Duchowni uczcili bohaterów "Niebieskiej Sotni"
Na Majdanie (Placu) Niepodległości w Kijowie duchowni różnych wyznań i religii uczcili 22 lutego pamięć tych protestujących, którzy zginęli tam w ostatnich dniach z rąk żołnierzy jednostek specjalnych.
Za tych, których nazwano "Niebieską Sotnią" (Niebieskim Oddziałem), odmówiono - właściwe poszczególnym Kościołom - modlitwy za zmarłych, zapewniając jednocześnie, że Bóg obdarzy ich, za ich ofiarność i miłość bliźniego, Królestwem Niebieskim.
Do uczestników tego modlitewnego zgromadzenia przemawiali m.in. przedstawiciele niekanonicznych Ukraińskich Kościołów Prawosławnych - Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) i Autokefalicznego (UAKP), a także grecko- i rzymskokatolickiego, protestantów i wspólnoty żydowskiej. We wspólnej modlitwie wziął również udział duchowny z kanonicznego Kościoła prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, ale nie zabrał później głosu.
W swych przemówieniach duchowni zwracali uwagę, że dzięki ofiarności i poświęceniu poległych "otrzymaliśmy wolność", dodając, że Majdan powinien się rozszerzyć na całe państwo, gdyż jest to obszar prawdy, miłości i sprawiedliwości.
Zwierzchnik Patriarchatu Kijowskiego, patriarcha Filaret, szczególnie gorąco powitany przez obecnych, oświadczył, że zaczynamy zwyciężać, ale walka o wolność Ojczyzny jeszcze się nie skończyła. "Musimy być czujni, gdyż siły zła starają się rozerwać naszą jedność" - powiedział patriarcha Rusi-Ukrainy. Dodał, że trzeba powstrzymać wrogość i twardo stać na fundamentach prawdy, jako że "nie może być pojednania między dobrem a złem i nie mają nic wspólnego ze sobą światło i ciemność".
Filaret wspomniał również, że obecnie nadeszła właściwa pora na utworzenie na Ukrainie jednego lokalnego Kościoła prawosławnego. "Synod naszego Kościoła [UKP PK - przyp. KAI] zwrócił się do episkopatu Patriarchatu Moskiewskiego z propozycją zjednoczenia się w jeden Kościół" - powiedział patriarcha kijowski. Dodał, że "oni nie rozumieją, komu służą", a "trzeba służyć swojemu narodowi i być niezależnym od innego państwa". Trzeba kochać ich, ale przede wszystkim kochać swoją ojczyznę, wrogowie bowiem wykorzystują nasze podziały, które przechodzą nie tylko przez Kościół, ale także przez cały naród - ostrzegł mówca.
"A zatem aby cały naród ukraiński był zjednoczony, trzeba, aby Kościół był zjednoczony" - zakończył swą wypowiedź zwierzchnik niekanonicznego Patriarchatu Kijowskiego. Towarzyszyły temu pełne aprobaty okrzyki obecnych.


Skomentuj artykuł