Bp. Martinelli: Wojna jest drogą donikąd

Bp. Martinelli: Wojna jest drogą donikąd
(fot. EPA/ALKIS KONSTINIDIS)
9 lat temu
Radio Watykańskie / slo

Tak zwane naloty humanitarne w Libii spowodowały już dziesiątki ofiar wśród ludności cywilnej – powiedział watykańskiej agencji Fides wikariusz apostolski Trypolisu. Bp Giovanni Martinelli OFM stwierdził, że bombardowania obiektów wojskowych, rozlokowanych w dzielnicach mieszkalnych, powodują coraz większe straty w infrastrukturze cywilnej.

Wczoraj 40 cywilów zginęło w zawalonym budynku mieszkalnym. W zasięgu bombardowania znalazło się m.in. kilka szpitali miejskich. W jednym z nich rannych zostało 13 pacjentów.

W przekonaniu wikariusza generalnego sytuacja w Libii każdego dnia pogarsza się. W kraju olbrzymich złóż ropy naftowej ludności paradoksalnie najbardziej brakuje paliw, po które na stacjach benzynowych tworzą się gigantyczne kolejki.

Zdaniem bp. Martinellego sytuacja w Libii jest w impasie, ponieważ rebeliantom brak siły, by pokonać oddziały rządowe. Stąd konieczne jest podążanie drogą dyplomatyczną – zaznaczył hierarcha. Jego zdaniem, by wyjść z libijskiego kryzysu konieczna jest mediacja organizacji międzynarodowych, takich jak Unia Afrykańska czy Liga Arabska. Po konferencji w Londynie, dotyczącej sytuacji w Libii, przeważa jednak opinia, by kontynuować operację zbrojną – zauważył wikariusz apostolski w Trypolisie.

Uczestnikiem szczytu o Libii był nuncjusz apostolski w Londynie. Abp Antonio Mennini podkreślił, że przy zażegnywaniu tego konfliktu Stolica Apostolska może odegrać bardziej aktywną rolę, jak było w podobnych kryzysach międzynarodowych, jeśli strony o to poproszą. Również watykański dyplomata uznał, że w pokojowe rozwiązanie kryzysu libijskiego winna zaangażować się Unia Afrykańska, nieobecna na zakończonej konferencji w Londynie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Bp. Martinelli: Wojna jest drogą donikąd
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Bp. Martinelli: Wojna jest drogą donikąd
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.