Maziarski czy Jezus?

Maziarski czy Jezus?
Dariusz Kowalczyk SJ
8 lat temu

Publicysta Wojciech Maziarski w felietonie "Czy Chrystus należał do PiS-u" wyznał, że wybrał się z dzieckiem do kościoła. To bardzo dobrze, że redaktor złożył takie budujące świadectwo. Niestety, ksiądz w ogłoszeniach zachęcał do czytania ostatniego numeru "Niedzieli", a szczególnie wywiadu z prof. Andrzejem Zybertowiczem.

Maziarski jako posłuszny parafianin tekst przeczytał i dowiedział się m.in., że "polskie elity są słabe i płytko zakorzenione w rodzimej tradycji". Nie spodobał się Maziarskiemu artykuł, nie spodobało mu się w ogóle to, że ksiądz do czytania czegoś takiego zachęca. Słowem, źle się dzieje, pasterze prowadzą owieczki na manowce… PiS u bram świątyni!

Ogłoszenia w kościołach, w tym zachęty księży do kupowania i czytania prasy "wyłożonej pod chórem", to bardzo ciekawy temat. Mnie jednak zastanowiła puenta felietonu red. Maziarskiego. Felietonista bowiem zagrzmiał proroczo: "Myślicie, że nie ma się czym przejmować? Że Kościół jest jak skała? Przetrwał dwa tysiąclecia, więc i teraz oprze się fali laicyzacji i buntu? Nie żebym chciał was straszyć, ale dinozaury chyba też myślały, że są wieczne".

Do proroczych ostrzeżeń trzeba podchodzić z szacunkiem. Nie sądzę, że nie ma się czym przejmować. Wręcz przeciwnie! Co do dinozaurów jednak, to nie mam pojęcia, co sobie myślały, i czy w ogóle myślały. Wiem natomiast, co myślał Jezus z Nazaretu. Otóż Jezus powiedział do Apostoła Piotra: "Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej skale zbuduje Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą" (Mt 16,18).

Zapewne m.in. na tych obietnicach Chrystusa opierał się Benedykt XVI, kiedy ostatnio, mówiąc do kardynałów o trafności i aktualności pojęcia "Kościół walczący", stwierdził: "Idziemy naprzód. Pan powiedział: «Odwagi, Jam zwyciężył świat». Jesteśmy w «drużynie» Pana, a zatem w drużynie zwycięskiej". Proszę łaskawie zauważyć, że Papież nie poszedł śladem proroka Maziarskiego i nie porównał kardynałów do dinozaurów.

Jezus obiecał, że Jego Kościół będzie trwał, a bramy, furtki i furteczki piekielne go nie przemogą. Nie znaczy to jednak, że nie wymierają i nie będą wymierać różne Kościoły lokalne. Na przykład w czasach św. Augustyna Kościół kwitł w Afryce Północnej.

Augustyn był biskupem prężnego Kościoła Hippony (dziś miasto w Algierii). Niestety, w roku 430 Hippona została oblężona przez Wandalów. W tym roku umiera Augustyn. A w roku 431 miasto zostaje spalone. Jednak biblioteka wielkiego Augustyna ocalała.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Maziarski czy Jezus?
Komentarze (82)
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
29 maja 2012, 21:40
 Przy założenie złej woli można np.Tuskowi czy Zdrojewskiemu zarzucić wspieranie lewactwa, przy takiej samej złej woli można Kościołowi w Hiszpanii lat 30 zarzucić wspieranie faszyzmu , a Kościołowi Chorwackiemu aktywnie wspierającemu Ustaszów wspieranie hitleryzmu.Lecz mocno wierzę w to że ludzi dobrej woli jest więcej i w stosunkach z bliźnimi kierować się będą miłością i zrozumieniem a nie niechęcią i zamiarem zdeskredytowania politycznych przeciwników .Najbardziej smuci mnie to że kapłani mojego Kościoła zamiast łączyć próbują stygmatyzować  jednych a nawet wbrew oczywistym faktom za wszelką cenę bronić i gloryfikować innych ciągle podkreślając niby asymetryczność zachowań. Osobiście wolał bym usłyszeć won niż zarzut że realizuję plany i marzenia Adolfa Hitlera .Być może inni wolą to drugie?
29 maja 2012, 20:16
(...) Tu naprawde nie chodzi o kolejny plebiscyt - za PO, za PiS. Chodzi o problem, jaka sa dotacje dla Krytki Politycznej, co zauwaza uczciwie min. Gowin (przeciez z PO). O plebiscyt przeciwko PiS chodzi zwolennikom dotacji, jest to jedyny sposób by je utrzymać. Nie ma zanczenia, że przeciwnicy dotowania KP nie koniecznie popierają PiS...
.
.
29 maja 2012, 11:03
Tu chodzi o wątpliwy autorytet moralny :-) Jak cię czytają tak i postrzegają :-).
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
29 maja 2012, 10:54
Obawiam się że zarówno wśród lewicowych jak i prawicowych środowisk są grupy, które nie zasługują na wsparcie. Uciwość i prwdomówność nie jest domeną ani jednej ani drugiej strony. A popieranie komunizmu jest równie naganne jak i popieranie nacjonalizmu. Dlatego razi mnie potępianie lewactwa przez osoby, które popierają dążenia totalitarno-nacjonalistyczne. To nie jest poszukiwanie dobra a jedynie zwalczanie przeciwników. @~ Typowe salonowe zagranie, czyli proba utopienia problemu w nie-istniejacej symetrii (wicie, tu moze i jest problem, ale rozumicie, po drugiej stronie tez sa takie problemy) Otoz zadne totalitarno-nacjonalistyczne grupy nie byly i nie sa wspierane z budzetu panstwa. Gdyby byly, to byloby to oczywiscie godne napietnowania. Ale nie sa. To skrajnie lewacka Krytyka Polityczna jest dotowana. Poza tym rozmawiamy o dotacjach panstwowych, a te sa w gestii aktualnej wladzy, a nie opozycji. Wiele spraw, o ktorych sie dyskutuje, dotyczy po prostu rzadzacych, a obecna ekipa rzadzi od 6 lat. Jak bedzie rzadzil ktos inny i bedzie rozdawal dotacje, to trzeba bedzie pisac o tym kims innym. Tu naprawde nie chodzi o kolejny plebiscyt - za PO, za PiS. Chodzi o problem, jaka sa dotacje dla Krytki Politycznej, co zauwaza uczciwie min. Gowin (przeciez z PO). 
29 maja 2012, 08:53
@o.Kowalczyk @Beniamin Czyżby ojciec sugerował że Tusk z Komorowskim wspierają lewactwo, a może to ukryci lewacy? Czy niechęc do kogoś może być usprawiedliwieniem dla każdej podłości, czy tak trudno ojcu przyjąc że Tusk , Komorowski czy nawet Niesiołowski to też katolicy czy też w ojca Kościele nie ma dla nich miejsca? Jesli chodzi o pierwsze pytanie, to niczego nie sugeruje. Jest po prostu faktem, ze obecne wladze rzadowe wspieraja sowicie lewackie srodowisko Krytyki Politycznej. Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. Beniaminie co tam zdanie prawicowych mediów które tak ładnie opsije poseł Niesiołowski. Poczytaj Metro (cyctat we wczesniejszym wątku) i Gazetę Wyborczą a zobaczysz o jakie pieniądze walczą pracownicy  Kancelaria prezydenta dla tej lewackiego środowiska... i jak zapalczywie tej walki GW się domaga
.
