Józef Puciłowski OP:  kult maryjny w polskim wykonaniu często jest kultem nacjonalizmu

(fot. Michał Lewandowski)
"Tygodnik Powszechny" / ml

"Ktoś będący daleko od Kościoła patrzy na taki plakat i co sobie myśli? Jeśli pójdę, to dostanę w mordę różańcem. Czy o to chodziło organizatorom? Tu widać motywy – wcale nie chodzi o Polskę, tylko o pokazanie, że jesteśmy zdolni do agresji" - mówi dominikanin, Józef Puciłowski. 

Duchowny udzielił wywiadu "Tygodnikowi Powszechnemu", w którym rozmawiał z Arturem Sporniakiem. 

Przyszłość zależy od mądrych aktywnych świeckich, mądrych księży i mądrych biskupów. Tego Kościoła, w którym mnie święcono, już nie ma.

Rozmowa rozpoczyna się od tematu Marszu Niepodległości, do którego duchowny odnosi się krytycznie. "Nie lubię takich imprez. Wcale nie odzwierciedlają patriotyzmu, tylko jakąś hucpę. Przede wszystkim marsz ten nie łączy, a dzieli. Godzi w kogoś albo w coś, próbuje ośmieszyć, drwi, poniewiera" - mówi. 

Jego zdaniem hasło marszu: "Miej w opiece Naród cały", które powiązane jest z grafiką prezentującą zaciśniętą dłoń z różańcem, może świadczyć o tym, że katolicy w Polsce zawłaszczają wizerunek Matki Bożej: "bardzo dobrze, że Maryja Panna jest Królową Polski. Tym bardziej się cieszę, że jest także Wielką Panią Węgier. Nie zawłaszczajmy jej i nie ograniczajmy tylko do naszego kraju! Hasła tego typu mogą dzielić". 

Zdaniem dominikanina takie podejście do sprawy świadczy o utożsamianiu polskości z katolicyzmem, co nie jest prawdziwe: "a kult maryjny w polskim wykonaniu często jest kultem nacjonalizmu. Oprócz katolików Polakami są protestanci, prawosławni, wyznawcy innych religii. Czy oni są Polakami gorszej kategorii"? 

Duchowny krytykuje logo marszu, które jego zdaniem, ma agresywny i odpychający przekaz: "ktoś będący daleko od Kościoła patrzy na taki plakat i co sobie myśli? Jeśli pójdę, to dostanę w mordę różańcem. Czy o to chodziło organizatorom? Tu widać motywy – wcale nie chodzi o Polskę, tylko o pokazanie, że jesteśmy zdolni do agresji". 

Rozmowa dotyczyła także nadchodzącej premiery drugiego filmu braci Sekielskich, który będzie opisywał mechanizmy tuszowania nadużyć seksualnych w Kościele. Zdaniem dominikanina premiera nie wstrząśnie Kościołem w Polsce, ponieważ: "głowy są tak otorbione i zacementowane, że będzie to znowu odbierane jako kolejny atak na Kościół".

Józef Puciłowski OP chwali oddolne inicjatywy (takie jak "Odzyskajmy nasz Kościół"), które mogą wnieść coś nowego do debaty o Kościele i zapoczątkować zmiany: "przychodzą nowe pokolenia, nowi ludzie, inaczej wychowani, z lepszym wykształceniem, czytający, samodzielnie myślący. Na myśleniu „po staremu” w Kościele się nie skończy. Przyszłość zależy od mądrych aktywnych świeckich, mądrych księży i mądrych biskupów. Tego Kościoła, w którym mnie święcono, już nie ma. Jestem tego pewien".

