Kanadyjczyk poddany eutanazji z powodu częściowej ślepoty

Kanadyjczyk poddany eutanazji z powodu częściowej ślepoty
fot. depositphotos.com
lifesitnenews.com / jh

Sprawa Johna Maloneya z Alberty ponownie rozpaliła debatę o granicach eutanazji w Kanadzie. Mężczyzna cierpiał na częściową ślepotę, wrodzoną zaćmę i zespół Charlesa Bonneta. Nie był pacjentem terminalnym, ale uzyskał zgodę na śmierć wspomaganą medycznie w ramach kanadyjskiego systemu MAID.

Nie był śmiertelnie chory

John Maloney zmagał się z poważnymi problemami ze wzrokiem, a także z halucynacjami związanymi z zespołem Charlesa Bonneta. W 2024 roku próbował odebrać sobie życie, a później zaczął ubiegać się o eutanazję w ramach tzw. Track 2 MAID, obejmującego osoby, które nie znajdują się w stanie terminalnym.

DEON.PL POLECA

 

 

Jeden asesor odmówił, kolejni wyrazili zgodę

Pierwszy asesor nie zgodził się na przeprowadzenie procedury. Zgodę wydał dopiero kolejny, a następnie potwierdził ją trzeci, który miał uznać argumentację dotyczącą jakości życia emocjonalnego Maloneya.

"Jeśli ty masz prawo wybrać życie, to ja mam prawo wybrać śmierć"

Maloney mówił o autonomii i prawie do wyboru. Przekonywał, że skoro inni mogą wybierać życie, on powinien mieć prawo wybrać śmierć. Zaznaczał też, że nie uważa siebie za osobę szczególnie bezbronną, mimo iż jego przypadek stał się częścią szerszej debaty o ochronie osób w kryzysie psychicznym i z niepełnosprawnościami.

Przypadek Maloneya pokazuje, że kanadyjski system eutanazji coraz dalej odchodzi od pierwotnych założeń i obejmuje osoby, które mogłyby żyć jeszcze przez wiele lat.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Renata Zając

Eutanazja (nie) godna śmierć - kolejny film z serii Uwaga życie! zatrzymuje się na ważnym problemie, który dziś przybiera niepokojące rozmiary. Jakie argumenty mają zwolennicy eutanazji i czy na pewno nie ma alternatywy dla ich...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Kanadyjczyk poddany eutanazji z powodu częściowej ślepoty
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.