.
29 maja 2012, 08:49
Obawiam się że zarówno wśród lewicowych jak i prawicowych środowisk są grupy, które nie zasługują na wsparcie. Uciwość i prwdomówność nie jest domeną ani jednej ani drugiej strony. A popieranie komunizmu jest równie naganne jak i popieranie nacjonalizmu. Dlatego razi mnie potępianie  lewactwa przez osoby, które popierają dążenia totalitarno-nacjonalistyczne. To nie jest poszukiwanie dobra a jedynie zwalczanie przeciwników.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
29 maja 2012, 07:29
@Beniamin Jak  widać sprawa nie jest prosta , nie twierdzę że podział jest idealny (w życiu nie miałem w ręku Krytyki Politycznej)ale znając min.Zdrojewskiego napewno nie nazwał bym go lewankiem podobnie jak Tuska ,Komorowskiego czy Schetynę ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości Prosze nie macic. Sprawa jest prosta. Bo mozna latwo wyliczyc, ile Krytyka Polityczna, srodowisko typowo lewackie, dostala od 2008 roku w postaci dotacji oraz ulg z budzetu miasta, panstwa. I sa to bardzo duze sumy, ktore slusznie dziwia min. Gowina. I prosze mi nie wmawiac z uporem pijanego, ze Zdrojewskiego, Tuska, Komorowskiego, czy Schetyne nazywam lewakami. To, ze ktos daje lewakom, pieniadze, nie oznacza, ze sam ma poglady lewackie. Moga tez byc inne powody takich karygodnych dotacji.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
29 maja 2012, 07:22
Ks. Kowalczyk wie, że pisiorstwo jest doskonałe, a reszta podła i głupia, przecież pisze o tym we wszystkich felietonach. Chyba nie umiesz czytać, @tak.
T
tak
28 maja 2012, 23:56
O.Kowalczyk nie wie , że Beniamin jest po prostu doskonały. Lepszy od wielu z nas.
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
28 maja 2012, 23:03
   Za pierwszych rządów SLD ministerstwo dopieszczało "Wiadomości Kulturalne" kierowane przez Krzysztofa Teodora Toeplitza. Gdy nastała koalicja AWS-UW, "Wiadomości" straciły dotację, a pieniądze dostały prawicowe "Arcana" i "Fronda". Kiedy resortem rządził wielbiciel orkiestr strażackich minister Zdzisław Podkański (PSL), złote czasy przeżywał periodyk "Gospodarz. Poradnik Sołecki", który kolejna minister Joanna Wnuk-Nazarowa (UW) pozbawiła całkowicie dotacji.  Za rządów koalicji AWS-UW powołano radę niezależnych ekspertów, która miała opiniować wnioski o dotacje, ale składała się ona w większości z konserwatywnych publicystów i redaktorów prawicowych pism - beneficjentów konkursu, dlatego jej niezależność była podważana. W 2000 r. minister Andrzej Zakrzewski ogłosił listę 39 pism, które miały otrzymać trzyletnie finansowanie. Wytypowali je członkowie stowarzyszeń twórczych, wybitni przedstawiciele życia kulturalnego i pracownicy Biblioteki Narodowej, jednak już po dwóch latach okazało się, że pieniędzy nie starcza, i resort skreślił niektóre tytuły (m.in. "Frondę" i "Czas Kultury"). Dopiero od niedawna - od momentu, gdy dzieleniem pieniędzy zajął się na zlecenie Ministerstwa Kultury Instytut Książki - nad dotacjami dla czasopism było spokojniej. Wnioski opiniują eksperci spoza ministerstwa, kryteria są jawne, punktacja - ogłaszana publicznie razem z decyzją o przyznaniu lub nieprzyznaniu środków. O tym, że system działa, świadczy to, że w ostatnich latach tylko raz doszło do protestów - chodziło o miesięcznik "Kino", który nie otrzymał pieniędzy w 2009 r. Instytut Książki szybko naprawił błąd, wciągając "Kino" na listę czasopism patronackich. Jak  widać sprawa nie jest prosta , nie twierdzę że podział jest idealny (w życiu nie miałem w ręku Krytyki Politycznej)ale znając min.Zdrojewskiego napewno nie nazwał bym go lewankiem podobnie jak Tuska ,Komorowskiego czy Schetynę ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
28 maja 2012, 22:29
@Beniamin Prosze nie przywolywac na prozno przykazania Bozego, tylko sie po prostu douczyc. Dane, ile Ministerstwo Kultury oraz wladze miasta Warszawy daly  srodowisku Krytyki Politycznej sa do wygooglowania. Nawet min. Gowin zwrocil uwage na te anomalie w wywiadzie dla "Uwazam Rze". Oto fragment jego wypowiedzi: Nie rozumiem decyzji ministerstwa kultury w tej sprawie. Szczególnie rażąca jest dla mnie dysproporcja w wysokości nakładów przeznaczanych z budżetu państwa na „Krytykę Polityczną” i podobne środowiska oraz ich niewspółmierność w stosunku do wsparcia pism i środowisk konserwatywnych. Obowiązkiem państwa jest równomierne finansowanie całego spektrum, co nie znaczy, że  wszystkich pism. W „Krytyce Politycznej” znajdowały się publikacje gloryfikujące komunizm, co jest sprzeczne z polską konstytucją.
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
28 maja 2012, 21:54
@o.Kowalczyk @Beniamin Czyżby ojciec sugerował że Tusk z Komorowskim wspierają lewactwo, a może to ukryci lewacy? Czy niechęc do kogoś może być usprawiedliwieniem dla każdej podłości, czy tak trudno ojcu przyjąc że Tusk , Komorowski czy nawet Niesiołowski to też katolicy czy też w ojca Kościele nie ma dla nich miejsca? Jesli chodzi o pierwsze pytanie, to niczego nie sugeruje. Jest po prostu faktem, ze obecne wladze rzadowe  wspieraja sowicie lewackie srodowisko Krytyki Politycznej.  Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.
28 maja 2012, 15:24
W swoim zagubieniu pochwalasz śpiewających hymny na cześć szatana Uważąm, że nie ma sensu wytaczać armat przeciw takim drobiazgom. Idż precz SZATANIE!
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:39
Ad.1 Jak cię widzą, tak cię piszą, powiada mądrość ludowa. Ale to nie są bluzgi. No to w takim razie idź się leczyć na oczka. Ad.2 Język rosyjski jest piękny, ale ty go niezbyt pięknie użyłaś. EOT Do swidanja.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:38
W swoim zagubieniu pochwalasz śpiewających hymny na cześć szatana Uważąm, że nie ma sensu wytaczać armat przeciw takim drobiazgom. A skutki działania szatana przeciwko Kościłowi Chrystusowemu przypisujesz biskupom. Niebożątka, niewiniątka biskupi. Oni wszystko dobrze robią.
K
klara
28 maja 2012, 14:35
1. Zaliczanie mnie do lewactwa to jest pewnie dobry uczynek wg Ciebie, a nie bluzgi. 2.A co masz do języka rosyjskiego ? Rosjanie to nie Twoi bliźni ? Ad.1 Jak cię widzą, tak cię piszą, powiada mądrość ludowa. Ale to  nie są bluzgi. Ad.2 Język rosyjski jest piękny, ale ty go niezbyt pięknie użyłaś. EOT
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:33
Nic nie wyjaśniłeś. Owoce Twojej działalności są zerowe czy na diabła zwalisz ?
