Kto jest ważniejszy: biskup czy egzorcysta?

Kto jest ważniejszy: biskup czy egzorcysta?
Remigiusz Recław SJ
7 lat temu

Teoretycznie problem nie istnieje. Kapłani wiedzą, kto jest ważniejszy. Ludzie też wiedzą. Problem w tym, że nie jest to ta sama osoba.

Zauważam niepokojącą tendencję występującą wśród wiernych. Powstaje grupa "nadbiskupów". Dziś zdanie egzorcysty jest niepodważalne, natomiast zdanie biskupa jest bardzo względne. Ksiądz egzorcysta ma dużo większy autorytet w Kościele niż ksiądz biskup.

Jeśli ksiądz biskup da jakąś wskazówkę duszpasterską co do praktyki religijnej, to wierni, nawet ci zaangażowani, z reguły nie traktują tego wezwania dosłownie. Często bowiem spotykamy się z myśleniem: "biskup też człowiek, często się myli, też ma swoje słabości". Co więcej, wielokrotnie również dzielimy biskupów ze względu na ich zaangażowanie w dany nurt w Kościele. I w ten sposób dochodzimy do wniosku, że jedni biskupi mają rację, inni zawsze się mylą. Jednego lubię, drugiego nie. Natomiast jeśli ksiądz egzorcysta da wskazówkę odnośnie praktyki religijnej, to nikt nie waży się z tym dyskutować, bo powiedział to największy autorytet kościelny.

Jeśli ordynariusz da książce "imprimatur" czy "nihil obstat" - traktujemy to jako formalność, a następnie szybko zaczynamy oceniać książkę czy jest słuszna, czy nie. Natomiast z opinią egzorcystów nie dyskutujemy. Katolicy nie biorą pod uwagę faktu udzielenia "imprimatur" przez biskupa w przypadku, gdy egzorcysta źle się wypowie o książce.

Z łatwością nie zgadzamy się z komentarzami biskupów dotyczącymi bieżących wydarzeń. Ale z wypowiedzą egzorcysty nikt nie będzie dyskutował. Bardzo często słyszę: "Ale to przecież powiedział egzorcysta".

Co ciekawe, na taką sytuację nie mają wpływu sami egzorcyści. Większość z nich to niezwykle pokorni ludzie.

Możemy pójść teraz w dwóch kierunkach. Albo uznać istniejący stan rzeczy, za niedobry i spróbować z nim walczyć. Albo też, w jakiś sposób, wykorzystać istniejący autorytet egzorcystów. Nie wiem tylko, co zrobić z faktem, że każdy biskup jest egzorcystą...

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Kto jest ważniejszy: biskup czy egzorcysta?
Komentarze (52)
M
monika
23 lutego 2013, 09:59
Każdy biskup jest egzorcystą?A kto to jest egzorcysta?,,Tym zaś ,którzy uwierzą,te znaki towarzyszyć będą>w imię moje zle duchy będą wyrzucać<Mk 16,17>Ale to jeszcze nie egzorcyzmy ,to modlitwy o uwolnienie.Egzorcyzmy ,ich zasady itp.reguluje Kodeks Prawa Kanonicznego a praktyka pokazyje ,że malo który biskup wogóle widzial prawdziwy egzorcyzm,wielu nawet nie bierze tego na poważnie.Zainteresowanych odsylam do lektury publikacji o.Amortha.Jedno jest pewne coraz bardziej szatan się panoszy ,dlatego módlmy sie o uwolnienie bo sam Jezus dal nam taką moc,wspierajmy egzorcystów modlitwą do Matki Najświetrzej bo Jej szatan boi się szczególnie.
AB
~A B
31 lipca 2020, 01:40
Wyrzucanie złych duchów to już egzorcyzmy. Modlitwy o uwolnienie to coś innego, np modlitwy o uwolnienie od dręczenia diabelskiego. Ale w momencie gdy wyrzucamy złe duchy (z ludzi, zwierząt, miejsc, przedmiotów itp) to są już egzorcyzmy. W diecezji pierwszym egzorcystą jest biskup ordynariusz. Może on (powinien, aczkolwiek nie musi) upoważnić również innych prezbiterów by odprawiali egzorcyzmy. Ustanowiony tak kapłan egzorcysta odprawia egzorcyzmy zawsze za wiedzą i zgodą biskupa. I to nie ma znaczenia czy biskup osobiście widział prawdziwy egzorcyzm. Ale po Pani wypowiedzi wnioskuję, że Pani je widuje na codzień
M
Magdalena
30 października 2012, 16:09
Ezgorcysta jest współczesnym świadkiem Chrystusa, wiarygodnym, bo w Imię Chrystusa walczy na „pierwszej linii frontu”.
