Bp Artur Ważny: synod nie zaczyna się w kurialnych salach, ale przy Twojej porannej kawie
25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w diecezji sosnowieckiej ogłoszono II Synod Diecezjalny. Biskup Artur Ważny w swoim wpisie na X podkreślił, że synod nie zaczyna się w salach kurialnych, lecz w codziennym życiu wiernych - przy porannej kawie, w codziennym zmęczeniu i zwykłych doświadczeniach. Porównał wspólne działanie do tworzenia muzyki, gdzie Ewangelia jest partyturą, a Duch Święty dyrygentem wydobywającym harmonię z różnic między ludźmi, zachęcając do wzajemnego słuchania, radosnej służby i budowania Kościoła jako bezpiecznego domu dla każdego pytania "dlaczego".
25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w diecezji sosnowieckiej został ogłoszony II Synod. Po uroczystości bp Artur Ważny w swoim wpisie na X podkreślił, że synod nie zaczyna się w salach kurialnych, lecz w codziennych doświadczeniach każdego człowieka - przy "porannej kawie" czy w "codziennym zmęczeniu". Porównał wspólne działanie do tworzenia muzyki, gdzie Ewangelia jest partyturą, a Duch Święty dyrygentem, wydobywającym harmonię z różnic między ludźmi. Bp Ważny zachęca, by słuchać siebie nawzajem z uwagą i zaufaniem, tworząc Kościół będący bezpiecznym domem dla każdego pytania "dlaczego". Biskup nawołuje do aktywnego zaangażowania i radosnej służby, zamieniając hierarchiczne ambicje na wspólne dzieło, które ma stać się symbolem diecezjalnego zwiastowania nadziei dla świata.
Publikujemy cały wpis bpa Artura Ważnego na portalu X:
Nasza diecezja zamienia się dziś w jedną wielką salę ćwiczeń, gdzie zamiast wyuczonej na pamięć opery, chcemy wspólnie stworzyć utwór, którego nikt z nas samodzielnie skomponować nie potrafi. Rozpoczynamy II Synod Diecezjalny. Nie bójcie się - naszą partyturą jest Ewangelia, a Dyrygentem sam Duch Święty, który z naszych pięknych różnic potrafi wydobyć najgłębszą harmonię. Synod nie zaczyna się wcale w kurialnych salach, ale przy Twojej porannej kawie i w Twoim codziennym zmęczeniu, bo bez Twojego unikalnego głosu ten chór i orkiestra będą po prostu niekompletne. Chciałbym, abyśmy nauczyli się słuchać Ducha Świętego, Bożego Słowa, a także siebie nawzajem tak uważnie, jakby słowo sąsiada z ławki, zbuntowanego nastolatka czy ubogiego z poranionym życiorysem było świętym tekstem, w którym ukrył się szept samego Boga. Marzę o Kościele, który jest bezpiecznym domem dla każdego szczerego "dlaczego", bo tylko tam, gdzie panuje zaufanie, prawda potrafi leczyć rany, zamiast je zadawać. Zapraszam Was, byśmy zamiast traktować diecezję czy parafię jak "biuro interwencji kryzysowej" czy "punkt usługowy", podwinęli rękawy i jak Maryja w Nazarecie, z uśmiechem zamienili hierarchiczne ambicje na radosną służbę oraz zaangażowaną odpowiedzialność. Nie bądźcie tylko surowymi recenzentami siedzącymi na widowni, ale chwyćcie za instrumenty różnorakich Waszych talentów oraz darów i razem z Niepokalaną napiszmy nowe, diecezjalne zwiastowanie nadziei dla świata.
Bp Artur Ważny / X / red
Skomentuj artykuł