Kardynał zdradził, co chce robić na emeryturze. "Właśnie tego pragnę"
Kardynał Anders Arborelius OCD, biskup Sztokholmu, zapowiedział, że po przejściu na emeryturę chciałby wrócić do życia klasztornego i znów zostać mnichem. Duchowny podkreśla, że mimo wieloletniej posługi biskupiej wciąż czuje się przede wszystkim zakonnikiem i marzy o życiu w ciszy oraz modlitwie.
Jak informuje, powołujący się na Katolicką Agencję Informacyjną, portal Stacja7, kard. Anders Arborelius OCD, który wkrótce przejdzie na emeryturę, podzielił się niedawno pragnieniem powrotu do życia w klasztorze i zostania mnichem.
Kard. Anders Arborelius jest karmelitą, biskupem Sztokholmu i pierwszym Szwedem, który został kardynałem. We wrześniu ukończy 75 lat i będzie musiał złożyć na ręce papieża rezygnację z pełnionych przez siebie obowiązków.
Jak podaje portal Stacja7, duchowny w audycji w publicznej rozgłośni "Sveriges Radio" powiedział, że w głębi serca "zawsze pozostał mnichem".
"Moje marzenia o emeryturze dotyczą pozostawienia za sobą całej administracji i obowiązków. Chciałbym powrócić do życia klasztornego, do ciszy i modlitwy. To właśnie tego pragnę - możliwości bycia znów w pełni mnichem" - wyznał szwedzki kardynał.
Kard. Anders Arborelius chrzest i wiarę katolicką przyjął dopiero w wieku dwudziestu lat, a dwa lata później wstąpił do zakonu karmelitów bosych. W swojej ojczyźnie (diecezja sztokholmska obejmuje cały obszar Szwecji) cieszy się opinią wiarygodnego autorytetu. Kard. Anders Arborelius jest pierwszym od czasów reformacji etnicznym Szwedem, który zasiadł na biskupim tronie w Sztokholmie.
Źródło: Stacja7 / red


Skomentuj artykuł