C
Czarek
30 października 2012, 14:36
~ krytyk No właśnie, dlaczego ludzie nie czytają Ewangelii? Jezus uwalniał od działania złego ducha, a apostołom działającym w Jego imieniu zlecił wykonywanie tego samego zadania. To nie jest dylemat o formule "albo rybki albo akwarium". Głęboka miłość do Boga wiąże się również z uwagą na działanie złego ducha i wiarą w osobowe zło. Wiele osób otworzyło się na działanie Boga dopiero w bardzo trudnej sytuacji działania złego ducha, którą przeżywało i nie mogło sobie poradzić lub zaobserwowało u innych. Nieprzypadkowo ludzie, którzy odrzucają Boga w przytłaczającej większości nie wierzą w istnienie i działanie szatana, racjonalizując manifestacje zniewoleń czy opętań.
C
Czarek
30 października 2012, 14:36
~ krytyk No właśnie, dlaczego ludzie nie czytają Ewangelii? Jezus uwalniał od działania złego ducha, a apostołom działającym w Jego imieniu zlecił wykonywania tego samego zadania. To nie jest dylemat o formule "albo rybki albo akwarium". Głęboka miłość do Boga wiąże się również z uwagą na działanie złego ducha. Wiele osób otworzyło się na działanie Boga dopiero w bardzo trudnej sytuacji działania złego ducha, którą przeżywało i nie mogło sobie poradzić lub zaobserwowało u innych. Nieprzypadkowo ludzie, którzy odrzucają Boga w przytłaczającej większości nie wierzą w istnienie i działanie szatana, racjonalizując manifestacje zniewoleń czy opętań.
C
Czarek
30 października 2012, 14:35
~ krytyk No właśnie, dlaczego nie ludzie nie czytają Ewangelii? Jezus uwalniał od działania złego ducha, a apostołom działającym w Jego imieniu zlecił wykonywania tego samego zadania. To nie jest dylemat o formule "albo rybki albo akwarium". Głęboka miłość do Boga wiąże się również z uwagą na działanie złego ducha. Wiele osób otworzyło się na działanie Boga dopiero w bardzo trudnej sytuacji działania złego ducha, którą przeżywało i nie mogło sobie poradzić lub zaobserwowało u innych. Nieprzypadkowo ludzie, którzy odrzucają Boga w przytłaczającej większości nie wierzą w istnienie i działanie szatana, racjonalizując manifestacje zniewoleń czy opętań.
K
krytyk
30 października 2012, 14:06
Być może egzorcyści to pokorni ludzie, jak pisze autor, ale mają swoich rzeczników w postaci innych, bardziej obrotnych i pyskatych świeckich czy księży. Starszy się więc katolików demonami, uoatruje się ich na przysłowiowym łebku od szpilki, po to, by ludzie przestali myśleć samodzielnie, a zaczęli się bać i ze wszystkim latali do egzorcysty. Tylko jedno ale - taka wiara to nie wiara katolicka, chrześcijańska, ale zabobon. Kto nie wierzy, że obecne zaitersowanie egzorcyzmami idzie w tym duchu, niech poczyta o historii średnioweicza i roli egzorcystów różnej maści w tej histori...Ilu ludzi zabito, bo byli wg. owych egzorcystów - opętani. Czy ktoś zastanaiwa się, dlaczego w polskim kościele katolickim ludzie wolą czytać o diable i demonach i egzorcystach, a nie np. o Biblii, o Ewangeli......Na naszych oczach dzieje się coś, o czym nawet Ojcom Kościoła się nie śniło - promuje się działanie diabła, starszy się nim, tak jakby Jezus nie Zamrtwychstwał,nie powiedzial nam" Nie lękaj się". , co przypominał JP II, nie przyniósł ludziim Siebie. Dlaczegoż to ezgorcyzm amm mieć większą moc niż Eucharystia???? Inne zagadnienie, to egzorcyzmowanie osób chorych psychicznie... Ludzie, zacznijcie myśleć, a nie słuchajcie fałszywych proroków...