28 maja 2012, 14:32
Oświeć mnie, T7HRR, jak odróżniasz skutki działania diabła od owoców działania człowieka. Oświeć mnie, Kingo, jak odróżniasz skutki działania Boga od owoców działania człowieka. W swoim zagubieniu pochwalasz śpiewających hymny na cześć szatana - bo to nieszkodliwe. (I nawet pozoru zła nie niesie? ;-) może zaprosisz ich na koncert charytatywny do swojej parafii) A skutki działania szatana przeciwko Kościłowi Chrystusowemu przypisujesz biskupom.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:30
Zaliczanie mnie do lewactwa to jest pewnie dobry uczynek wg Ciebie, a nie bluzgi. A co masz do języka rosyjskiego ? Rosjanie to nie Twoi bliźni ?
K
klara
28 maja 2012, 14:28
@Kinga Lewactwo zdefiniował Ci ks. Kowalczyk. Ja tej definicji nie spełniam, więć przestań bluzgać. Za to spełniasz definicję osobowości z zaburzoną percepcją, skoro w mojej wypowiedzi dostrzegasz jakieś bluzgi.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:17
A czy ktoś lepiej niz ty może "poniat" co to są daremne usiłowania? DAremne usiłowania diabła czy daremne usiłowania biskupów ? Orzesz tu na cały etat, a owoców też jakoś nie widać. Zależy, jakich owoców spodziewasz się. PS. To w lewackich kręgach nadal jezykiem sakralnym jest rosyjski? Pogięło Cię do reszty ? Na forum dyskutuje się językiem sakralnym ? Lewactwo zdefiniował Ci ks. Kowalczyk. Ja tej definicji nie spełniam, więć przestań bluzgać.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:12
Oświeć mnie, T7HRR, jak odróżniasz skutki działania diabła od owoców działania człowieka.
K
klara
28 maja 2012, 14:11
Nie ma znaczenia, czy ludzie uzależniają chodzenie do kościoła od osoby biskupa. Zadaniem biskupów jest, żeby ludzi w kościołach było coraz więcej. Jest coraz mniej, czyli owoc działań biskupów jest marny. Poniała ili niet ? A czy ktoś lepiej niz ty może "poniat" co to są daremne usiłowania? Orzesz tu na cały etat, a owoców też jakoś nie widać. PS. To w lewackich kręgach nadal jezykiem sakralnym jest rosyjski?
28 maja 2012, 14:07
Klaro, może konkretniej ? Np. owocem działalności biskupów jest to, że coraz mniej ludzi chodzi do kościoła. Serio sądzisz, że ludzie uzależniają udział w Najświętszej Ofierze od osoby biskupa? Którego przeważnie znają tylko z nazwiska? Zabawna koncepcja:) To nie jest zabawna koncepcja. To jest koncepcja działania oparta o Za 13, 7b. W gruncie rzeczy jest też przypisywaniem skutków działania diabła biskupom.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 14:03
Nie ma znaczenia, czy ludzie uzależniają chodzenie do kościoła od osoby biskupa.  Zadaniem biskupów jest, żeby ludzi w kościołach było coraz więcej. Jest coraz mniej, czyli owoc działań biskupów jest marny. Poniała ili niet ?
K
klara
28 maja 2012, 13:57
Klaro, może konkretniej ? Np. owocem działalności biskupów jest to, że coraz mniej ludzi chodzi do kościoła. Serio sądzisz, że ludzie uzależniają udział w Najświętszej Ofierze od osoby biskupa? Którego przeważnie znają tylko z nazwiska? Zabawna koncepcja:)
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 13:43
Klaro, może konkretniej ? Np. owocem działalności biskupów jest to, że coraz mniej ludzi chodzi do kościoła. 
K
klara
28 maja 2012, 13:40
No i jeszcze oświeć mnie, po czym poznajesz, kto pragnie spełnić Boże oczekiwania, a kto jest człowiekiem złej woli. Po owocach, Kingo. Zgodnie z pouczeniem Jezusa.
K
klara
28 maja 2012, 13:37
Chyba masz klopoty z pamięcią. Całkiem niedawno napisałaś: Po drugie - jeśli specjalnoścą Kościoła jest "tworzenie wspólnoty świętych", to oznacza założenie, że nie święci są poza tą wspólnotą. To jak w końcu: gdzie są ci święci ? Chyba masz problem z uwagą, bo nie zauważyłaś, że w moim wpisie fraza o specjalności Kościoła była cytatem z @Kincha.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 12:24
Święci to są w niebie. Na ziemi dążymy do świętości - z pomocą Kościoła. A zatem Kościół to wspólnota ludzi, którzy pragną spełnić Boże oczekiwania. Ludzie złej woli są poza Kościołem z własnego wyboru - nie dlatego, ze ktoś ich "nie wpuszcza". Chyba masz klopoty z pamięcią. Całkiem niedawno napisałaś: Po drugie - jeśli specjalnoścą Kościoła jest "tworzenie wspólnoty świętych", to oznacza założenie, że nie święci są poza tą wspólnotą. To jak w końcu: gdzie są ci święci ? No i jeszcze oświeć mnie, po czym poznajesz, kto pragnie spełnić Boże oczekiwania, a kto jest człowiekiem złej woli.
K
klara
28 maja 2012, 12:18
@Kinga Specjalnością Kościoła jest tworzenie świetych z nieświętych, czy wpuszczanie do Kościoła tych, którzy są święci ? Święci to są w niebie. Na ziemi dążymy do świętości - z pomocą Kościoła. A zatem Kościół to wspólnota ludzi, którzy pragną spełnić Boże oczekiwania. Ludzie złej woli są poza Kościołem  z własnego wyboru - nie dlatego, ze ktoś ich "nie wpuszcza".
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 11:37
Po drugie - jeśli specjalnoścą Kościoła jest "tworzenie wspólnoty świętych", to oznacza założenie, że nie święci są poza tą wspólnotą. Specjalnością Kościoła jest tworzenie świetych z nieświętych, czy wpuszczanie do Kościoła tych, którzy są święci ?
T
tak
28 maja 2012, 11:08
Kinch, oczywiście rozbroiłeś mnie zupełnie i sam w stosunku do Ciebie czuję sie trochę winny ,  bo może , tzn. na pewno, za ostro sie w stosunku do Ciebie wypowiedziałem. Oczywiscie każdy coś innego rozumie pod wieloma wyrazami. W moim przypadku przez bełkot rozumiałem ciągłe powtarzanie tego samego bez żadnej gotowosci refleksji nad tym co mówi osoba mająca inne zdanie. Wiesz, chodzi o powiedzenie "mówił chłop do obrazu... " Gdy nie ma gotowości do porozumienia i ciągle powtarza się te same ograne do bólu kawałki to dla mnie jest to bezproduktywny bełkot. Więc rozumiesz, że całkowicie położyłeś mnie na łopatki , gdy napisałeś , że dzięki dyskusji z Ojcem Kowalczykiem lepiej go zrozumiałes chociaż dalej się z nim nie zgadzasz. I dobrze, bo nie chodzi abyś zmieniał natychmiast zdanie , ale o to, żebyś przynajmniej chciał zrozumieć inaczej myślących. Czy mam dodać, że  Cię przepraszam jeżeli Cie uraziłem?
