To jedna z największych pokus ludzi uważających się za prawych i pobożnych
Jedną z największych pokus ludzi uważających się za prawych i pobożnych jest zamknięcie się na Boże prowadzenie. Saduceusze próbowali udowodnić "absurd" nauczania Jezusa. Faryzeusze zadają podchwytliwe pytania. My też, kiedy wymagania religijne są nam niewygodne, próbujemy je dezawuować i "ominąć". Jesteśmy jak saduceusze i faryzeusze.
Słowo na dziś (Mt 22,34-40)
Z Ewangelii wg św. Mateusza: Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».
Komentarz do Ewangelii (Piątek, 21 sierpnia 2026 roku)
Obraz: Jezus naucza i czyni cuda wobec wielu. Ale nie wszyscy patrzą przychylnie na Jego działanie. Po kontrowersji z saduceuszami, którym zarzucił błądzenie z powodu nieznajomości Prawa jeden z faryzeuszów zadaje Mu podchwytliwe pytanie o "największe przykazanie w Prawie". Posłucham tego, co Pan odpowiedział. To jest także nauka dla mnie.
Myśl: Jezus nie zraża się nieczystą intencją w zadanym pytaniu. Pouczenie jest ważniejsze niż odczucia. Miłość Boga całym sercem, duszą i umysłem jest najważniejszym przykazaniem, a jego praktyczną realizacją jest podobne do niego, drugie przykazanie o miłości bliźniego. To nie tylko kwestia serca i umysłu, emocji i racjonalności. To kwestia życia, codziennej praktyki i konkretnych postaw, które nie są deklaracją, lecz ukazują miłość poprzez jej konkretne przejawy. Przykazanie miłości Boga i bliźniego realizuje się tylko wtedy, kiedy jest praktycznie wypełniane.
Emocja: Otworzyć się na działanie Boga. Jedną z największych pokus ludzi uważających się za prawych i pobożnych jest zamknięcie się na Boże prowadzenie. Saduceusze próbowali udowodnić "absurd" nauczania Jezusa. Faryzeusze zadają podchwytliwe pytania. My też, kiedy wymagania religijne są nam niewygodne (np. grzechy języka, cielesność, brak przebaczenia...) próbujemy je dezawuować i "ominąć". Jesteśmy jak saduceusze i faryzeusze.
Wezwanie: Poproszę o łaskę miłowania Boga umysłem i sercem oraz taką samą miłością kochać siebie i braci. Podziękuję za wychowawców i mentorów, którzy uczyli mnie tej równowagi w miłowaniu Boga i bliźnich. Zakończę modlitwą spontaniczną, albo skorzystam z tekstu modlitwy św. Ignacego Loyoli: Zabierz, Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę mą całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś - Tobie to, Panie oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni wedle swojej woli. Daj mi jedynie miłość twą i łaskę, albowiem to mi wystarcza. Amen.

.webp)
Skomentuj artykuł