C
Czarek
30 października 2012, 12:33
Myślę, że biskupi sami wycofują się z zaangażowania w posługi, które wynika z ich zadań.  Dlaczego sami nie dokonują egzorcyzmów (choćby w niektórych wypadkach), dlaczego nie celebrują (przynajmniej raz w miesiącu) mszy o uzdrowienie i uwolnienie, pozostawiając to wspólnotom charyzmatycznym, które organizują takie nabożeństwa dla nieraz tysięcy ludzi (zob. np. Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa, pod przewodnictwem o. Daniela, która organizuje takie nabożeństwa w kościele p.w. św. Jóżefa w Częstochowie). Podobne pytania zadał publicznie o. Daniel na uroczystym spotkaniu modlitewnym z okazji 30 lecia Odnowy w Duchu Świętym w archidiecezji częstochowskiej, która odbyła się na Jasnej Górze w minioną sobotę... Myślę, że o. Remigiusz Recław może mieć zbliżone konstatacje, ponieważ działa ruchu charyzmatycznym od wielu lat. Wierni nie widzą biskupów przy wykonywaniu przez nich posług, które mają źródło w sakramencie święceń biskupich, widzą natomiast biskupów wykonujących często formalne funkcje urzędowe. Wierni natomiast w najtrudniejszych natomiast siebie momentach życia spotykają się z prezbiterami, którzy np. pełnią funkcję egzorcysty lub kapłana celebrującego msze o uzdrowienie duchowe lub fizyczne.
E
ewa
30 października 2012, 03:43
TO SĄ SKUTKI TZW. KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW Biskup jest dzisiaj w zasadzie tylko teoretycznie przewodnikiem swej diecezji. W praktyce jest związany "demokratycznymi" postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. A te posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi - nie są to instytucje pochodzące z Bożego ustanowienia. Stąd też wypadkowa autorytetu biskupa i jego coraz mniejsza ranga - na własne życzenie ! I właśnie egzorcyści są jeszcze bodaj ostatnim niespacyfikowanym (ubezwłasnowolnionym) przez te zeświecczone ludzkie gremia bastionem niosącym Boską Władzę (i tym samym autorytet) między ludzi. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu". http://gloria.tv/?media=249397Niestety dzisiaj biskupi zachowują się bardziej jak politycy próbujący się układać i dogadywać z panem tego świata (rządzącymi) kosztem prawdy i wiernych, niż pasterze KościołaB. CZĘSTO TAKA JEST PRAWDA
WD
Wojtek Duda
29 października 2012, 11:17
 @klara - dlaczego przypisujesz mi intencje,  których nie mam ?   Mniej emocji, więcej dobrej woli. 
K
klara
29 października 2012, 10:47
@Wojtas @o. Remigiusz- rozumiem, że to taka propozycja Ewangelizacji poprzez strach ? Rozumiem, że według ciebie budzenie strachu przed działeniem złego ducha jest gorszą odmianą Ewangelizacji? Bo lepsza jest taka optymistyczna, bezstressowa : "hasajcie sobie dziateczki po łące, nic wam nie powiem, że tam są wilcze doły, bo po co - jeszcze się któreś gotowe przestraszyć"
29 października 2012, 10:21
"Zauważam niepokojącą tendencję występującą wśród wiernych." Warto doprecyzować, o jakich wiernych chodzi. Gdzie Autor spotyka takich wiernych? Bo problem i tendencja, o ile istnieją, nie są ogólnokościelne. Co do słuchania biskupa, to w pierwszej kolejności powinni to robić księża, a z tym bywa baardzo różnie.
WD
Wojtek Duda
29 października 2012, 09:45
 @o. Remigiusz- rozumiem, że to taka propozycja Ewangelizacji poprzez strach ? 
29 października 2012, 09:37
 Dlaczego ceni się bardziej zdanie chirurga, który Cie operuje niz dyrektora szpitala? Egzorcysta wypowiada się zazwyczaj w jakieś szczegółowej sprawie - i jesli ktoś ma podobny problem często mu uwierzy. Biskup wypowiada się zazwyczaj w sprawach mniej szczegółowych - dotyczących problemów, które "nas nie dotycza bezpośrednio". Niech się jakiś egzorcysta wypowie w w prawie zakazu in vitro - wtedy wyjdzie czy jest różnica autorytetu :-)
RR
Remigiusz Recław SJ
29 października 2012, 08:40
A gdyby tak wykorzystać obecny stan rzeczy (autorytetu egzorcysty) i zmienić to, co jest obecnie delegowane przez biskupa. Egzorcystom dać możliwość bierzmowania. Natomiast więcej czasu poświęcić na egzorcyzmy przez biskupów. Myślę, że miałoby to bardzo dobry skutek duszpasterski. Młodzież bardzo szybko zaczęłaby inaczej podchodzić do bierzmowania. Być może zaczęłyby się pojawiać manifestacje i grzech zacząłby budzić trwogę. Pomysł może dobry, może nie... głośno myślę...
