Kościół sprzeciwia się badaniu blokerów dojrzewania u dzieci. Uczestnicy mogą mieć 11 lat
Nawet 11-letnie dzieci mają wziąć udział w brytyjskim badaniu dotyczącym stosowania blokerów dojrzewania. Sprzeciw wobec programu PATHWAYS wyraził bp Paul Mason z episkopatu Anglii i Walii. Duchowny wskazuje na ryzyko poważnych konsekwencji dla zdrowia najmłodszych – informuje Vatican News.
Badanie PATHWAYS, prowadzone przez King’s College London, ma objąć 226 dzieci i nastolatków. Uczestnicy zostaną podzieleni na dwie grupy – jedna rozpocznie przyjmowanie leków hamujących dojrzewanie od razu, a druga po 12 miesiącach. Terapia może trwać do dwóch lat.
Najmłodsi uczestnicy mogą mieć 11 lat w przypadku osób zarejestrowanych przy urodzeniu jako dziewczynki i 12 lat w przypadku osób zarejestrowanych jako chłopcy.
Biskup: „Eksperymentowanie na dzieciach nie może być właściwe”
Bp Paul Mason, odpowiedzialny w episkopacie Anglii i Walii za kwestie ochrony dzieci i osób bezbronnych, zaapelował o zatrzymanie badania.
– Eksperymentowanie na dzieciach nie może być właściwe, jeżeli oznacza narażanie ich na ryzyko poważnych i zmieniających życie szkód w nadziei na niepewne korzyści medyczne – stwierdził.
Kontrowersje wokół programu pojawiają się po tym, jak w 2024 roku NHS England zrezygnował z rutynowego przepisywania blokerów dojrzewania dzieciom z dysforią płciową. Decyzję podjęto po przeglądzie kierowanym przez dr Hilary Cass, który wskazał na słabą jakość dowodów dotyczących korzyści z takiego leczenia i niewystarczającą wiedzę o jego długoterminowych skutkach.
Zwolennicy PATHWAYS argumentują, że właśnie przeprowadzenie kontrolowanego badania ma pozwolić lepiej ocenić korzyści i ryzyko stosowania blokerów.
Pod koniec lipca brytyjski High Court odmówił dalszego rozpatrywania skargi mającej doprowadzić do zatrzymania programu. Jak zaznaczono, decyzja nie oznaczała jednak rozstrzygnięcia przez sąd, czy stosowanie blokerów dojrzewania jest bezpieczne.
Skomentuj artykuł