28 maja 2012, 10:01
@o.Kowalczyk Czyżby ojciec sugerował że Tusk z Komorowskim wspierają lewactwo, a może to ukryci lewacy? (...) Tak sugeruje Metro Prawo szkrzydło PO wraz z PiS szykuje zamach, przed którym broni Kacelaria Prezydenta i zdrowa tkanka PO rozstrzygająca przetargi w Warszawie Dziś podczas rozmów "ostatniej szansy" o warszawską siedzibę Krytyki Politycznej chce upomnieć się legenda Solidarności Henryk Wujec (kancelaria prezydenta RP). Wiele bowiem wskazuje na to, że pochodzące z PO władze Warszawy chcą się pozbyć lewicowego lokalu. Dni Nowego Wspaniałego Świata w tym miejscu są policzone. To lokal miejski. Trzy lata temu KP wygrała konkurs. Płaci preferencyjną stawkę, do kamienicy zgłosili roszczenia spadkobiercy przedwojennych właścicieli. KP musi się wyprowadzić do końca lipca. (...) Wydaje się, że odmowa przyznania lokalu ma tło polityczne. Krytyka Polityczna jest obecnie wpływowym ośrodkiem myśli lewicowej. Jest konkurencją dla SLD i Ruchu Palikota. Może też być niewygodna dla Platformy. Burmistrzem Śródmieścia jest Wojciech Bartelski (prawicowe skrzydło PO). To liberał mający związki z Kolibrem, organizacją założoną przez liberalno-prawicowe UPR. Wśród honorowych członków Kolibra są m.in. Rafał Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein, Jan Pospieszalski. Bartelski może liczyć na poparcie niektórych radnych PiS. W połowie maja Wojciech Chojnowski z PiS chwalił postawę burmistrza: - Z lokalu przy Nowym Świecie, który powinien być wielkopański i wiedeński, zrobiono miejsce dla squattersów.
28 maja 2012, 10:00
@o.Kowalczyk Czyżby ojciec sugerował że Tusk z Komorowskim wspierają lewactwo, a może to ukryci lewacy? (...) Tak sugeruje Metro Prawo szkrzydło PO wraz z PiS szykuje zamach, przed którym broni Kacelaria Prezydenta i zdrowa tkanka PO rozstrzygająca przetargi w Warszawie Dziś podczas rozmów "ostatniej szansy" o warszawską siedzibę Krytyki Politycznej chce upomnieć się legenda Solidarności Henryk Wujec (kancelaria prezydenta RP). Wiele bowiem wskazuje na to, że pochodzące z PO władze Warszawy chcą się pozbyć lewicowego lokalu. Dni Nowego Wspaniałego Świata w tym miejscu są policzone. To lokal miejski. Trzy lata temu KP wygrała konkurs. Płaci preferencyjną stawkę, do kamienicy zgłosili roszczenia spadkobiercy przedwojennych właścicieli. KP musi się wyprowadzić do końca lipca. (...) Wydaje się, że odmowa przyznania lokalu ma tło polityczne. Krytyka Polityczna jest obecnie wpływowym ośrodkiem myśli lewicowej. Jest konkurencją dla SLD i Ruchu Palikota. Może też być niewygodna dla Platformy. Burmistrzem Śródmieścia jest Wojciech Bartelski (prawicowe skrzydło PO). To liberał mający związki z Kolibrem, organizacją założoną przez liberalno-prawicowe UPR. Wśród honorowych członków Kolibra są m.in. Rafał Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein, Jan Pospieszalski. Bartelski może liczyć na poparcie niektórych radnych PiS. W połowie maja Wojciech Chojnowski z PiS chwalił postawę burmistrza: - Z lokalu przy Nowym Świecie, który powinien być wielkopański i wiedeński, zrobiono miejsce dla squattersów.
K
klara
28 maja 2012, 09:20
Nikogo z Kosciola nie wyrzucam, tak wiec prosze nie histeryzowac. Ale osobników w rodzaju @tak Ksiądz inspiruje. To jeszcze się pomódl @Kingo, żeby o.Kowalczyk zainspirował jak najwięcej "osobników". Wtedy twoja nadzieja pustego piekła będzie miała solidniejsze podstawy:)
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
28 maja 2012, 08:40
Hmm, no przepraszam za bełkot, ale za jego pomocą poznaję rzeczywistość i ciekawi mnie często stanowisko np. o. Kowalczyka, bo np. go nie rozumiem, ale wielokrotnie się zdarzało, że w trakcie dyskusji zacząłem pojmować o co chodzi (co nie znaczy, że się z tym zgadzam) @Kinch Panskich komentarzy nie uwazam za belktot. Co wiecej, wydawalo mi sie, ze w sprawie rozroznienia na lewice i lewactwo doszlismy do porozumienia.
28 maja 2012, 08:23
Hmm, no przepraszam za bełkot, ale za jego pomocą poznaję rzeczywistość i ciekawi mnie często stanowisko np. o. Kowalczyka, bo np. go nie rozumiem, ale wielokrotnie się zdarzało, że w trakcie dyskusji zacząłem pojmować o co chodzi (co nie znaczy, że się z tym zgadzam)
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
28 maja 2012, 07:22
Nikogo z Kosciola nie wyrzucam, tak wiec prosze nie histeryzowac. Ale osobników w rodzaju @tak Ksiądz inspiruje.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
27 maja 2012, 23:07
@tak Proszę Ojca ten bełkot Kincha , Beniamina, czy leszka nie jest godzien repliki z tego prostego powodu, że oni nie są gotowi przyjąc Ojca argumentow. Ich jedynym celem jest prowokować i obrażać. Ha! Nie wiem, co jest celem tych panow. Poza tym ci panowie sa jednak rozni. Ale tez mnie czasem nachodza watpliwosci, czy dyskusja z niektorymi  ma jakikolwiek sens. W kazdym razie na roznych forach internetowych jestem obecny od 1997 roku, tak wiec sie uodpornilem...  Pozdrawiam
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
27 maja 2012, 22:59
@Beniamin Czyżby ojciec sugerował że Tusk z Komorowskim  wspierają lewactwo, a może to ukryci lewacy? Czy niechęc do kogoś może być usprawiedliwieniem dla każdej podłości, czy tak trudno ojcu przyjąc że Tusk , Komorowski czy nawet Niesiołowski to też katolicy czy też w ojca Kościele nie ma dla nich miejsca? Jesli chodzi o pierwsze pytanie, to niczego nie sugeruje. Jest po prostu faktem, ze obecne wladze (rzadowe i Warszawy) wspieraja sowicie lewackie srodowisko Krytyki Politycznej.  Jesli chodzi o drugie pytanie, to wydaje sie, ze nie ma ono zadnego sensu. Nikogo z Kosciola nie wyrzucam, tak wiec prosze nie histeryzowac.  
T
tak
27 maja 2012, 22:42
Proszę Ojca ten bełkot Kincha , Beniamina, czy leszka nie jest godzien repliki z tego prostego powodu, że oni nie są gotowi przyjąc Ojca argumenty. Ich jedynym celem jest prowokować i obrażać. Moim zdaniem dyskusja z nimi nie jest możliwa. Chcą Ojca sprowokaować i proszę zobaczyć atakują Ojca dlatego, że Ojca poglądy im się szalenie nie podobają. Wystarczy jednakże popatrzyć na ocenę artykułu żeby dostrzec, że co prawda są głosni ale niewielu się z nimi zgadza. Niech szczekają karawana i tak idzie dalej.
27 maja 2012, 21:13
Uuu, chyba grekę miałaś całkiem niedawno skoro pamiętasz takie rzeczy, bo ja pamiętam, że owszem także oskarżyciel, ale i: "ten który dzieli" z tego co pamiętam to od diabellein. To nie ja sobie przeczę w takim razie ale św. Paweł, który o tym pisze. Kościół tworzą święci.