P
Paweł
28 października 2012, 17:59
Księże Dariuszu, być może dzieje się tak dlatego, że wielu księży obawia się bezpośredniego kontaktu z szatanem za pośrednictwem osoby opętanej. Toż w trakcie ezgorcyzmu szatan mógłby ujawnić grzechy popełnione/popełniane przez danego kapłana (który nie jest egzorcystą) próbującego pomóc osobie zniewolonej.Jeśli egzorcyzmu podjąłby się biskup, który ma problem alkoholowy, zły wyśmiałby go mówiąc: nie podskakuj mi, bo to ja namówiłem cię do picia ( jest to przykład zinfantylizowany, ale oddaje sedno tego, co chcę powiedzieć) Alu,z "synagogą szatana" współpracują duchowni, którzy antyprzykładem swojego życia ranią Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. Jeśli ktoś czyni zło, to należy go upominać, choćby był samym papieżem.
A
alu
28 października 2012, 17:23
Nasi biskup i nasi kaplani, sa wizytowka naszej wiary. Mamy ich takich, jakich sobie wymodlimy.  Zamiast ich krytykowac , narzekac i nieswiadomie wspolpracowac z synagoga szatana, prosmy Matke Boska o wstawiennictwo do Pana Boga, ktory niczego Jej nie odmawia, aby synowie Jej umilowani, stawali sie coraz swietsi, na wzor Jezusa Chrystusa. Kochajmy ich i dbajmy o nich a zyc bedziemy.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
28 października 2012, 15:15
W srodowiskach koscielnych, w ktorych sie obracam, nie zauwazylem, aby egzorcysci cieszyli sie jakims wielkim autorytetem. Powiedzialbym, ze jest raczej na odwrot. Przedkladanie autorytetu egzorcysty nad autorytet biskupow, to moze byc problem okreslonych srodowisk Kosciola, ktore jednak nie wydaje mi sie, aby bylo wiekszoscia. 
S
Survival
28 października 2012, 14:39
Każdy Biskup jest egzorcystą z urzędu, ale nie każdy praktykuje i odprawia egzorcyzmy. Egzorcyzmowanie jest posługą charyzmatyczną i nie każdy jest zdolny by to robić. Księża praktukujący tę posługę z sukcesami to ludzie wielkiej wiary i świętości ( nie bójmy się tego słowa) i dlatego budzą zaufanie.
A
Acrafa
28 października 2012, 14:27
 Biskupi zajmują się kariera i komisjami episkopalnymi. Plotami, wygoda, jazdami na uroczystości, a sprawy naprawdę Boże zostawiają innym. Już lepiej żeby się za nie nie brali, bo diabeł by zupełnie człowieka opanował. Brawo za temat, złe szkoda, ze do tych czerwonych, karmazynowych ciosów to nie dotrze.
P
PanSatyros
28 października 2012, 13:57
Może dlatego, ze egzorcyści kojażeni są z mnichami, któży po prostu, robią swoją robote, krótko, zwięźle i konkretnie, a biskupi kojażeni są z bandą pasibrzuchów, w luksusowych samochodach, kompletnie oderwanych od rzeczywistości, od realiów życia i problemów zwykłego człowieka, który musi martwić się o chleb czy o prace.  Z resztą... odpowiedzmy sobie sami - co wyniosłem z ostatniego listu biskupów, odczytanego w czasie kazania? Albo ... czy pamietam wogóle o czym o był? Jak dla mnie listy biskupów to niestety powtarzanie banałów...
P
Paweł
28 października 2012, 11:58
Księże Remigiuszu! Egzorcyści to ludzie cieszący się nieposzlakowaną opinią; stąd też wynika szacunek do tego, co głoszą. Nie słyszałem dotychczas aby pijany egzorcysta jeździł samochodem, natomiast w ostatnich dniach pijany biskup spowodował kraksę i wielkie zgorszenie. Powszechnie znany jest także przypadek biskupa, który posiada ksywę "Flaszka".Takie są fakty. Nie słyszałem także, aby egzorcysta głosił konieczność liberalnych zmian jeśli idzie o stosunek KK do homoseksualistów, rozwodów, antykoncepcji czy dalszego uproszczenia liturgii a kardynał Martini w wywiadzie dla "Corriere della sera" takie właśnie zmiany postulował.
