Czy istnieje sposób na Pana Boga?

Czy istnieje sposób na Pana Boga?
(fot. Peter Curbishley / Foter.com / CC BY)
6 lat temu

Chrześcijańscy poganie wierzą, że mogą zawładnąć łaską Bożą i że mając sposób na Boga, mogą Go sobie podporządkować.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani ( Mt 6,7-15).

"Poganie" o których mówi tutaj św. Mateusz,  to chrześcijanie, którzy szukają "sposobu" na Pana Boga i wydaje się im, że polega on na magii słowa. Mają wrażenie, że najważniejsza jest dobrze skonstruowana modlitwa, a wiec w pierwszym rzędzie, dobrze przedstawiona informacja odnosząca się do stanu faktycznego modlącego się człowieka, sytuująca go w dobrym świetle i pozwalająca potem z większą skutecznością przemówić w zasadniczej sprawie, to znaczy wystąpić o spełnienie określonej prośby.

Uważa się przy tym, że na szczęśliwą konkluzję można liczyć wówczas, gdy człowiek posłuży się wyjątkowo błyskotliwą argumentacją, wyjątkowo logicznie to uzasadni albo wyjątkowo wzruszająco przedstawi swój casus , trafnie dobierając formułę modlitwy, która "zadziała" dzięki swej wyjątkowości, oryginalności, egzotyczności, tudzież powołaniu się na szczególnie wpływowego świętego, najbardziej "kompetentnego" w tych konkretnych sprawach, o które nam chodzi.

Jednym słowem owi chrześcijańscy poganie wierzą, że mogą zawładnąć łaską Bożą i że mając sposób na Boga, mogą Go sobie podporządkować. Tymczasem, zupełnie niespodziewanie i paradoksalnie Pan Jezus rzeczywiście ten sposób podaje i jest on w sercu człowieka. Prostym, szczerym, niezakłamanym , ale nade wszystko miłosiernym.

Chrystus stawia tylko jeden warunek : " jeśli wy nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień". Brak przebaczenia drugiemu człowiekowi, stanowi duchową przeszkodę, która blokuje wszystko, to znaczy zbawienie. Bez jej usunięcia nie mamy wstępu do Królestwa Bożego, gdyż wchodzi się do niego przez bramę miłosierdzia.