K
klara
27 maja 2012, 18:09
@ Kinch Diabolos oznacza "ten, który dzieli", dzielenie ludzi na partie, grupy, ci przeciw tamtym, to jego specjalność. Specjalnością Kościoła jest tworzenie wspólnoty świętych, a nie szukanie różnic między nami a innymi (to było specjalnością niektórych wspomnianych w Piśmie świętym faryzeuszy). Po pierwsze - diabolos oznacza "oskarżyciel". Po drugie - jeśli specjalnoścą Kościoła jest "tworzenie wspólnoty świętych", to oznacza założenie, że nie święci są poza tą wspólnotą. A zatem trochę sam sobie przeczysz pisząc o nie szukaniu różnic między nami a innymi.
27 maja 2012, 17:29
@ Klara: Diabolos oznacza "ten, który dzieli", dzielenie ludzi na partie, grupy, ci przeciw tamtym, to jego specjalność. Specjalnością Kościoła jest tworzenie wspólnoty świętych, a nie szukanie różnic między nami a innymi (to było specjalnością niektórych wspomnianych w Piśmie świętym faryzeuszy).
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
27 maja 2012, 17:26
@Beniamin Nieraz spełniają rolę cyklistów Równie szkodliwi są lewacy co np. faszyzujący narodowcy ale póki co są marginesem chociaż nazbyt często przywoływani jako straszaki Calkowicie sie nie zgadzam. Nie ma tu zadnej rownosci. Lewactwo w sensie scislym (czyli np. Krytyka Polityczna) jest finansowana przez nasz rzad i wladze miasta Warszawy. Lewactwo zaprasza bezkarnie agresywnych bojowkarzy z Niemiec, by uczyli nas, jak swietowac niepodleglsc. Lewactwo to realna, destrukcyjna sila, wspierana - nie wiedziec czemu - przez ludzi z obecnego ukadu rzadzacego. To nie sa zadni cyklisci, czyli jakas zjawa, ktora sie straszy dzieci. Lewactwo ma swoje rozglosnie jak np. TOK FM. Faszyzujacy narodowcy absolutnie nie sa rownie szkodliwi, co lewactwo. Nie ma porownania. @o.Kowalczyk  Czyżby ojciec sugerował że Tusk z Komorowskim  wspierają lewactwo, a może to ukryci lewacy? Czy niechęc do kogoś może być usprawiedliwieniem dla każdej podłości, czy tak trudno ojcu przyjąc że Tusk , Komorowski czy nawet Niesiołowski to też katolicy czy też w ojca Kościele nie ma dla nich miejsca? Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.
27 maja 2012, 17:24
Ojciec nie zgadza się, że faszyzujący narodowcy są niebezpieczni? To chyba jakiś żart i nie widział ojciec co się dzieje w małych miasteczkach, gdzie "biała rasa" i "prawdziwi Polacy" łomoczą nocami wszystko co wpadnie im w ręce: od przystanków po przechodniów. Może nie są zbyt lotni, ale nie utożsamiają się z lewactwem, ale głośno popierają prawicowe skrajności, bez ogródek mówiąc że każdego można zabić bo nie jest Polakiem, lub prawdziwym Polakiem. Proszę przed pisaniem trochę się wokół siebie rozejrzeć, bo ja widzę to na co dzień.
DK
Dariusz Kowalczyk SI
27 maja 2012, 16:15
@Beniamin Nieraz spełniają rolę cyklistów Równie szkodliwi są lewacy co np. faszyzujący narodowcy ale póki co są marginesem chociaż nazbyt często przywoływani jako straszaki Calkowicie sie nie zgadzam. Nie ma tu zadnej rownosci. Lewactwo w sensie scislym (czyli np. Krytyka Polityczna) jest finansowana przez nasz rzad i wladze miasta Warszawy. Lewactwo zaprasza bezkarnie agresywnych bojowkarzy z Niemiec, by uczyli nas, jak swietowac niepodleglsc. Lewactwo to realna, destrukcyjna sila, wspierana - nie wiedziec czemu - przez ludzi z obecnego ukadu rzadzacego. To nie sa zadni cyklisci, czyli jakas zjawa, ktora sie straszy dzieci. Lewactwo ma swoje rozglosnie jak np. TOK FM. Faszyzujacy narodowcy absolutnie nie sa rownie szkodliwi, co lewactwo. Nie ma porownania.
K
klara
27 maja 2012, 16:11
@Kinch Co do lewactwa, trochę dla mnie to określenie jest enigmatyczne, czy oznacza, że Kościół jest prawactwem? Chyba nie, bo wszelkie dzielenie jest mu obce i jest specjalnością raczej naszego przeciwnika. Dlaczego uważasz, że Kościołowi ma być obce wszelkie dzielenie? W nauce Jezusa nie ma  takich zakazów. Wręcz przeciwnie - są instrukcje jakich ludzi się wystrzegać i komu nie dać się zwieść. Sam Jezus w przypowieściach dzieli ludzi - panny są madre i głupie, słudzy dobrzy i nieużyteczni itp. To własnie wszelkie zacieranie różnic jest specjalnością naszego przeciwnika.
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
27 maja 2012, 14:34
No to teraz wiele mi wyjaśnia, w sensie zakresu słowa lewactwo. Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, że jednak jakiekolwiek poglądy lewicowe są wrzucane do jednego worka ze zwolennikami aborcji, itd. Jeśli jest jednak tak jak ojciec pisze, to tych lewaków jest bardzo niewielu w społeczeństwie i choć czasem są głośni, to wydaje mi się, że nie powinniśmy chyba poświęcać im tak nieproporcjonalnie wiele uwagi. Nieraz spełniają rolę cyklistów Równie szkodliwi są lewacy co np. faszyzujący narodowcy ale póki co są marginesem chociaż nazbyt często przywoływani jako straszaki
27 maja 2012, 13:33
No to teraz wiele mi wyjaśnia, w sensie zakresu słowa lewactwo. Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, że jednak jakiekolwiek poglądy lewicowe są wrzucane do jednego worka ze zwolennikami aborcji, itd. Jeśli jest jednak tak jak ojciec pisze, to tych lewaków jest bardzo niewielu w społeczeństwie i choć czasem są głośni, to wydaje mi się, że nie powinniśmy chyba poświęcać im tak  nieproporcjonalnie wiele uwagi.