P
Paweł
28 października 2012, 11:54
Księże Remigiuszu! Egzorcyści to ludzie cieszący się nieposzlakowaną opinią; stąd też wynika szacunek do tego, co głoszą. Nie słyszałem dotychczas aby pijany egzorcysta jeździł samochodem, natomiast w ostatnich dniach pijany biskup spowodował kraksę i wielkie zgorszenie. Powszechnie znany jest także przypadek biskupa, który posiada ksywę "Flaszka".Takie są fakty. Nie słyszałem także, aby egzorcysta głosił konieczność liberalnych zmian jeśli idzie o stosunek KK do homoseksualistów, rozwodów, antykoncepcji czy dalszego uproszczenia liturgii a kardynał Martini w wywiadzie dla "Corriere della sera" takie właśnie zmiany postulował.
B
Bogna
28 października 2012, 11:45
jazming ludzie są różni i we wpólnotach teżnie ma samych doskonałych i "wszystko od razu dobrze rozumiejących." życie to jest proces dojrzewania do...i w tym procesie zdarza nam sie popełniać błędy, przesadzać w jaąś stronę. komentujący tutaj ludzie też nie zawsze czytają ze zrozumieniem.jesteśmy ludźmi.błądzimy, szukamy, znajdujemy i gubimy.dajmy innym do tego prawo.
T
TajemniczyKleon
28 października 2012, 10:26
Fakt, że każdy biskup jest egzorcystą... jeszcze niedawno każdy kapłan najpierw musiał przyjąć święcenia niższe egzorcystatu. Przy czym należy pamiętać, że nie każdy biskup jest egzorcystą praktykującym. Założenie ludzi, o których mówi ten artykuł (nie wiem czy problem dotyczy takiej skali jak zakłada autor, ale to inna rzecz), jest w moim mniemaniu dość proste - chcą ufać ludziom prowadzącym prawdziwe życie duchowe. Ciężko jest prowadzić egzorcyzm będąc niewierzącym, albo w poważnym kryzysie duchowym. Żeby nie powiedzieć, że jest to niemożliwe. Natomiast wystawić w takim stanie imprimatur, albo wygłaszać bardziej lub mniej mądre opinie - bardzo łatwo. Dołożywszy do tego, że i książki zawierające herezje potrafią mieć imprimatur, że biskupom zdarza się popadać w herezję, dochodzimy do wniosku, że całkowicie biskupom ufać czasem strach... A ludzie odruchowo będą ciągnęli w kierunku autentyzmu, prawdziwego doświadczenia duchowego. I to jest poważne wyzwanie dla biskupów. Jeśli będą autentycznymi, radykalnymi świadkami wiary, ich mowa będzie zawsze "tak tak, nie, nie" - nikt nie będzie miał tak silnej potrzeby szukać autentyzmu u egzorcystów. To zresztą dotyczy wszystkich kapłanów i świeckich - tylko autentyczna wiara i doświadczenie duchowe jest pociągające.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
28 października 2012, 10:19
o.Remigiusz nie odrzuca egzorcystów, sam z tego co wiem prowadzi wspólnotę charyzmatyczną, tylko mówi, o ludziach którzy zdanie egzorcystyt stawiają przed zdaniem biskupa.  To gdzie on takich ludzi spotkał? Zapewne w swojej wspólnocie charyzmatycznej.
28 października 2012, 08:20
Autorytet Biskupa ze względu na samo słowo Biskup już nie wystarcza dzisiejszemu katolikowi. Biskup to musi sobie zapracować na posłuch, a jak nie zapracuje, to się go lekceważy. Niestety Biskupi ulegli też tej pokusie i czasami zbyt bardzo chcą się przypodobać. Do tego niestety nastąpił zbyt duży wzrost znaczenia kolegialności konferencji episkopatów krajowcy, co w polskim wydaniu skutkuje min. zbyt długimi listami a także chaosem w rozumieniu hierarchiczności Kościoła. Z drugiej strony zafascynowanie świata złym powoduje, iż medialnymi autorytetami stali się egzorcyści. Zapewne potrzebni, ale swą posługę powinni wykonywać nie w świetle jupiterów tego świata rządzonego przez złego, a w skrytości modlitwy. Czasami mam wrażenie, ze to zły tworzy sobie przedstawienie z udziałem medialnych egzorcystów. Zamiast karmienia ludzi ostrzeżeniami przed złym i szukania ludzkiej ochrony przed złym , warto zawsze jasno i czytelnie mówić, ze tylko Bóg może ochronić.  Nigdy człowiek, nawet jakby był super gwiazdą egzorcyzmów.