Całość wywiadu znajdziesz w "Tygodniku Powszechnym".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Józef Puciłowski OP:  kult maryjny w polskim wykonaniu często jest kultem nacjonalizmu
Komentarze (7)
PP
~Piotr Pawel
4 grudnia 2019, 21:04
Ciekawe'bo jak czyta sie wypowiedzi Prymasa Wyszynskiego' to maryjnosc Polakow i ich ukochanie Ojczyzny tworzyly jednosc. SKORO ROZANIEC W DLONI JEST WYRAZEM AGRESJI TO DLACZEGO ZAKLAGA SIE GO ZMARLYM?
AS
~Andrzej Strzyżyński
29 listopada 2019, 11:56
Duchowny krytykuje logo marszu, które jego zdaniem, ma agresywny i odpychający przekaz: "ktoś będący daleko od Kościoła patrzy na taki plakat i co sobie myśli? Jeśli pójdę, to dostanę w mordę różańcem. Czy o to chodziło organizatorom? Tu widać motywy – wcale nie chodzi o Polskę, tylko o pokazanie, że jesteśmy zdolni do agresji". A SKĄD SKOJARZENIE Z AGRESJĄ.? CZY TEN DUCHOWNY SAM NA TO WPADŁ, CZY TEŻ TVN-U SIĘ NAOGLĄDAŁ?
WB
~Wojtek Bućko
28 listopada 2019, 10:05
Ale chwytam różaniec a nie np. kij. 4)Polska tradycja jest związana z katolicyzmem od 966r. Dziedziczni i później elekcyjni władcy Polski byli katolikami i większość narodu również. I tak jest do dziś. Raczej trudno z tym polemizować. Były i są mniejszości wyznaniowe lub teraz bezwyznaniowe (mówiąc "mniejszości " mam na myśli liczebność a nie inne znaczenia), które w żadnym stopniu nie są mniej ważni od katolików. Ich głosy są obecnie tak samo ważne na wyborach. Wszystko w stosunku 1:1. 5)Odnośnie "otorbienia i zacementowania" głów- Ojciec też jest Kościołem w Polsce. Czy nie..? 6)I na koniec wisienka- Ojca Kościoła juz nie ma( jak rozumiem z nostalgią) ale "na myśleniu po staremu" się nie skończy. Dla mnie sprzeczność. Zdaje się Ojciec pokładać nadzieję w "nowych ludziach lepiej wykształconych, inaczej myślących.." A co na ten temat Słowo Boże..? Czy nie "mądry jest ten , który w Bogu pokłada nadzieję."...? 7) Do redakcji: cóż to ma być..?
WB
~Wojtek Bućko
28 listopada 2019, 09:28
Ojcze Józefie kilka kwestii: 1) Takie przedsięwzięcia raczej łączą bo odrywają ludzi od swoich spraw, komputerów, telewizorów i sprawiają, że są razem. Jasne , ze w wielu sprawach się różnią, ale mogą zobaczyć, że wiele ich łączy. 2) Odnośnie zawłaszczania Maryi czy Maryjności również się nie zgodzę. Gdyby tak było to noszenie czegokolwiek co o czymkolwiek świadczy można by nazwać zawłaszczaniem. Np. wierzę , że Ojciec nosi medalik a może krzyżyk lub szkaplerz a na pewno habit. Czy w związku z tym usprawiedliwione jest twierdzenie , że Ojciec coś z tego zawłaszcza..? To że kocham Maryję i noszę medalik i odmawiam różaniec nie znaczy, że Węgier, Niemiec lub Meksykanin nie może tego robić. Kompletnie nie rozumiem skąd te wnioski... 3) Zaciśnięta pięść nie musi oznaczać gotowości do uderzenia. Dla mnie oznacza mocne uchwycenie się Maryi przez różaniec. Bo niby jak mam tego inaczej dokonać fizycznie? Taka budowa anatomiczna- chwytam dłonią zaciskając ją i wychodzi zaciśnięta pięść. CDN
MI
~Marcin I
27 listopada 2019, 23:27
Tacy ludzie przywracają wiarę w Kościół, pokazują, że nie jest on tylko kolejną zwykłą instytucją społeczną, jakich w historii było mnóstwo. Dziękujemy.
MarzenaD Kowalska
27 listopada 2019, 19:42
Starość potrafi być niewdzięczną częścią życia. O. Puciłowski niestety to pokazuje. :(
RL
~Remigiusz Lewski
28 listopada 2019, 00:46
Tak - jest się mądrzejszym i widzi się więcej. To niewdzięczne zjawisko - widzieć lepiej głupotę to nic przyjemnego.