L
leszek
27 maja 2012, 12:15
Swoją drogą to nie rozumiem tej obsesji na punkcie "małżeństw homoseksualnych" czy "redefinicji płci" czy "eutanazji" - pojęć może gdzieś się odbijających w dyskusjach, ale zupełnie w polskich realiach marginalnych, czy zjawisk jak aborcja, wokół których jakiś tam konsensus się już ukształtował. Natomiast dziwaczne wywody profesora Zybertowicza w "Niedzieli", zachwalane przez proboszczów jakoś umykają. A pan profesor podważą w tym wywiadzie demokrację, która nie ma sensu w zdemoralizowanych narodzie zdewastowanym nieszczęściami i w efekcie głosuje na kogo głosuje. Wyjściem jest wychowanie nowych elit, które będą sprawować skuteczną kontrolę nad społeczeństwem i w efekcie będziemy miec silne i niepodległe państwo. A te dziwaczne wywody są okraszane surrealistycznymi opowieściami o wyalienowanych elitach które "Orientują się więc na podmioty międzynarodowe, które mają w Polsce interesy: wielkie korporacje, instytucje unijne, elity obcych państw". itp itd. Przyznam szczerze, że jak to przeczytałem to zadrżałem jaką to papką są karmieni słuchacze Radia Maryja, Naszego Dziennika, Gazety Polskiej i jak widać tygodnika "Niedziela".  Ale wytłumaczenie można znaleźć w zdaniu: "Tylko dwa razy (w 1992 i 2005 r.) udało się w Polsce objąć władzę ugrupowaniom kierowanym przez elity jednoznacznie przywiązane do tradycji narodowych, do polskości, do religii." O ile dobrze pamiętam, to rząd wtedy stworzyła koalicja, której dwóch prominentnych przedstawicieli zostało skazanych za wyjątkowo odrażające przestępstwo. W Sejmie się zresztą wtedy pojawiło wielu dziwnych osobników spod znaku "przecież niczego mi jeszcze nie udowodniono". Ale cóż, każdy ma takie elity na jakies zasługuje.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
27 maja 2012, 11:02
Ojcze, wydaje mi się, że ojciec myśli zbyt stereotypowo jednocześnie zarzucając innym stereotypowe myślenie o prawicy jako o niemal faszystach. Wszystkie zarzuty pod adresem "lewactwa" są w ojca wywodzie prawdziwe, ale nie stanowią one sedna lewicowości @Kinch Pojecie "lewactwo" nie jest tozsame z pojeciem "lewica". Dlatego pisze o "lewactwie", a nie o lewicy, ktora ma rozne twarze... Kiedy wiec pisze "lewactwo" nieczego nie upraszczam, bo nie mam zadna miara na mysli np. tych, ktorzy sa za bardziej socjalistycznym ustrojem itp. Zreszta wplywowe lewactwo na swiecie wywodzi sie najczesciej z warstw bardzo zamoznych i ma w nosie biednych. Cecha konstytutywna lewactwa sa m.in. poglady proaborcyjne i popieranie agresywnej ideologii gejowskiej. Nigdy jednak nie twierdzilem, ze to jest cos konstytutywnego dla lewicowosci w ogole. Bo mozna byc dobrym katolikiem o pogladach lewicowych. Ale nie ma mozliwosci bycia dobrym katolikiem o pogladach lewackich.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
27 maja 2012, 10:48
@Beniamin W krytycznym liście Jan Paweł II napisał, że Kościół nie czuł się dość miłowany przez "Tygodnik". Nie napisał jednak, że nie był miłowany w ogóle. To nie zmienia faktu, ze JPII wskazal na rzeczywisty problem. TP natomiast - moim zdaniem - nie przyjal tej uwagi. Efekt jest taki, ze kiedys TP byl na kazdej plebanii, a dzis jest raczej gdzie indziej. Tlumaczenie, ze to slabi ksieza nie dorastaja do poziomu TP, mnie nie przekonuje. Uwazam, ze celna byla (i nadal jest) diagnoza JPII. Dziekuje za zyczenie i rowniez zycze Buona Pentecoste
G
Gog
27 maja 2012, 10:45
Czytanie tekstów liturgicznych również morze być obarczone " judaszową mądrością " , " mądrością posługującego kamerdynera". Człowiek wiary musi zachowac bezwględną mądrość ewangeliczną. Wszelkie ulepszanie koscioła, poprawianie instytucji koscielnych doprowadzi do alienacji. Kosciół da się "naprawiać " jedynie  na kolanach - pokora! Wszystko co inne: gniew, oburzenie, niezgoda sprowadzi Cię do pozycji kamerdynera na rzecz szatana.
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
27 maja 2012, 10:08
 @o.Kowalczyk W krytycznym liście Jan Paweł II napisał, że Kościół nie czuł się dość miłowany przez "Tygodnik". Nie napisał jednak, że nie był miłowany w ogóle. Czy wszystkie środowiska katolickie i każdy z katolików z osobna, duchownych czy świeckich, mogą ze spokojnym sumieniem wyznać, że wystarczająca już kochają Kościół? I czy Jego największą krytyką nie jest przede wszystkim brak świętości? Zarazem, gdy w Kościele toczy się krytyczna dyskusja, czy to w tzw. środowisku posoborowym czy też w tzw. środowisku tradycjonalistów, czy oznacza to, że nie towarzyszy jej autentyczna miłość do Kościoła i troska o niego? Myślę że te słowa ojca M.Biskupa niech będą dobrym podsumowaniem dla wątku TP poruszonego przez ojca. Szczęść Boże i światła Ducha Świętego w tym szczególnym dniu z całego serca Ojcu życzę
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
27 maja 2012, 10:03
 Jeśli chodzi o ,,miłość Kościoła" – Panie Jerzy – gdybym nie wiedział o tym, jak Pan miłuje Kościół, nie odważyłbym się napisać tego, co poprzednio napisałem. Wiem o tym i jestem o tym przekonany na podstawie długiego doświadczenia, że Pan miłuje Kościół i pragnie służyć jego posłannictwu. To, co zaczęło się w Krakowie wraz z powstaniem ,,Tygodnika Powszechnego" zaraz po wojnie, świadczy o tym. Jeżeli napisałem tak, jak napisałem, to nie, by sprawić Panu przykrość, ale – no po prostu dlatego, że ja sam czuję się związany z tym tygodnikowym dziedzictwem. Miałem w nim jakąś ,,cząstkę" nie tylko jako piszący, ale także jako Wasz Biskup. I zapewne, nie tylko ja miałem jakąś ,,cząstkę" w „Tygodniku", ale i on miał swą ,,cząstkę" we mnie, w mojej drodze, w moim powołaniu. Pamiętam, jak Pan przeżywał wydarzenie z 16 października 1978 r. Cóż? Ja nie chcę tego utracić. Staram się jakoś być wierny ,,przymierzu", którym się związałem Jan Paweł II  Myślę że to uczyni relację JPII z TP pełniejszą
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
27 maja 2012, 10:00
Zachecam wiec do wyjscia z podrzucanych panu schemacikow pt. oni tak mowia, bo sa opetani Rydzykiem i Kaczorem, a my swiatli, jestesmy przeciwko Rydzykowi i Kaczorowi. Dokładnie to samo chciałem zaproponować ojcu tzn.wyrwanie się ze schematupt.oni tak mówią bo są manipulowani przez GW ,TP i wiadome(jeden z ulubionych wytrychów także J.Kaczyńskiego) siły chcące szkodzić Kościołowi, a my światli i znający prawdę musimy bronić Kościoła przed nimi Bardzo szybko, bo już 20 maja 1995 roku, red. Jerzy Turowicz pisał w odpowiedzi papieżowi: A wiadomo zapewne Ojcu Świętemu, że w ostatnich czasach (po dziś dzień) ,,Tygodnik" jest bardzo często przedmiotem brutalnych ataków, wewnątrz wspólnoty katolickiej. Niejednokrotnie odzywały się publiczne głosy twierdzące, że ,,Tygodnik Powszechny" nie jest pismem katolickim. Nikt nigdy nie brał nas w obronę, musieliśmy się bronić sami. Milczenie ze strony Kościoła z okazji naszego 50-lecia zdawało się przyznawać rację tym oskarżeniom. List Ojca Świętego pomaga nam te oskarżenia odrzucać. Krytyczne uwagi Ojca Świętego na temat linii ,,Tygodnika" po roku 1989 przyjmujemy z należną pokorą i skruchą, niewątpliwie bowiem nieraz popełnialiśmy błędy. Ale – niech mi wolno będzie powiedzieć, że jeśli Kościół, rozumiem: Polski Kościół, czuł się – jak mówi Ojciec Święty – ,,nie dosyć przez nas miłowany", to nie musi to oznaczać, że myśmy ten Kościół nie dosyć miłowali!
