Bezdomni spotkają się na Jasnej Górze

Bezdomni spotkają się na Jasnej Górze
(fot. zkvrev/flickr.com/CC)
6 lat temu
KAI / psd

Po raz dziewiąty na Jasną Górę przybyła ogólnopolska pielgrzymka bezdomnych i wykluczonych społecznie. W zorganizowanym przez Caritas Polska spotkaniu wzięło udział ok. tysiąca osób: podopiecznych noclegowni, stowarzyszeń i organizacji zajmujących się w diecezjach pomocą pozbawionym dachu nad głową.

Jasnogórska pielgrzymka jest wyrazem troski Kościoła o ubogich i zwróceniem uwagi na godność osoby ludzkiej niezależnie od stanu posiadania. - To ich niemy krzyk - podkreśla ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska. - Oni wołają do nas: spróbujcie pochylić się nad naszą nędzą, próbujcie postawić się w naszej sytuacji. Wy, którzy macie dom, rodzinę, byt materialny. Któregoś dnia możecie to wszystko stracić, każdy z nas może stać się bezdomnym - zauważa ks. Subocz.

Podkreśla, że to dlatego tak ważna jest nasza pomoc tym osobom. - Osoby bezdomne odczuwają ogromną samotność, czują się osobami wykluczonymi, dlatego Caritas w sposób szczególny powinna się zająć takimi osobami, organizując schroniska, ale też spotkania modlitewne. Staramy się, by w pracy Caritas bezdomni zajmowali jedno z najważniejszych miejsc - twierdzi ks. Subocz. - W obliczu osoby bezdomnej trzeba starać się zobaczyć oblicze samego Chrystusa - zachęca Dyrektor Caritas Polska.

Szacuje się, że bezdomnych w Polsce jest od 30 nawet do 300 tysięcy osób. Niestety z roku na rok ich liczba wzrasta. Wśród przyczyn bezdomności wymienia się: rozpad rodziny, brak pracy czy uzależnienia. Ale, jak zauważył podczas Mszy św. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, przyczyną jest także brak caritas czyli brak miłości miłosiernej.

- Dzisiaj zwłaszcza okresie przedwyborczym wiele się mówi o solidarności i odpowiedzialności społecznej, ale niewiele miejsca, albo gdzieś na marginesach przekazu prawdy o nas, mówi się o caritas, która jest miłością miłosierną i codzienną, obecną i działającą w Kościele i przez Kościół wobec potrzebujących - mówił metropolita częstochowski.

Abp Depo zauważył, że ta miłość wyraża się w różnych wymiarach służby zarówno wobec pojedynczego człowieka, jak i grupy ludzi. - To jest posługa wobec samego Chrystusa. Kochać i służyć to jest zadanie chrześcijanina - podkreślił. Hierarcha apelował, by "z wewnętrzną pokorą wobec Boga i samego siebie angażować się w służbę wobec bliźnich". - Trzeba nam z pokorą podchodzić do siebie nawzajem, nie z wysokości dającego i biorącego, ale z prawdą o nas, która jest godnością wypływającą z Boga - mówił abp Depo.

Caritas Polska od lat pomaga wykluczonym m.in. poprzez udostępnienie kilku tysięcy miejsc noclegowych, wydawanie posiłków, prowadzenie kursów i przysposabianie do codziennego życia. Caritas prowadzi ponad 60 schronisk i noclegowni i rocznie w swoich jadłodajniach wydaje 1,8 miliona posiłków. 
 
- Bezdomność to problem społeczny, który wciąż pozostaje nierozwiązany. Ludzie, których ten problem dotyka często na własne życzenie znajdują się poza marginesem życia publicznego - zauważa ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Dodaje, że obok depresji, bezdomność jest jedną z najpoważniejszych chorób dwudziestego pierwszego wieku.

Pielgrzymka Osób Bezdomnych na Jasną Górę, która jest wspólnym dziełem Caritas Polska i Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, przebiegała pod hasłem "Bogu ufam, nie będę się lękał!". W programie pielgrzymki znalazła się m.in. Droga Krzyżowa, do której rozważania przygotowali podopieczni Caritas Archidiecezji Katowickiej. Bezdomni oprócz wsparcia duchowego mieli też zagwarantowany ciepły posiłek i prowiant na drogę powrotną. Wszyscy uczestnicy pielgrzymki otrzymali także różańce, które są darem abp Wacława Depo.

Jak wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej bezdomni grupują się przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich. To dlatego najwięcej osób bez dachu nad głową zanotowano w województwie śląskim, mazowieckim i dolnośląskim, a najmniej w województwie podlaskim, świętokrzyskim oraz lubuskim. W dużych aglomeracjach miejskich bezdomnych jest więcej, bo tam są większe perspektywy osiągnięcia zarobku oraz z powodu bardziej rozbudowanego wsparcia instytucjonalnego (większa dostępność placówek, prężniej działające organizacje pozarządowe, silne ośrodki pomocy społecznej).

Z danych resortu pracy wynika, że problem bezdomności dotyczy głównie mężczyzn. Spośród 30,7 tys. osób pozostających bez dachu nad głową aż 80 proc. stanowili mężczyźni.

Niestety bezdomność dotyka także kobiety i dzieci. Co prawda ich odsetek nie jest duży, ale zauważalny. Najmłodsi przebywają głównie w placówka dla samotnych matek z dziećmi, ale też w domkach na działkach i altankach. W Polsce nie ma problemu dzieci ulicy (te, które żyją mieszkają i nocują na ulicy). Bezdomne dzieci zazwyczaj przebywają ze swoimi matkami w ośrodkach dla osób bezdomnych, więc można powiedzieć, że pod tym względem mają zapewniony dach nad głową. Niestety zauważa się, że wiele matek bezdomnych rodzi dzieci i w tym kontekście możemy mówić o wielu przypadkach dziedziczenia bezdomności.

Specjaliści szacują, że bezdomnych może być coraz więcej. W grupie największego ryzyka są zadłużeni Polacy, którzy już teraz nie są w stanie spłacać swoich kredytów. Bezdomnym może stać się każdy. To nie jest problem zarezerwowany jedynie dla osób z nizin społecznych. Przyczyn bezdomności jest wiele, a doświadczenia wielu badaczy wskazują, że za problemem bezdomności bardzo rzadko stoi tylko jedna przyczyna. Jest to zbieg wielu okoliczności, które w konsekwencji prowadzą do utraty dachu nad głową.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Bezdomni spotkają się na Jasnej Górze
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.