Pojednanie i jedność stanowią stałą misję Kościoła, od jego założenia aż do skończenia świata. Serce tej misji natomiast stanowi Eucharystia.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Czy istnieje sposób na Pana Boga?
Komentarze (9)
MA
M ateusz
29 czerwca 2013, 04:02
nie wiadomo czy jakis tam bog istnieje czy istnieje sposob na boga , tak istnieje - trzymac sie od tych religijnych bajek jak najdalej
jazmig jazmig
jazmig jazmig
26 czerwca 2013, 19:08
@jazmig - widzę że jesteś "uczony" i masz "tajemną" wiedzę (skąd?) o tym czy Prawo dobiegało kresu, czy raczej wypełnienia w Jezusie. ... Poczytaj listy św. Pawła Apostoła.
P
piotr
26 czerwca 2013, 18:01
W imię niezakłamanej, prostej i szczerej, z serca płynącej miłości do Boga i bliźniego - za ludzi złej woli (wroga człowieka i Boga) trzeba się wytrwale modlić i dawać odpór złu które czynią. Trzeba dać odpór logice siły, kłamstwa i cynizmu, logice niszczenia dzieła Boga, niszczenia człowieka i jego sumienia. Także, aby doświadczyć i zrozumieć "wagę" miłosierdzia przebaczającego Boga, który mówi: " Idź i nie grzesz więcej" (J 8,1-11).
MR
Maciej Roszkowski
26 czerwca 2013, 16:21
Dziękuję i proszę. To chyba dobra modlitwa. Nie argumentuję, nie przedstawiam się, bo On mnie zna, lepiej niż ja sam.
O
o.Zygmunt
26 czerwca 2013, 13:00
Uzylem sformułowania „chrzescijanscy poganie” żeby uniknąć sluznej uwagi , ze „za życia Jezusa w ogóle nie było chrześcijan”. Miałem na mysli nas , zycjacych dzisiaj , piszac : "Poganie" o których mówi tutaj św. Mateusz, to chrześcijanie, którzy szukają "sposobu" na Pana Boga” . Tragiczna jest dla mnie wypowiedz zamieszczona na niniejszym forum zaczynajaca się stwierdzeniem :” Swoje wybrane kozły ofiarne Bóg niszczy bez opamiętania , tak jak Hioba. ” i konczy : „Za wierność Bogu, człowiek zostanie z całym okrucieństwem ukarany, tak jak Hiob”. Przyjmujac, ze wypowiedz ta nie jest prowokacja, a wiec odpowiadanie na nia ośmieszaniem samego siebie, dodałbym do owego „tragiczna” również i to, ze nie jest to bynajmniej wypowiedz odosobniona w historii , zarówno tej powszechnej( np. holokaust) , tej narodowej która oczywiście stanowi czesc owej powszechnej ( nasze powstania narodowe, z czasowo nam najbliższym Powstaniem Warszawskim ), jak również zwyczajnej historii, tej jednostkowej, każdego z nas. Co wiecej jest to pokusa której doświadczył w calej swej potworności Hiob do którego odwoluje się autor wypowiedzi i jest ona wezwaniem do tego abyśmy za przykładem Hioba nie stracili wairy i nadziei w obliczu potworności cierpienia niewinnych, kiedy staniemy wobec niej oko w oko , żeby – krotko mówiąc - nie stracic wówczas zaufania do Bozego Miłosierdzia, majac nadzieje spełnienia się Bozej obietnicy szczęścia dla tych którzy pomimo wszystkich potworności historii wiernie przy Nim trwaja. Co wiecej i co jest fundamentalne : zmartwychwstanie Jezusa jest tej obietnicy realizacja. Jak Kościół może ja w sposób bardziej wiarygodny przybliżyć współczesnemu swiatu ?
R
rzeczywiście?
26 czerwca 2013, 12:11
@jazmig - widzę że jesteś "uczony" i masz "tajemną" wiedzę (skąd?) o tym czy Prawo dobiegało kresu, czy raczej wypełnienia w Jezusie. Nie wiem jak Ty, ale ja raczej chodzę na spotkanie z Jezusem w liturgii, gdzie i Stary Testament jest czytany. Bo to chyba i dzisiaj część tekstu natchnionego Biblii? Choć byli i tacy, co próbowali widzieć Jezusa "jak chcą" z jego tzw."konkretnymi słowami" (wciąż się boję takich ludzi), czasami ignorującymi całe tradycje czy spisane już księgi, bez próby głębszego wejścia w dialog z Jego Słowem (takim jakim jest) poprzez lectio divina, naukę, czy kontemplację. A to jest raczej recepta na dobrą modlitwę z rzeczywistym Jezusem.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
26 czerwca 2013, 10:12
Mateusz mówi o poganach z czasów Chrystusa, ponieważ za życia Jezusa w ogóle nie było chrześcijan, a Prawo dobiegało swojego kresu. Nie ma potrzeby przekręcania słów Jezusa, ani dopisywania co On miał na myśli, mówiąc te słowa. Są one tak konkretne, że wyjaśnień nie wymagają. Powiedz Ojcu czego chcesz, nie bądź gadatliwy podczas modlitwy i bądź namolny - taka jest recepta Pana Jezusa na dobrą modlitwę, którą (receptę) przekazał nam w Ewangeliach Pan Jezus.
K
kwasem
26 czerwca 2013, 05:29
Swoje wybrane kozły ofiarne Bóg niszczy bez opamietania, tak jak Hioba. Człowiek musi się nauczyc bronić przed Bogiem, bo wtedy przegrywa On swój zakład z szatanem i traci motywację do dręczenia nas. Bóg jest najlepszy dla złych, to im jest najlepiej na świecie. A to, że wybaczamy, że jesteśmy wzorowi, że wielbimy Boga, nie ma najmniejszego znaczenia. Za wierność Bogu, człowiek zostanie z całym okrucieństwem ukarany, tak jak Hiob.
S
sposób
25 czerwca 2013, 18:03
"[J]ednym słowem owi chrześcijańscy poganie wierzą, że mogą zawładnąć łaską Bożą i że mając sposób na Boga, mogą Go sobie podporządkować (...)" - dokładnie. Jest jeszcze wiele innych "pogańskich zwyczajów" opisanych w tej Ewangelii, a których nie powinno być między "przyjaciółmi Pana i w Panu". NIestety, wielu pojmuje "wybaczenie", o którym autor pisze, jako "podporządkowanie się" sytuacjom raniącym, niesprawiedliwym, często nieodpowiedzialnym czy zakłamanym. W najlepszej sytuacji dla niektórych "miłośierdzie" to jak autor pisze: "podporządkowane" drugiego, ośmieszenie, czy zmuczeszenia do zaakceptowanie przez kogoś danego punktu widzenia lub swoich błędów, które czasami widać już na początku. Nie trzeba wszystkiego roztrząsać, ale po prostu "chcieć się pojednać", co powinno być widać w czynach. Bardzo mi się podoba stwierdzenie jednego z uczestników konferencji o mediach: "przebaczyć słowo pisane zawsze można, ale odwołać go jest już niemożliwe - używanie go wymaga zatem dużego rozeznania i odpowiedzialności". A przecież szczerość, a tym samym możliwość "bycia wysłuchanym" (także przez Boga) rzeczywiście widać "nie w ilości słów",  jak pisze Ewangelista, czy artykułów (tych tendencyjnych i budujących), ale w osobistej postawie, to umiejętność i chęć budowania relacji. Bez tego - co to jest za pojednanie czy zgoda? Gdzie tu "prostota, szczerość, a także miłosierdzie" o którym pisze autor? Sprawa przebaczenia to coś delikatnego w każdym człowieku (najpierw trzeba tego "człowiego zobaczyć" - tak jak Jezus) i trzeba umieć o to prosić jak i przyjąć. Ale to wymaga osobistej dojrzałości. I to jest dobry sposób "na Pana Boga" i na człowieka.

Skomentuj artykuł

Czy istnieje sposób na Pana Boga?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.