27 maja 2012, 09:50
@ Gość: Akurat trafiłeś kulą w płiot :-) bo jestem lektorem, najstarszym w parafii, ale nie mam zamiaru rezygnować. :-) @ o. Kowalczyk: Ojcze, wydaje mi się, że ojciec myśli zbyt stereotypowo jednocześnie zarzucając innym stereotypowe myślenie o prawicy jako o niemal faszystach. Wszystkie zarzuty pod adresem "lewactwa" są w ojca wywodzie prawdziwe, ale nie stanowią one sedna lewicowości, bo dotyczą tylko pewnej jego części (a nie można przenosić cechy części na całość), można sobie nawet wyobrazić, albo znaleźć na świecie partię lewicową (w swoim programi gospodarczym, społecznym, edukacyjnym, itd.) która sprzeciwiała by się każdej pozycji a ojca listy. Nie będę pisał, że w Polsce jest taka, bo nie kojarzę żeby była, ale wydaje mi się, że jeśli ktoś ma poglądy lewicowe w sferze gospodarki, czy troski o ludzi pracujących, nie oznacza to automatycznie sprzeciw wobec nauki Kościoła. Jak pewnie ojciec wie, lewica w XIX wieku stała w opozycji do konserwatystów i stąd (ponieważ wtedy Kościół twardo stał przy konserwatystach) początek wzajemnych animozji. Te zaszłości historyczne przy dobrej woli można naprawdę przezwyciężyć. Bo proszę mi powiedzieć, które z tych prawdziwych postulatów lewicy (nie tych nośnych haseł dla młodych - gniewnych, którzy zrazili się nawet nie tyle do Kościoła, co do odpowiedzialności za życie swoje i innych i stąd pozbycie się balastu moralności) sprzeciwiają się nauce Jezusa? Sprawiedliwość społeczna? Ochrona praw pracowników na najniższych szczeblach? Bezpłatna opieka zdrowotna i edukacja? Itd. Tyle, że takich postulatów nie wysuwa w Polsce chyba żadna partia?
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
27 maja 2012, 09:33
Myślę że największym błedem TP jest to że nie jest proPiSowski i proRM i pozbawiony kompletnie krytycyzmu wobec wszystkiego co dzieje się w  Kościele a o wszelkich nadużyciach w nim pisał by jako o zorganizowanym ataku na niego ,,wiadomych sił"(np.Michnika i GW),wtedy zapewne nie miał by wtedy problemu z zyskaniem przychylności ojca @Beniamin Pan rozumuje bardzo schematycznie. Jesli ktos krytykuje TP, to musi byc proPiSowski i proRM. A ja mam ny mysli to, co w 1995 roku napisal do red. naczelnego TP Ojciec swiety Jan Pawel II: „Odzyskanie wolności zbiegło się paradoksalnie ze wzmożonym atakiem sił lewicy laickiej i ugrupowań liberalnych na Kościół, na Episkopat, a także na papieża. Wyczułem to zwłaszcza w kontekście moich ostatnich odwiedzin w Polsce w roku 1991. Chodziło o to, ażeby zatrzeć w pamięci społeczeństwa to, czym Kościół był w życiu Narodu na przestrzeni minionych lat. Mnożyły się oskarżenia czy pomówienia o klerykalizm, o rzekomą chęć rządzenia Polską ze strony Kościoła, czy też o hamowanie emancypacji politycznej polskiego społeczeństwa. Pan daruje jeżeli powiem, iż oddziaływanie tych wpływów odczuwało się jakoś także w ,«Tygodniku Powszechnym ». W tym trudnym momencie Kościół w «Tygodniku» nie znalazł, niestety, takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd prawo oczekiwać; «nie czul się dość miłowany» – jak kiedyś powiedziałem. Dzisiaj piszę o tym z bólem...”. Bledem TP bylo to, ze nie wyciagnal z tych delikatnych, ale z drugiej strony mocnych i jasnych slow Papieza, zadnych wnioskow. Co gorsza, ta ocena JPII jest dzis jeszcze bardziej aktualna niz wtedy. Zwroce uwage, ze w 1995 roku nie bylo jeszcze PiS, a o RM malo kto slyszal. Zachecam wiec do wyjscia z podrzucanych panu schemacikow pt. oni tak mowia, bo sa opetani Rydzykiem i Kaczorem, a my swiatli, jestesmy przeciwko Rydzykowi i Kaczorowi.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
27 maja 2012, 09:19
@Kinch Co do lewactwa, trochę dla mnie to określenie jest enigmatyczne, czy oznacza, że Kościół jest prawactwem? Chyba nie, bo wszelkie dzielenie jest mu obce i jest specjalnością raczej naszego przeciwnika. Pojecie "lewactwa" nie jest enigmatyczne. W sferze obyczajowej lewactwo swiatowe charakteryzuje sie dosc jasno okreslonym zestawem pogladow, wsrod ktorych znajduja sie m.in.: popieranie aborcji, popieranie eutanazji, radykalne redefiniowanie takich pojec jak "malzenstwo", "rodzina", "plec", a w konsekwencji popieranie malzenstw homoseksualnych, gloszenie, ze plec jest kwestia umowna; lewactwo promuje wczesna inicjacje seksualna, prezerwatywy w szkolach, pigulki poronne, antykoncepcje wsrod nastolatkow; lewactwo nie lubi chrzescijanskiego dziedzictwa, a w sferze kultury chetnie promuje zabarwiona anty-chrzescijansko popkulture. Nie jest wiec zadna enigma. Tak sie sklada, ze Kosciol jest glownym oponentem tego rodzaju wizji swiata. Z tego oczywiscie nie wynika, ze Kosciol jest jakims prawactwem. Choc jeslibysmy chcieli jakos spojrzec na Kosciol w perspektywie politycznej, to powiedzialbym, ze Kosciolowi zasadniczo blizsze sa nurty polityczne, ktore mozna by nazwac konserwatywnymi od tego, co nazywam lewactwem (swiatopogladowym i obyczajowym).
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
27 maja 2012, 08:13
  A co do Tygodnika Powszechnego, to jest sam sobie winien, ze z tygodnika swego czasu prenumerowanego powszechnie przez ksiezy stal tym, czym sie stal. I nie widac swiatelka, aby sie mial odrodzic. Ale nie tracmy nadziei. @o.Kowalczyk. Myślę że największym błedem TP jest to że nie jest proPiSowski i proRM i pozbawiony kompletnie krytycyzmu wobec wszystkiego co dzieje się w  Kościele a o wszelkich nadużyciach w nim pisał by jako o zorganizowanym ataku na niego ,,wiadomych sił"(np.Michnika i GW),wtedy zapewne nie miał by wtedy problemu z zyskaniem przychylności ojca
G
Gość
26 maja 2012, 21:42
Kinch. W moim odbiorze forma Twego komentarza wskazuje na osobę, która troszczy się o kościół katolicki  ...... ale nie chodzi do kościoła. Co się tyczy charakteru kościoła, to przynajmniej  kościół instytucjonalny - nie lewcki , prawicowy - jest ewangeliczny.
KN
Komentuj. Nie obrażaj!
26 maja 2012, 20:26
"Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!".
&N
"Komentuj. Nie obrażaj!&
26 maja 2012, 20:25
"Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!". "Komentuj. Nie obrażaj!".