NN
nikomu nikogo
28 października 2012, 07:55
Każdy pracuje na swój autorytet sam.... Słaby tekst, jakieś uogólnienia bez konkretnych przykładów.
E
e
28 października 2012, 02:40
postchrześcijańscu neopoganie szukają magicznych rozwiązń i upatrują je niesłusznie w egzorcyzmach, a mają opór przed myśleniem, rozeznawaniem, zdobywaniem Bożej mądrosci - stąd to
B
bogna
27 października 2012, 22:51
TO SĄ SKUTKI TZW. KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW Biskup jest dzisiaj w zasadzie tylko teoretycznie przewodnikiem swej diecezji. W praktyce jest związany "demokratycznymi" postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. A te posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi - nie są to instytucje pochodzące z Bożego ustanowienia. Stąd też wypadkowa autorytetu biskupa i jego coraz mniejsza ranga - na własne życzenie ! I właśnie egzorcyści są jeszcze bodaj ostatnim niespacyfikowanym (ubezwłasnowolnionym) przez te zeświecczone ludzkie gremia bastionem niosącym Boską Władzę (i tym samym autorytet) między ludzi. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu". http://gloria.tv/?media=249397Niestety dzisiaj biskupi zachowują się bardziej jak politycy próbujący się układać i dogadywać z panem tego świata (rządzącymi) kosztem prawdy i wiernych, niż pasterze Kościoła mający prowadzić, nawet za cenę męczeństwa (purpura szat!), do Boga.
BR
Bloody River
27 października 2012, 21:59
"z jednej strony stawia się skrajny stan (straszny) jakim jest opętanie , a z drugiej strony, jest niejasność co do powodów tego stanu" Drogi Wojtasie to wszystko jest jasne i klarowne. Wszelkie praktyki i treści okultystyczne lub spirytystyczne mają swoje źródło w demonicznym kłamstwie mającym za zadanie uzależnić ludzi od szatana. Często dochodzi do sytuacji że osoby które "zbrukały" się magią, satanizmem czy inną nadnaturalną, rzeczywistością poza-chrześcijańską stają się mniej lub bardziej zniewolone przez Demony.
BR
Bloody River
27 października 2012, 21:58
"z jednej strony stawia się skrajny stan (straszny) jakim jest opętanie , a z drugiej strony, jest niejasność co do powodów tego stanu" Drogi Wojtasie to wszystko jest jasne i klarowne. Wszelkie praktyki i treści okultystyczne lub spirytystyczne mają swoje źródło w demonicznym kłamstwie mającym za zadanie uzależnić ludzi od szatana. Często dochodzi do sytuacji że osoby które "zbrukały" się magią, satanizmem czy inną nadnaturalną, rzeczywistością poza-chrześcijańską stają się mniej lub bardziej zniewolone przez Demony.
S
Słaba
27 października 2012, 21:25
A jest jakiś konflikt między egzorcystą a biskupem?
WD
Wojtek Duda
27 października 2012, 21:19
 też zauważyłem dość fanatyczną (moim zdaniem) zaciekłość i bezrefleksyjność przy powtarzaniu i obronie argumentów nie tyle egzorcystów, co szeroko pojętych 'tropicieli zagrożeń duchowych' . Zastanawiałem się nad tym jakiś czas - i nie wiem, czy to nie wynika z dość niebezpiecznego mechanizmu tzn. z jednej strony stawia się skrajny stan (straszny) jakim jest opętanie , a z drugiej strony, jest niejasność co do powodów tego stanu (np. jedni twierdzą, że łyknięcie tabletki homeopatycznej, inni, że już i czytanie Harrego Pottera, jeszcze inni, że długotrwałe (co to znaczy ?) trwanie w grzechu itd. ). Może się wydawać, że kondyncja człowieka jest niebywale krucha, przy czym, samemu nie można rozeznać co jest zgrażające a co nie - sumienie nie wyrzuca Harrego Pottera, ale 'autorytet zagrożeń duchowych' powiedział, że mega groźne, więc człowiek zaczyna się bać i we wszystkim słuchać 'autorytetów'. Tworzy się jakaś dziwna relacja oparta na strachu...
