Franciszkanie rozdawali róże pod kliniką aborcyjną. Potem zostali aresztowani

(fot. facebook.com/pg/red.rose.rescue/photos)
KAI / jp

Po przyjeździe policji bracia oznajmili, że nie mogą odejść, gdyż "niewinne nienarodzone dzieci zaraz umrą, a my postanowiliśmy zostać razem z nimi".

Czterech franciszkanów zostało aresztowanych w jednej z instytucji aborcyjnych Planned Parenthood w New Jersey pod zarzutem wtargnięcia na teren prywatny.

Bracia rozdawali kobietom róże, oferując im słowo wsparcia. Inicjatywa "Czerwona Róża Ratuje" została rozpoczęta przez środowiska pro-life jesienią 2017 r.

>> To jeden z najmocniejszych wpisów o aborcji

DEON.PL POLECA

"Nowe życie, jakkolwiek maleńkie, przynosi obietnicę niepowtarzalnej radości" - można przeczytać na karteczce dołączonej do każdej róży, które zakonnicy ze Wspólnoty Franciszkańskich Braci Odnowy rozdawali kobietom. W czasie ich cichego protestu jedna z par, która wypełniała dokumenty na zaplanowaną aborcję, po rozmowie z braćmi, opuściła budynek.

>> Franciszkanie z Brooklynu zachwycili nową piosenką. "Taką muzę powinni robić katolicy" [WIDEO]

- To było dla nas zwycięstwo. Nie wiemy, czy wrócą. Wszystko, co możemy powiedzieć, to, że bardzo nas to zachęciło. Gdyby nas tam nie było, to dziecko pewnie już by nie żyło - powiedział aresztowany brat Fidelis Moscinski.

Po przyjeździe policji bracia oznajmili, że nie mogą odejść, gdyż "niewinne nienarodzone dzieci zaraz umrą, a my postanowiliśmy zostać razem z nimi".

Warto wspomnieć, że nie jest to pierwszy raz, kiedy członkowie tego zgromadzenia opuszczają siedzibę aborcyjnego giganta w policyjnych kajdankach.

Akcja "Czerwona Róża Ratuje" od początku miała wsparcie Wspólnoty Franciszkańskich Braci Odnowy. W oficjalnym oświadczeniu z października 2017 r. władze potwierdziły, aby: "przy odpowiednich zezwoleniach, bracia nie wahali się uczestniczyć w aktach sprzeciwu sumienia wobec działań, które wymierzone są w nienaruszalność ludzkiego życia i niszczą wspólną więź ludzkiej solidarności".

* * *

W ostatnim czasie pojawiło się sporo złych wiadomości o katolikach i Kościele. Media tak mają, że skupiają się na złu i sensacji. Chcemy jednak dawać prawdziwy obraz, pokazać dobro, które płynie z Kościoła. Czy znasz jakieś dobre historie? Znasz fajnego księdza lub robicie coś fajnego przy parafii lub ze wspólnotą? A może przeżyłeś coś takiego, co zmieniło twoje życie? Napisz do nas (kliknij tutaj lub w baner) >>

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Franciszkanie rozdawali róże pod kliniką aborcyjną. Potem zostali aresztowani
Komentarze (8)
6 stycznia 2019, 10:33
A Bergoglio dumał w tym czasie nad problemem plastiku w oceanach...
6 stycznia 2019, 02:02
no coz, pajace w smiesznych kieckach wlezli tam gdzie nie powinni i zostali aresztowani , niech sobie klepia paciorki do swojego wymyslonego zydowskiego pana bozi , a innych niech zostawia w spokoju , 
TT
Tomasz Traczykiewicz
5 stycznia 2019, 21:08
A ja jestem ciekaw czy Franciszek laskawie zechce sie wypowiedziec na ten temat...
PW
Piotr Wójciak
4 stycznia 2019, 22:51
A G. Kramer SJ napisał, że "prof." Dębski co prawda miał inne zdanie niż on, ale był w dyskusji zawsze z klasą. *Taki wpis na FB.  Dziwne, można by pomyśleć, że "prof." popełnił jakieś wykroczenie drogowe, jechał bez świateł albo nakradł Grzesków w Biedronce, a nie że wykonywał aborcje. Czuję tu dziwne rozdwojenie. 
MS
Małgorzata Skowrońska
5 stycznia 2019, 00:02
To nie rozdwojenie ale najcięższy z grzechów -relatywizm.
MR
Maciej Roszkowski
5 stycznia 2019, 11:19
Udział w dyskusji z kimś z kim się nie zgadzamy to nie relatywizm, to istota dyskusji. Chyba, ze chcemy dyskutować z tymi, których poglądy uważamay za słuszne, ale czy to dyskusja? Można ją prowadzić wrzeszcąc, ,obrażając drugą stronę, używając "wyrazów", siły glosu zamiast siły argumentów etc. I można to robić z klasą.
WK
Wiktor Kowal
5 stycznia 2019, 16:20
Grunt to z klasą. Nawet jak się zabija. Taki np. płk Mazguła stanu wojennego też broni, jako wydarzenia z kulturą.
4 stycznia 2019, 09:01
Franciszkanie to jeden z ostatnich zakonów, które niosą prawdę i miłość dla świata. Za to jezuici i dominikanie (nie wszyscy) są obecnie potężenie zniszczeni przez demona, widać zemścił się za setki lat wiernej służby Panu. Przykro patrzeć.