Boni: będzie propozycja rządu ws. Funduszu

(fot. PAP/Stanisław Rozpędzik)
KAI / drr

- Raport pokazuje bardzo duże zróżnicowanie, jeśli chodzi o sytuację poszczególnych parafii i poszczególnych grup - powiedział Boni. - Bierze się to oczywiście także z faktu, że w zupełnie innej sytuacji są osoby, które wykonują różne funkcje zawodowe: księża i zakonnicy katecheci, którzy otrzymują wynagrodzenie i jest za nich płacona składka ubezpieczeniowa ze środków publicznych, jako wykonujących pracę zawodową - wyjaśnił.

Zdaniem Boniego, "największym problemem jest sytuacja proboszczów, wikarych i tych osób, które nie mają takiego stosunku pracy". Za te osoby płacona jest składka z Funduszu Kościelnego. Przypomniał, że wynosi on ok. 90 mln zł rocznie. - Za ten raport dziękuję, bo on nam uświadamia sytuację finansów Kościoła i trochę demitologizuje różne rzeczy - stwierdził minister administracji.

Michał Boni zapowiedział, że w przyszłym tygodniu, tak jak zapowiadał w expose premier Tusk, rząd w oficjalnym dokumencie przedstawi swoje stanowisko w sprawie Funduszu Kościelnego. - Będziemy się starali to zadanie z expose zrealizować, tworząc taką ścieżkę i dyskutując o niej - wyjaśnił.

Podkreślił, że sprawa dotyczy wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych, nie tylko Kościoła katolickiego. Strona rządowa prześle dokument zainteresowanym stronom, następnie odbywać się będą konsultacje. Nie chciał jednak mówić o szczegółach, gdyż jego zdaniem rozmowy na ten temat nie powinny przebiegać za pośrednictwem mediów.

Boni skomentował też zapowiedzi redukcji w ordynariatach wojskowych. Jego zdaniem "to musi być dopasowane do wielkości wojska i do realnych potrzeb". - Podobnie w innych służbach, np. w Służbie Więziennej. Myślę, że każdy resort powinien tu wykonać swoje zadanie - stwierdził.

Odnosząc się do pytania o katechezę w szkołach i zarobki katechetów, Boni powiedział, że inną sprawą jest merytoryczna oceny ich pracy przez dyrektorów szkół, tak jak i innych nauczycieli, a czym innym "jest dyskusja czy państwo płaci za ten rodzaj edukacji". - Wybraliśmy ten wariant na początku lat 90., że w szkole można wybrać religię czy etykę, która w wielu szkołach już jest. To się powoli zmienia, krok po kroku, bo zmienia się też społeczeństwo, inne są oczekiwania młodych rodziców. Pewnie inaczej to wygląda w dużych miastach, inaczej w mniejszych miejscowościach - powiedział. - Ja bym tu nie dokonywał żadnych radykalnych zmian - dodał Boni.

Jak stwierdził, są też kraje, w których ci, którzy mają poczucie tożsamości ze wspólnotą religijną poprzez odpowiednią składkę mogą tę wspólnotę wspierać i tak mogłoby też być w Polsce. - Nie wiem czy to powinien być 1 proc. czy jakiś element dodatkowy w tym 1 procencie, który teraz jest, ale na to też trzeba spojrzeć ze strony budżetu państwa, żeby się to jakoś sensownie bilansowało - uznał minister administracji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Boni: będzie propozycja rządu ws. Funduszu
Komentarze (1)
MB
mur beton
28 lutego 2012, 23:39
Ha, ha, ha! To minister administracji nie wiedział do tej pory nic na temat finansowania i środków finnasowych kościoła????? :O !!!!!!! Nie jestem zbyt gorliwym, w aspekcie działania w jakiejś np. radzie parafialnej czy czymś podobnym, chrześcijaninem, by mniej więcej wiedzieć jak się to układa. Nie no porażka!... Pan Boni popisał się już, jako minister cyfryzacji, kiedy niewielką wiedzą lub dużą niewiedzą, lub niechęcią wobec wiedzy albo niechęcią wobec ujawnienia wiedzy wykazał się w sprawie ACTA...