26 maja 2012, 19:57
@ o. Kowalczyk: Ojcze, co do Tygodnika, to należy zastanowić się, czy nie spojrzeć na to z innej strony i czy to poziom tego pisma uległ zmianie czy to współcześni księża są dziećmi swoich czasów i z kulturą i myśleniem "zaawansowanym" im nie po drodze. Wiadomo, że TP w początku lat 90. poszło drogą, która wielu się nie spodobało i o tym trzeba głośno mówić, aby to się nie powtórzyło (a niestety powtarza się - tu przykład Radia Maryja), ale wydaje mi się, że obecnie redakcja próbuje nawiązać do jak najlepszych lat tego pisma. Co do lewactwa, trochę dla mnie to określenie jest enigmatyczne, czy oznacza, że Kościół jest prawactwem? Chyba nie, bo wszelkie dzielenie jest mu obce i jest specjalnością raczej naszego przeciwnika. Co do samej polemiki z artykułem W. Maziarskiego, mnie również raziło ostatnie zdanie, ale ojciec sam podał odpowiedni fragment, który stoi w sprzeczności z jego słowami.
G
Gość
26 maja 2012, 18:45
Fanie ojców jezuitów - Twoje obsesje omów z Panami w białych kitlach.
T
tak
26 maja 2012, 17:07
fan o. Kowalczyka, znasz przypowieśc o belce i drzazdze w oku? To sam się opamiętaj. a Innym zostaw troskę o siebie.
FO
fan o. Kowalczyka
26 maja 2012, 16:43
Ojciec Kowalczyk stał się bardziej papieski od papieża, ale tylko po to, żeby nadymać swoje ego. W swojej polemicznej pasji, wyznacza sobie przeciwników do bicia a potem udaje, że walczy dla dobra Kościoła - walcząc o swoją wyimaginowaną przyszłość. Kiedy się ojciec opamięta?
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
26 maja 2012, 12:12
Ciekaw jestem czy o.Kowalczykowi spodobało by się gdyby ksiądz w kościele zachęcał wiernych do przeczytania w Tygodniku Powszechnym wywiadu z prof.Niesiołowskim czy jakimś innym związanym zPO? @Beniamin Trudno mi sobie wyobrazic, aby jakikolwiek wywiad z poslem "won" Niesiolowskim byl godny polecenia. Ale w PO jest wielu ludzi, ktorzy mieliby cos rzeczywiscie waznego i ciekawego do powiedzenia. Tyle ze teraz sa troche schowani, wycofani, nad czym ubolewam.  A co do Tygodnika Powszechnego, to jest sam sobie winien, ze z tygodnika swego czasu prenumerowanego powszechnie przez ksiezy stal tym, czym sie stal. I nie widac swiatelka, aby sie mial odrodzic. Ale nie tracmy nadziei.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
26 maja 2012, 12:11
Ciekaw jestem czy o.Kowalczykowi spodobało by się gdyby ksiądz w kościele zachęcał wiernych do przeczytania w Tygodniku Powszechnym wywiadu z prof.Niesiołowskim czy jakimś innym związanym zPO? @Beniamin Trudno mi sobie wyobrazic, aby jakikolwiek wywiad z poslem "won" Niesiolowskim byl godny polecenia. Ale w PO jest wielu ludzi, ktorzy mieliby cos rzeczywiscie waznego i ciekawego do powiedzenia. Tyle ze teraz sa troche schowani, wycofani, nad czym ubolewam.  A co do Tygodnika Powszechnego, to jest sam sobie winien, ze z tygodnika swego czasu prenumerowanego powszechnie przez ksiezy stal tym, czym sie stal. I nie widac swiatelka, aby sie mial odrodzic. Ale nie tracmy nadziei.
T
tak
26 maja 2012, 09:56
Gdy mówimy obecnie o "flircie" Kościoła z władzą to przynajmniej pamietajmy, że od 5 lat ten flirt oznacza romas Kościoła z PO.
S
szary
26 maja 2012, 09:48
 Bardzo mi się podoba, co o. Dariusz napisał.  Politrucy salonu oraz ich rezonatorzy  znów sie zapienią , ale to już norma.  
E
e
26 maja 2012, 00:12
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,657,egzorcyzmy.html
25 maja 2012, 23:05
.
L
leszek
25 maja 2012, 22:08
 Pytanie z wywiadu w Niedzieli: ============= – Aby wybrnąć z tej sytuacji, wskazuje Pan instytucję założycielską, która może stać się punktem oparcia. ============= Ja mam jednak nadzieję, że profesor wypowiada tylko własne poglądy. Sojusz Kościoła z Cezarem to pocałunek śmierci dla Kościoła, wydaje się, że Kościół miał przykre doświadczenia tego typu w latach 90-ych. Ale z drugiej strony władza, wpływy, prestiż, majestat ... - to pokusa trudna do odparcia dla kościelnych hierachów. Też liczę - podobnie jak profesor Zybertowicz na "zdrowe siły" - które jednak uczynią Kościół odpornym na takie pokusy.
L
leszek
25 maja 2012, 22:07
 Pytanie z wywiadu w Niedzieli: ============= – Aby wybrnąć z tej sytuacji, wskazuje Pan instytucję założycielską, która może stać się punktem oparcia. ============= Ja mam jednak nadzieję, że profesor wypowiada tylko własne poglądy. Sojusz Kościoła z Cezarem to pocałunek śmierci dla Kościoła, wydaje się, że Kościół miał przykre doświadczenia tego typu w latach 90-ych. Ale z drugiej strony władza, wpływy ... - to pokusa trudna do odparcia dla kościelnych hierachów. Też liczę - podobnie jak profesor Zybertowicz na "zdrowe siły" - które jednak uczynią Kościół odpornym na takie pokusy.
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
25 maja 2012, 21:29
 Ciekaw jestem czy o.Kowalczykowi spodobało by się gdyby ksiądz w kościele zachęcał wiernych do przeczytania w Tygodniku Powszechnym wywiadu z prof.Niesiołowskim czy jakimś innym związanym  zPO?
L
leszek
25 maja 2012, 20:57
Ten wywiad profesora Zybertowicza to rzeczywiście jakiś ciąg dziwacznych wywodów, mam jednak nadzieję, że profesor wypowiada wyłącznie własne poglądy. Zdaniem jednych po roku 1989 Polska po raz pierwszy od 300 lat, czyli początku upadku państwa za czasów Sasów dostała swoją szansę i ją wykorzystała, zaś zdaniem profesora aktualne państwo to kolejny element do szeregu nieszczęść z cyklu rozbiory, wojny, okupacje, komunizm, faszyzm itp itd.  Mam jednak nadzieję, że to są wyłącznie jakieś przeinitelektualizowanie wywody profesora nadającego na wysokich diapazonach niedostępnych dla  zwykłych śmiertelników.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
25 maja 2012, 20:02
'Ale "Boza Biblioteka Kosciola" ocaleje i bedzie zrodlem madrosci dla kolejnych pokolen"'  w Afryce i Ameryce Południowej. Księdzu dinozaurowi wsio rawno.
25 maja 2012, 18:28
 ..."Ale "Boza Biblioteka Kosciola" ocaleje i bedzie zrodlem madrosci dla kolejnych pokolen."  AMEN
K
Kaśka
25 maja 2012, 17:29
Maziarski pewnie sam by nas chciał pouczać jaką prasę mamy czytać.

Skomentuj artykuł

Maziarski czy Jezus?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.