Abp Jędraszewski: to krzywda, która się dzieje wielu narodom

(fot. Michał Maciejny SJ)
KAI / pk

Pytanie o to, jak powinna wyglądać pomoc dla uchodźców i jaki powinien być porządek świadczenia dla nich pomocy padało w czwartek wieczorem podczas "Dialogów u św. Anny" z udziałem abp. Marka Jędraszewskiego.

Arcybiskup przytoczył słowa biskupa z Syrii, którego niedawno gościł i który zwrócił się z apelem, aby pomagać ludziom, którzy są na miejscu. Hierarcha zwracał uwagę na to, jak istotny jest moment zakorzenienia.

- I to jest naturalne, to jest wpisane w żywot każdego człowieka. Jeżeli się to ludziom odbierze i nawet jeśli oni będą potem żyli w relatywnym dobrobycie materialnym, nie będą szczęśliwi - zaznaczył abp Jędraszewski.

- A problem wojen, które są na Bliskim Wschodzie, tych wielkich migracji ludzi, która idzie do nas od Afryki, przecież to są problemy w jakiejś mierze sztucznie wzniecane przez wielkich tego świata, bo sobie postanowiono, że ma tam być wojna, bo chodzi o ropę, o gaz, może o jakieś inne bogactwa naturalne i dlatego trzeba doprowadzić do tego, żeby na tej ziemi, która będzie pozbawiona swoich dotychczasowych właścicieli znaleźli się inni, którzy się na tym bogactwie będą bogacili - tłumaczył abp Jędraszewski.

- To jest ogromna krzywda, która się dzieje wielu narodom, a nami próbuje się manipulować, odwołując się tylko do samych emocji, bo trudno oczywiście nie reagować, kiedy widzi się kobiety czy małe dzieci zmierzające do europejskiego raju. Jak im pomóc? Niestety to są takie obrazki, które są nam pokazywane po to, żeby nie myśleć bardziej racjonalnie nad tym, co się dzieje i docierać przede wszystkim do przyczyn, a nie patrzeć tylko na skutki tego, co już zostało sprowokowane - powiedział abp Jędraszewski.

Kolejne "Dialogi u św. Anny" odbędą się 21 września i będą poświęcone tematowi katechezy w szkole i w parafii.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Abp Jędraszewski: to krzywda, która się dzieje wielu narodom
Komentarze (7)
Agamemnon Agamemnon
25 czerwca 2017, 03:30
Wojny są wzniecane przy pomocy narzędzi politycznych i poprzez dostawę broni. Dlatego należy zakazać prowadzenie wojen. ONZ posiada taką kompetencję. Pomoc na miejscu zamieszkania poszkodowanych, neutralizuje zamiary polityków dążących do rozprzestrzenienia konfliktu na Europę. 
P
Piotr ~
24 czerwca 2017, 11:02
Nie rozumiem komentarzy poniżej. Przecież biskup nie powiedział, że nie należy pomagać tym, którzy pomocy potrzebują. Powiedział tylko, że rozsadnie byłoby również zwrócić uwagę na przyczynę problemu i jej przeciwdziałać. 
24 czerwca 2017, 10:18
Zawsze mi się wydawało, że jest napisane "głodnego nakarm, spragnionemu podaj napój, uciekinierowi udziel gościny". Jeszcze raz uważnie sprawdziłem, ale nie zauważyłem niczego w stylu "aby głodnego nakarmić najpierw sprawdź, czy niedola przed którą ucieka nie została spowodowana przez kogoś trzeciego. Bo wtedy niech ten trzeci się martwi, ty śpij spokojnie, sumienie masz czyste".  Ale wyraźnie ja i biskup Jędraszewski czytamy różne Ewangelie.
Oriana Bianka
23 czerwca 2017, 21:34
Gdy pali się dom, to mamy najpierw ludzi ratować, czy najpierw zająć się badaniem przyczyny pożaru? A jeżeli dom celowo podpalono, aby pozbyc się ludzi i zdobyć cenny grunt, to mamy zaprzestać ratowania ludzi? Na ratowaniu też mogą zarobić jakieś mafie. Czy więc Arcybiskup uważa, że ludzie mają spłonąć? Oczywiście, że najlepiej byłoby wpłynąć na wielkich tego świata, aby opanowali żądze bogacenia się za wszelką cenę, ale jak to zrobić?
P
Piotr ~
24 czerwca 2017, 11:17
Akurat w sytuacji uchodźców jest tak, że równolegle można prowadzić działania: "ludzi ratować " oraz "zająć się badaniem przyczyny pożaru" Jedno nie wyklucza drugiego, biskup w tej wypowiedzi zwraca uwagę na to drugie, nie negując pierwszego.  Jeśli ktoś podpalił dom to mamy go nie gasić?  Gdyby mi zapalił się dom, to wolałbym aby ludzie pomogli mi go ugasić, a co zniszczone odbudowac, abym mógł ponownie w nim mieszkać, niż gdyby pozwolili mu spalić się doszczętnie, a potem zaprosili mnie do siebie abym z nimi zamieszkał.
23 czerwca 2017, 21:21
PiSkup wierny , ale pytanie komu ? myślę ,że bardziej partii niż papieżowi.
23 czerwca 2017, 17:04
Coś mi się zdaje, że ks. abp przyjął narrację przewodniej siły narodu: ludziom uciekającym przed bombami mamy mówić, że trzeba dotrzeć do przyczyny, a nie patrzeć na skutki...