A
alu
27 października 2012, 20:50
Kto jest wazniejszy: biskup czy egzorcysta? tak brzmi tytul - pytanie. Odpowiadam: zawsze tylko Pan Bog, po nim ustanowiona przez Jezusa dla nas na ziemi skala, czyli opoka Piotr, ktory jak busola wskazuje nam wlasciwy kurs, potem wszyscy biskupi, wiernie podazajacy za Piotrem. Egzorcysci, tez maja swoje zadanie do wykonania. Podobnie jak Jezus przed laty, tak oni dzisiaj w Jego Imie wyrzucaja  zle duchy i uwalniaja opetanych od demonow. Psychoterapeuta za nich tego nie zalatwi choc zly by tego bardzo chcial. Najlepszym przykladem sa Niemcy. "Robmy swoje" spiewal Mlynarski, nie lekajmy sie egzorcystow, jezeli pewnie i z wiara wyznajemy: JEZUS JEST MOIM PANEM
G
Grzesiek
27 października 2012, 20:45
Krótko, zwięźle i na temat. Cały O. Remigiusz :)
BR
Bloody River
27 października 2012, 19:22
No cóż, najczęściej egzorcyści z racji wykonywanych posług są kapłanami wykazującymi wysokie standarty katolickiej moralności czego nie można powiedzieć o wielu biskupach. Dodatkowo są osobami które w bardzo konkretny  sposób zadają kłam panującej obecnie propagandzie która podważa realność istnienia bytów demonicznych. Myślę że jest to najrozsądniejsza odpowiedź na  sformułowane w tekście  pytanie. 
T
Tomek
27 października 2012, 18:16
 Można się przekrzykiwać, wykpiwać, zarzucać, wykluczać, wymądrzać, uznawać za jedyną swoją rację. Cóż począć....trzeba to ścierpieć taką dyskusję. Moge powiedzieć tylko tyle: czy to biskup czy egzorcysta czy jakikolwiek inny ksiądz, jeśli działa alter Chrystus, rozlewa się łaska dla tych, dla których jest przeznaczona. Natomiast grzech, on robi swoje, ale nie wyklucza łaski, ale bywa że wpływa na to że nie rozlewa się tak szerokim strumieniem, jakim by mogła. A gadki, opinie, komentarze...cóż były są i będą, ale i przez nie Duch Święty czasami potrafi działać....
S
silvio
27 października 2012, 16:49
TO SĄ SKUTKI TZW. KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW Biskup jest dzisiaj w zasadzie tylko teoretycznie przewodnikiem swej diecezji. W praktyce jest związany "demokratycznymi" postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. A te posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi - nie są to instytucje pochodzące z Bożego ustanowienia. Stąd też wypadkowa autorytetu biskupa i jego coraz mniejsza ranga - na własne życzenie ! I właśnie egzorcyści są jeszcze bodaj ostatnim niespacyfikowanym (ubezwłasnowolnionym) przez te zeświecczone ludzkie gremia bastionem niosącym Boską Władzę (i tym samym autorytet) między ludzi. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Nawet władza pojedynczego biskupa nie może być podważona przez konferencję episkopatu. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu, bez którego nie istnieje żadna z instytucji kolegialnych". http://gloria.tv/?media=249397
B
Bogna
27 października 2012, 16:40
@bb i inni ludzie wyluzujcie ,co wy czytać nie umiecie! Przecież o.Remigiusz nie odrzuca egzorcystów, sam z tego co wiem prowadzi wspólnotę charyzmatyczną, tylko mówi, o ludziach którzy zdanie egzorcystyt stawiają przed zdaniem biskupa. O samych egzorcystach pisze, że to pokorni ludzie nie wynoszący się nad biskupów. naprawdę ja się czyta komentarze to można zwątpić...krytykują to, czego wogóle nie ma w tekście. Trzebaby tłumaczyć z polskiego na polski... @alex :DDD
A
alex
27 października 2012, 16:17
21 wiek, kraj w srodku europy -Polska kosciol katolicki dalej straszy diabelkami, egzorcyzmami kiedy ludzie wyzwola sie z wiary w te naiwne bajki ?? dlaczego polacy nie moga byc bardziej podobni do czechow ? oni z ciemnoty wyzwolili sie juz dawno
L
leszcz
27 października 2012, 16:11
Coś jest na rzeczy.Znam osoby,dla których o.Posacki jest najwyższym autorytetem.Z ich ust pada w wielu dyskusjach;"ale o.Posacki powiedział,że..." niemalże na zasadzie"Roma locuta.causa finita". Tak,bo uważa się ,że jak ktoś ze złym"obcuje",to posiadł wszelką mądrość świata.
