygenerowana przez sztuczną inteligencję grafika przedstawiająca LeBrona Jamesa na Mszy św. miała być żartem i sposobem na zachęcenie ludzi do odwiedzenia kościoła. Zamiast tego wywołała lawinę telefonów z całych Stanów Zjednoczonych i dotarła do milionów internautów.
Ks. James DeGrassa, proboszcz parafii Królowej Pokoju pod Filadelfią, wykorzystał wygenerowaną przez sztuczną inteligencję grafikę, by zachęcić ludzi do przyjścia na Mszę - informuje portal National Catholic Register.
Internetowy trend, który zainspirował proboszcza
Wszystko zaczęło się za sprawą internetowego trendu, który pojawił się po informacji, że gwiazda NBA LeBron James ma podpisać kontrakt z Philadelphia 76ers. Mieszkańcy miasta zaczęli wtedy publikować w sieci wygenerowane przez AI grafiki przedstawiające koszykarza odwiedzającego lokalne sklepy i restauracje - czytamy na portalu.
Ks. DeGrassa postanowił dołączyć do tej fali zainteresowania. Najpierw zmienił napis na parafialnej tablicy, umieszczając na niej komunikat: "Witamy, LeBronie. Msza w święto św. Jakuba. Jutro o godz. 8.00".
Zdjęcie wygenerowane przez AI wzięto za prawdziwe
Jak podaje National Catholic Register, proboszcz dzień później opublikował wygenerowaną przez AI grafikę, na której stoi z LeBronem Jamesem przed ołtarzem w swojej parafii. Był przekonany, że parafianie od razu zrozumieją żart i rozpoznają, że obraz nie przedstawia prawdziwego wydarzenia. Stało się jednak inaczej - wpis błyskawicznie stał się viralem i dotarł do milionów osób spoza parafii, które zaczęły dzwonić z pytaniami, czy koszykarz rzeczywiście pojawił się na Mszy.
When news broke that LeBron James was heading to the Philadelphia 76ers, the sports-crazed region did what it does best: it went completely wild.
— ChurchPOP (@Church_POP) July 30, 2026
Across social media, photo-shopped images instantly flooded every feed. Lebron James was suddenly spotted grabbing a hoagie at the… pic.twitter.com/xE0lKIcgAz
Kapłan ostatecznie usunął wpis z Instagrama, ponieważ został zasypany telefonami z całych Stanów Zjednoczonych. Mimo to większość parafian z entuzjazmem przyjęła ten pomysł. Po Mszy wielu z nich podkreślało, że grafika bardzo ich rozbawiła.
Ostatecznie duchowny zaznaczył, że niczego nie żałuje. Zapowiedział również, że podczas homilii nawiąże do rozgłosu, jaki zdobył jego wpis, a także przypomniał, że do kościoła może przyjść każdy - niezależnie od tego, czy jest katolikiem - czytamy na National Catholic Register.
Źródło: National Catholic Register / red


Skomentuj artykuł