Indonezja pod wodą, Kościół spieszy z pomocą

Indonezja pod wodą, Kościół spieszy z pomocą
(fot. depositphotos.com)
7 miesięcy temu
KAI / pp

Indonezja po raz kolejny została dotknięta klęską powodzi. Według oficjalnych danych zginęły już 53 osoby, ponad 170 tys. musiało opuścić swe domy.

Ulewne deszcze i następujące po nich powodzie nie należą w Indonezji do rzadkości. Ich konsekwencje mogłyby być o wiele mniej dramatyczne, gdyby państwo zadbało o odpowiednie przygotowanie terytorium na tego rodzaju kataklizmy. Wskazuje na to pracujący w Dżakarcie włoski misjonarz ks. Fernando Abis.

„Wydaje mi się niestety, że coraz częściej odkłada się na później niezbędne zabezpieczenie terytorium przed skutkami powodzi. Są projekty, podejmuje się nad nimi prace, ale się ich nie kończy. Brakuje dbałości o całościowe rozwiązanie problemów danego terytorium – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Abis. – Na szczęście w Indonezji istnieje tradycja silnych relacji dobrosąsiedzkich. Ludzie spontanicznie udzielają sobie pomocy, każdy robi co może. Z drugiej strony powszechna jest też postawa rezygnacji, poddania się losowi. Skalę szkód trzeba jednak rozpatrywać w odniesieniu do wielkości tego kraju. 170 tys. osób wysiedlonych na 250 mln mieszkańców to w Indonezji problem lokalny. Kto jest na miejscu, jest zaangażowany, kto żyje gdzie indziej, już się tym nie przejmuje. Trzeba też powiedzieć, że instytucje kościelne jako pierwsze przystępują w takich sytuacjach do działania. Kościół uczestniczy we wszystkich akcjach ratunkowych, okazuje solidarność, dba o powrót powodzian do domu“.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
22,14 zł
36,90 zł

Są takie momenty, kiedy brakuje nam tchu.
Są takie chwile, kiedy nie mamy już na nic sił.
Są takie dni, kiedy trudno nam dostrzec nadzieję.

Nadziejnik, który trzymasz w swoich rękach, jest właśnie...

Skomentuj artykuł

Indonezja pod wodą, Kościół spieszy z pomocą
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Indonezja pod wodą, Kościół spieszy z pomocą
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.