B
benek
27 października 2012, 16:00
egzorcyzmy - czyli ciemnota fruwa
SK
sekretarz kurii
27 października 2012, 15:50
Podziekujcie za taką formację egozrcystów naczelnemu demonologowi IV RP o. Posackiemu
B
bb
27 października 2012, 15:25
A dlaczegóż to tak was, jezuitów, irytują egzorcyści? Cóż was tak żołądek o nich boli?  Zaiste bardzo zastanawiające. Może autor ks. Remigiusz Recław powinien skonsultować swoje niepokoje z jakimś egzorcystą.
Jerzy Przeniczka
Jerzy Przeniczka
27 października 2012, 15:24
A ja ten problem spostrzegam. Sam czytuję książki i wypowiedzi egzorcystów i widzę jak to samo czyni wielu ludzi. Często spostrzegam, z jak wielkim autorytetem traktuje się te teksty. Często kompletnie bezkrytycznie! Autorytet egzorcystów wynika z przekonania, że "ten, to dostrzega i radzi sobie z siłami zła!". A biskup to często "tylko urzędnik nadzorujący diecezję", często też "osoba chłodząca entuzjazm w Kościele". Takie jest postrzeganie wielu ludzi, katolików. I to jest problem! Problem do rozważenia; nie taki prosty jak to pozornie wygląda. Trzeba zastanowić skąd pojawiają się takie wyobrażenia. A wracając do artykułu, ostatnie zdanie ukazuje absurdalność zjawiska - egzorcyzm wynika z władzy danej Kościołowi, a wprost biskupowi i z jego nadania. Problem nie jest więc teologiczny ale wizerunkowy, społeczny.
Ł
Łukasz
27 października 2012, 14:17
Przyznam, że nie wiem co zainiciowało powstanie owego artykułu. Sądząc po jego treści autor najzwyczajniej chciał zaistnieć w tym temacie (egzorcystów), ale nic nowego do dyskusji nie wniósł. To tylko moje zdanie, a że nie jestem egzorcystą, można z nim polemizować.
A
a
27 października 2012, 12:42
Też nie widzę różnic w autorytecie.Co do mego własnego działania to zauważam że słucham ojców Jezuitów:) nawet jak mnie wkurzają .
jazmig jazmig
jazmig jazmig
27 października 2012, 12:21
 Egzorcysta zajmuje się diabłem, ... A egzorcysta potrafi go okiełznać... Diabła ZAWSZE kiełzna Bóg, a nie egzorcysta i każdy egzorcysta stale to powtarza aż do znudzenia. Trzeba tylko czytać, co oni piszą, a nie opowiadać bzdur.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
27 października 2012, 12:19
 A dlaczegóż to tak was, jezuitów, irytują egzorcyści? Cóż was tak żołądek o nich boli? Czepcie się tramwaju w pełnym biegu, zamiast egzorcystów. Ludzie słuchają biskupów, ale problem polega na tym, że jak biskup wysmaży list pasterski, to pod koniec listu nikt nie pamięta jego początku. Bp Jarcecki udzielił wielkiego wywiadu dla KAI, a potem po pijaku rozbił samochód. Sam wywiad nienajlepiej świadczył o biskupie, co zapewne zauważył również Najwyższy i go ukarał za grzech pychy.
W
Wiko
27 października 2012, 12:19
Każdy biskup jest egzorcystą? nie wiedziałem Dobry tekst
M
makler
27 października 2012, 11:48
Biskup mówi o Panu Jezusie, a to jest nudne:) Egzorcysta zajmuje się diabłem, (tak się ludziom wydaje), a diabeł jest o wiele bardziej atrakcyjny, rodzący dreszczyk, lęk, mrowienie. A egzorcysta potrafi go okiełznać... To relikt myślenia szamańsko-magicznego, z czego wielu wierzących sobie nie zdaje sprawy.

Skomentuj artykuł

Kto jest ważniejszy: biskup czy egzorcysta?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.